Architektura MuratorRealizacjePark Pamięci w Oświęcimiu: sztuka i natura

Park Pamięci w Oświęcimiu: sztuka i natura

Najbardziej wyrazistym elementem realizacji są kamienne płyty z szarego piaskowca. Przywodzą na myśl obraz zalegających w tym miejscu ruin spalonej i zburzonej Wielkiej Synagogi.

Park Pamięci w Oświęcimiu: sztuka i natura
Kamienne, nieregularnie pocięte płyty stanowią najistotniejszą część posadzki parku; fot. Jakub Certowicz

Niemal każda świątynia ma w swojej historii katastrofę. Społeczność wówczas zbiera siły i z boską pomocą odbudowuje Dom Pana. Nowa budowla jest zazwyczaj większa i wspanialsza. Tak też było pod koniec XIX wieku w Oświęcimiu. Po pożarze synagogi w 1863 roku w ciągu kilku lat odbudowano ją, by stała się największym i najwspanialszym miejscem modlitwy spośród wszystkich oświęcimskich bożnic.

Po podpaleniu i zburzeniu wielkiej synagogi przez Niemców w 1939 roku świątynia nie została już odbudowana. Nie było komu tego zrobić. Przez lata miejsce było puste, świadcząc o tym, co wydarzyło się w trakcie II wojny światowej i tuż po niej. Z czasem wyrosły tu drzewa i uzupełniły swymi koronami przestrzeń i panoramę miasta zabliźniając miejsce po dawnej świątyni.

W zeszłym roku, dokładnie 80 lat po jej zniszczeniu na skarpie rzeki Soły powstał park pamięci. Historia miejsca została zapisana w symbolice elementów i liczb, które dyskretnie przeprowadzają nas przez labirynt jego losów. Wyznacza go swobodna kompozycja zarysowana kamiennymi płytami, których układ pozwala dowolnie zmieniać kierunek poruszania się w ramach wyznaczonego wnętrza synagogi i podążać własną ścieżką interpretacji. Motyw ten rozwija obecny na płytach relief, labirynt zostaje w ten sposób powielony i rozciągnięty w nieskończoność, przenosząc nas w inną skalę i dalej poza materialny wymiar pomnika. Jego wzór przywołuje wiele skojarzeń, pozwala wędrować myślom wzdłuż śladów przypadkowych nacięć, które zostawiły po sobie maszyny tnące kamień. Według założeń autorskich to linie ludzkich losów krzyżujące się w miejscach ich spotkań, ale można w tym wzorze zobaczyć też blizny pamięci czy tory i bocznice kolejowe prowadzące w różnych kierunkach. Abstrakcja wzoru otwiera księgę skojarzeń i własnych przemyśleń.

Horyzontalną kompozycję posadzki dopełnia wertykalność drzew otaczających zarys dawnej synagogi. Ich korony zamykają się w górze w postaci sklepienia, a zawieszony wśród gałęzi żyrandol pochodzący z wnętrza świątyni potwierdza trafność tego porównania. Nie pierwszy raz sztuka i natura zostały wykorzystane do upamiętnienia bolesnej historii. Środki te, skrywając pod swą ograniczoną postacią nieskończoność interpretacji i wymiarów, stwarzają przestrzeń dla wyobraźni i silnych emocji, pozostawiając również miejsce dla nadziei. Ta właściwość scenerii ogrodowej jest znana i uznana za jedną z podstawowych zasad kształtowania kompozycji, które przy użyciu materialnych form miały przenosić człowieka do sfery duchowej. Uzdrawiającą moc natury i sztuki wielokrotnie wykorzystywano do definiowania trudnych miejsc. Próba ich interpretacji zamyka bowiem ducha przestrzeni w granicach formy i przywraca je na powrót do struktury miasta. Niewyrażona podświadomość miejsca wyklucza je z całości, a brak granic rozprzestrzenia niepokój i nieokreśloność. Idea ta przyświecała Oskarowi Hansenowi przy projekcie pomnika w Oświęcimiu-Brzezince, zatytułowanego Droga.