Architektura MuratorWydarzeniaKonstrukcja "Rozciąganego pawilonu" architekta Jakuba Szczęsnego na dziedzińcu CSW

Konstrukcja "Rozciąganego pawilonu" architekta Jakuba Szczęsnego na dziedzińcu CSW

Architektura przyszłości w komputerowej wersji high-tech wykształciła swoją własną, łatwo rozpoznawalną estetykę animacji i wizualizacji, ograniczonych możliwościami programów komputerowych. W kontekście wciąż poszerzającej się przestrzeni wirtualnej, tworzącej światy równolegle i ich nową architekturę warto jednak powrócić do kwestii dotyczących najbardziej podstawowych fizycznych relacji ciało-przestrzeń.

ARCHITEKTURA DZIAŁANIA

Artyści: Julia Bui-Ngoc, Willi Dorner, Frédéric Flamand, Cyprien Gaillard, Kate Gilmore, Tomasz Kujawski, Anna Molska, Gianni Pettena, Jakub Szczęsny, Joanna Rajkowska, Józef Robakowski, Ewa Śmigielska, Aleksandra Went/ Alicja Karska

Otwarcie: 14 września 2011, godz. 18.00
podczas otwarcia: godz. 18.30 Rozciągany Pawilon Jakub Szczęsny akcja grupowa
godz. 19.30 Akcje dźwiękowe Mołr Drammaz

Mołr Drammaz to zespół założony przez Wojtka Kucharczyka (The Complainer) i Asię Bronisławską (Asi Minę) w połowie lat 1990., a ostatnio reaktywowany na tegorocznym OFF Festiwalu. Podczas otwarcia zaprezentują akcje dźwiękowe w(okół) przestrzeni wystawy.

Wystawa czynna do 15 stycznia 2012
Kurator: Kaja Pawełek
przestrzeń instalacji raumlaborberlin GRATED FUTURES. getting behind the scenes, 2011
w ramach Laboratorium Przyszłości Akt 3 REGRESS PROGRESS

Wystawa Architektura działania/ Performing Architecture w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski stanowi część projektu REGRESS PROGRESS Laboratorium Przyszłości. Jest kolejną odsłoną odnoszącą się do wątków architektonicznych, zainicjowanych instalacjami: GRATED FUTURES. Getting behind the scenes, 2011 autorstwa kolektywu raumlaborberlin (czerwiec 2011) oraz Nie-pokój/ Un-room Aleksandry Wasilkowskiej (lipiec 2011). Instalacja raumlaborberlin w Sali Zygmuntowskiej – platforma/ audytorium/ scena – posłuży jako rama dla wystawy.

Punktem wyjścia jest przekonanie, że architektura odgrywała kluczową rolę w definiowaniu i wizualizowaniu przyszłości, tworząc scenariusze i scenografie dla życia w postaci kolejnych dwudziestowiecznych awangard, kumulując się w wizualnym alfabecie modernizmu, utopii i futurologii. „Architektura przyszłości” w komputerowej wersji high-tech wykształciła swoją własną, łatwo rozpoznawalną estetykę animacji i wizualizacji, ograniczonych możliwościami programów komputerowych. W kontekście wciąż poszerzającej się przestrzeni wirtualnej, tworzącej światy równolegle i ich nową architekturę warto jednak powrócić do kwestii dotyczących najbardziej podstawowych fizycznych relacji ciało-przestrzeń, fundamentalnych dla wszelkich dalszych organizacji i transformacji przestrzeni. To rodzaj wstępu, powrotu do ćwiczenia w indywidualnym czytaniu, postrzeganiu i odczuwaniu realnej, analogowej przestrzeni – po to, by na nowo móc ją rozwijać w coraz większej i bardziej złożonej skali, łącząc subiektywny wymiar świata z przestrzenią społeczną.

