Architektura MuratorBibliotekaDeliryczny Nowy Jork. Retroaktywny manifest dla Manhattanu

Deliryczny Nowy Jork. Retroaktywny manifest dla Manhattanu

Delirious New York został wydany w roku 1978, zaledwie trzy lata po powstaniu OMA, w czasach, gdy Koolhaas nie zrealizował jeszcze żadnego budynku. Autor jest zafascynowany życiem w metropolii, przemianami społecznymi, do jakich doprowadziła kultura zagęszczania i technologia fantastyczności. Ma talent do definiowania procesów i wyciągania oryginalnych, ale logicznych wniosków. To książka o 2028 magicznych kwartałach, fantastycznych samowystarczalnych światach – recenzja Roberta Skitka.

Deliryczny Nowy Jork. Retroaktywny manifest dla Manhattanu

W kolejce do kasy, pan stojący za mną (chyba student) mówi kręcąc głową: Ciężka książka. Na moje pytanie czy przeczytał, odpowiada: Pierwszy rozdział. To książka dla zaawansowanych. Dla architektów żywo zainteresowanych architekturą, urbanistyką lub Nowym Jorkiem, a najlepiej wszystkim naraz. Inni, podobnie jak młodszy kolega, raczej nie przetrwają pierwszych dziesięciu stron. Za to dla pasjonatów to istna uczta. Delirious New York został wydany w roku 1978, zaledwie trzy lata po powstaniu OMA, w czasach, gdy Koolhaas nie zrealizował jeszcze żadnego budynku.

To spisany po latach manifest Manhattanu. Manifest inny niż wszystkie, bo oparty na dowodach. Koolhaas jest zafascynowany życiem w metropolii, przemianami społecznymi, do jakich doprowadziła kultura zagęszczania i technologia fantastyczności. Ma talent do definiowania procesów (architektoniczna lobotomia czy pionowa schizma) i wyciągania oryginalnych, ale logicznych wniosków. To książka o 2028 magicznych kwartałach, fantastycznych samowystarczalnych światach. Od całości różni się ostatni rozdział, stanowiący efekt pracy OMA – Koolhaasa i jego żony Madelon Vriesendorp oraz Elii i Zoe Zenghelisów. Nie wiem co brali, ale na pewno było mocne

Tagi:
Autor: Robert Skitek
Przyszłość jest na wsi Na dobre czy złe (a często jedno i drugie), wieś bierze udział w modernizacji i to na skalę globalną – pisze Rem Koolhaas, który od kilku lat prowadzi badania nad „wszystkim co, nie jest miastem”. Podsumować je ma planowana na koniec tego roku wystawa w Muzeum Guggenheima. Podążając śladem Koolhaasa, w tym numerze zapraszamy na wieś, ale też do miasta, które próbuje przejąć jej rolnicze funkcje, by choćby w części zaspokoić potrzeby żywnościowe świata.
Wieżowiec De Rotterdam Budynek zaprojektowano z intencją stworzenia wertykalnego miasta, którego różnorodne funkcje są rozdzielone w pionie – sklepy, mieszkania, biura, powierzchnie rekreacyjne, czterogwiazdkowy hotel i wielopoziomowy garaż. Trzy bryły o wysokości 150 metrów oparto na wspólnym, trzydziestometrowym podium i rozsunięto na odległość 7 metrów od siebie. Intensywność zabudowy wynosi 32, a całość ma łączną powierzchnię użytkową 160 000 m2.
OMA projektuje centrum ekspozycyjne w Szanghaju Nowe centrum ekspozycyjne o łącznej powierzchni 1500 m2 ma powstać na nadbrzeżu rzeku Huangpu w Szanghaju. To jeden z najintensywniej rozwijających się terenów w mieście.
Rem Koolhaas, Deliryczny Nowy Jork. Retroaktywny manifest dla Manhattanu, Karakter 2013 Dawne księgi z początku XX wieku opisywały losy ludzi niezwykłych, dramaty, tragedie, wojny, Koolhaas udowadnia, iż to samo przeżywają miasta i ich domy. Czyta się z zachwytem i przerażeniem
Wieżowce na świecie. Najlepsze budynki wysokie według CTBUH Amerykańska organizacja Council on Tall Buildings and Urban Habitat przyznała nagrody dla najlepszych wieżowców na świecie. Nagrodzono cztery budynki wysokie, każdy na innym kontynencie. Europejskim zwycięzcą został zprojektowany przez pracownię OMA De Rotterdam
Otwarcie 14. Międzynarodowego Biennale Architektury w Wenecji [ZDJĘCIA] 14. Biennale Architektury w Wenecji, którego kuratorem jest holenderski architekt Rem Koolhaas, zostało oficjalnie otwarte. Prezentujemy zdjęcia z poszczególnych części wystawy oraz nagrodzonych pawilonów