Biurowiec za Bramką w Poznaniu

i

Autor: archiwum serwisu Zrealizowanie trzech kondygnacji podziemnych garażu w zwartej zabudowie miejskiej wymagało wykonania po obwodzie ścian szczelinowych, które w górnej części zabezpieczono stalowymi rozporami, a w poziomie ponad kondygnacją -3 żelbetową opaską stanowiącą fragment docelowego stropu; Fot. dzięki uprzejmości BUDWUG

Konstrukcja biurowca – o biurowcu Za Bramką Jerzy Kolbusz

2017-09-29 14:43

Ponieważ tarasy zaplanowano na każdej kondygnacji, geometria każdego stropu jest inna. Stworzyło to problemy z ich podparciem. W miarę regularny w dolnych partiach obiektu układ słupów tracił wraz z wysokością swoją powtarzalność. W efekcie część słupów wyższych kondygnacji obciąża niższe stropy w przęsłach płyt i podciągów. Wymagało to sporego wysiłku przy konstruowaniu i tworzeniu modeli obliczeniowych – pisze główny konstruktor budynku Jerzy Kolbusz.

Projekt konstrukcji budynku opracował zespół Biura Inżynierskiego Bartels Polska. W kwestiach związanych z geotechniką i posadowieniem współpracowaliśmy z firmą GT Projekt, a trudne tematy dotyczące gruntów konsultowaliśmy z profesorem Maciejem Kumorem z Katedry Geotechniki Uniwersytetu Technologiczno- Przyrodniczego w Bydgoszczy. Wieloletnia współpraca naszego zespołu z architektami z Ultra Architects zaowocowała w tym przypadku dość śmiałymi rozwiązaniami technicznymi.

Budynek powstawał w bezpośrednim sąsiedztwie kilkunastu obiektów będących w większości w nienajlepszym stanie technicznym. Przed przystąpieniem do realizacji należało zatem szczegółowo rozpoznać otoczenie i zabezpieczyć część sąsiednich budynków. Biurowiec wybudowany został w technologii żelbetowej, monolitycznej i konstrukcji słupowo-płytowej. Zrealizowanie trzech kondygnacji podziemnych w zwartej zabudowie miejskiej wymagało wykonania po obwodzie ścian szczelinowych. Ściany te w górnej części zabezpieczono stalowymi rozporami, a w poziomie ponad kondygnacją -3 żelbetową opaską stanowiącą fragment docelowego stropu. Realizowana w kolejnym etapie płyta fundamentowa powstawała metodą podstropową. Biorąc pod uwagę poziom wód gruntowych poza ścianami szczelinowymi musieliśmy liczyć się z możliwym odbudowania się w przyszłości ciśnienia wody pod płytą fundamentową o wartości przewyższającej ciężar budynku. Jako zabezpieczenie rozważaliśmy między innymi kotwienie płyty fundamentowej za pomocą pali. Ostatecznie przyjęliśmy jednak rozwiązanie polegające na ułożeniu drenażu pod płytą i kontrolowaniu w ten sposób ciśnienia wody gruntowej. W przypadku pojawienia się wody będzie ona odpompowywana z wykonanych w płycie obniżeń. Kolejnym wyzwaniem konstrukcyjnym była też sama bryła budynku. Ponieważ tarasy zaplanowano na każdej kondygnacji geometria każdego stropu jest inna. Stworzyło to problemy z ich podparciem. W miarę regularny w dolnych partiach obiektu układ słupów tracił wraz z wysokością swoją powtarzalność. W efekcie część słupów wyższych kondygnacji obciąża niższe stropy w przęsłach płyt i podciągów. Wymagało to sporego wysiłku przy konstruowaniu i tworzeniu modeli obliczeniowych, lecz, myślę, uzyskany efekt wart był tego trudu.