To, w jaki sposób ludzie wchodzą w relacje cielesne z przestrzenią i architekturą, w jaki sposób ją mierzą, odczuwają, zamieszkują, użytkują i przekształcają wciąż wpływa i będzie wpływać na przyszły kształt naszego świata. Architektura rozumiana jest w tym kontekście przede wszystkim jako rama i punkt odniesienia dla działania i życia, czy to realnego, czy fikcyjnego, materialnego i duchowego. Jest narzędziem kształtowania rytuałów, form cielesnego współistnienia, wyznacza pole dla kształtowania wspólnoty, indywidualnych i zbiorowych konfliktów, stanowi tło oraz wywołuje i wzmacnia różnorodne stany emocjonalne oraz namiętności. Relacja ta ma złożony, pełen napięć charakter, zawierając w sobie zarówno obietnicę wolności i spełnienia, jak i widmo porażki, rozczarowania niemożnością przekroczenia ustalonych, fizycznych i wyobrażonych, granic. Przestrzeń doświadczana fizycznie, architektura budowana własnym ciałem stają się łącznikiem pomiędzy jednostką a kolektywem, ciałem a miastem, miękkim, tymczasowym połączeniem pomiędzy stałymi konstrukcjami i wymiarami. Płynność, zmiana i napięcie uruchamiają cały szereg zdarzeń i sekwencji, powodujących że ulica staje się teatralną sceną, budynki – scenografią, relacje międzyludzkie – choreografią, a spacer performancem.

Na wystawę składają się prace video artystów wizualnych (Cyprien Gaillard, Kate Gilmore, Anna Molska, Joanna Rajkowska, Józef Robakowski, Aleksandra Went/ Alicja Karska), zapisy performances i spektakli wybitnych choreografów i reżyserów tańca (Frédéric Flamand, Willi Dorner) i artystów-architektów (Gianni Pettena), zapisy ćwiczeń i pracy z przestrzenią (prace studentów z pracowni profesora Grzegorza Kowalskiego: Julii Bui-Ngoc, Tomasza Kujawskiego, Ewy Śmigielskiej), oraz grupowy live performance artysty i architekta Jakuba Szczęsnego, w ramach którego grupa uczestników w formie gry w trakcie wernisażu stworzy konstrukcję „Rozciąganego pawilonu” na Dziedzińcu CSW.


Większość procesów projektowania i budowania opiera się na predeterminacji i dokładności oraz efektywnej koordynacji przepływu danych prowadzących do powstania fizycznego obiektu będącego jak najwierniejszym odzwierciedleniem wcześniejszych założeń. Projektowanie parametryczne i generatywne dołączają do tego procesu również aspekt obiektywizacji intencji projektanta, podczas gdy sam dobór zestawów danych, algorytmów i formuł wzrostu jest, de facto, następnymi gestami intencjonalnymi.
A gdyby budowane struktury były w niewielkim stopniu pre-determinowane i w jak największym stopniu wynikały z samego fizycznego procesu powstawania? A gdyby struktury te powstawały w wyniku w niewielkim stopniu kontrolowanego przypadku?
Celem projektu było zwizualizowanie w sposób jak najbardziej bezpośredni interakcji między danymi wpływającymi, przekładającymi się na siłę i odcinek rozciągnięcia powierzchni, oraz danymi wychodzącymi, przedstawionymi jako wpływające na resztę struktury punktowe deformacje. Projekt miał miejsce w czasie rezydencji w Schloss Solitude w Sztutgarcie, a wzięli w nim udział zaproszeni rezydenci i pracownicy rozlokowani wzdłuż ścian i w oknach dziedzińca zamku. Instalacja składała się z pięciu związanych u góry i zamocowanych do ziemi, odpowiednio ponacinanych płacht materiału concrete cloth o grubości 5 mm. Rozciąganie miało miejsce poprzez ciągnięcie lin zamocowanych do przypadkowo wybranych węzłów struktury według kolejności wynikającej z rzucania 12-sto ścienną kostką.
Każdy z graczy mógł za jednym razem pociągnąć linę na długość łokcia. Po półgodzinnej grze struktura osiągnęła maksymalną objętość. Liny zostały zawiązane, przekroje materiału powyginane w celu ich usztywnienia, usunięta została kolumna montażowa a następnie instalacja została zalana wodą w celu jej usztywnienia w wyniku reakcji ceramidów zawartych w pudrze betonowym w wewnętrznej warstwie materiału.
Po pięciu godzinach, w trakcie wernisażu, w obecności publiczności oraz dyrektora instytucji stojącego wewnątrz pawilonu w kasku na głowie dla ochrony przed potencjalnymi uderzeniami rozpadającej się struktury, odcięto liny. Pawilon był stabilny i sztywny, a dyrektor wyszedł z eksperymentu bez szwanku. Projekt zakończył się sukcesem stając się następnym krokiem w procesie powiększania skali, zwiększania odległości przekrycia oraz angażowania nowych uczestników w zupełnie nowym kontekście społecznym i geograficznym.

Rozciągany Pawilon
autor: Jakub Szczęsny
asystent: Helmut Dietz
lokalizacja: Schloss Solitude, Sztutgart, Niemcy
czas: 09.06.2011