Nowy skwer nie wystarczy, żeby wyciągnąć ludzi z domów. Symulator Aktywności Spacerowej pokazuje, czego potrzebują miasta

Dlaczego rezygnujemy ze spacerów po własnym osiedlu? Czy ciągłość terenów zielonych jest ważniejsza niż liczba parków? I dlaczego do badania tych zależności wykorzystano układy przestrzenne chińskich miast? Odpowiedzi udziela dr Mikołaj Szurlej z Politechniki Wrocławskiej, autor nagrodzonego przez Prezesa Rady Ministrów Symulatora Aktywności Spacerowej. Narzędzie pozwala badać, jak układ miejskich przestrzeni rekreacyjnych wpływa na nasze nawyki związane z aktywnością fizyczną.

Architektura. Piotr Kalbarczyk: Czy architektura i urbanistyka mogą przeciwdziałać samotności?

Galeria zawiera zdjęcia przestrzeni i osiedli, które zdaniem naszej redakcji sprzyjają spacerowaniu i mogą ułatwiać wykształcenie nawyku regularnych spacerów. Przedstawione miejsca nie mają bezpośredniego związku z Symulatorem Aktywności Spacerowej opisanym w artykule.

Proste narzędzie w złożonej rzeczywistości

„To nie miał być symulator życia” – mówi o swoim projekcie dr inż. arch. Mikołaj Szurlej z Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej. „Rzeczywistość jest zbyt złożona, żeby jakikolwiek model ją odwzorował” – dodaje. Właśnie dlatego zdecydował się stworzyć stosunkowo proste narzędzie, które pozwala badać jedno, ściśle określone zjawisko. Tak powstał SAS, czyli Symulator Aktywności Spacerowej, służący do analizowania, w jaki sposób pozytywne doświadczenia związane z przebywaniem w określonej przestrzeni wpływają na kształtowanie się nawyku spacerowania. „Architekt wpływa na geometrię i układ przestrzeni, więc właśnie to model sprawdza. Celem jest wesprzeć projektowanie systemów rekreacji w miastach, a przez to przeciwdziałać chronicznemu niedoborowi aktywności fizycznej, jednemu z głównych czynników chorobotwórczych naszych czasów” – mówi Szurej.

Czytaj także: Justyna Dziedziejko: Polska architektura wciąż nie rozumie siły krajobrazu

SAS doczekał się już pierwszego dużego docenienia. W październiku 2026 roku Mikołaj Szurlej otrzymał Nagrodę Prezesa Rady Ministrów za osiągnięcia w zakresie działalności naukowej w 2025 r., w kategorii wyróżniającej się rozprawy doktorskiej

Pętla spacerowa ważniejsza od nowego skweru

Symulator analizuje przede wszystkim dostępność terenów rekreacyjnych i ich wzajemny układ. W modelu przyjęto, że podstawową zachętą do spacerowania jest zieleń, której – przynajmniej w obecnej wersji – przypisano jednakowy poziom atrakcyjności. „Zróżnicowanie atrakcyjności można dodać jednym kliknięciem w każdej chwili” – zastrzega autor, podkreślając, że na tym etapie zależało mu przede wszystkim na stworzeniu prototypu narzędzia. O ile obecność zieleni ma zachęcać do spacerowania, o tyle odległość i brak ciągłości terenów rekreacyjnych działają zniechęcająco.

Gdy zieleń tworzy wyspy rozdzielone terenami neutralnymi, agent idący z jednego miejsca do drugiego bez pozytywnych bodźców po drodze często rezygnuje i nie powtarza takiej trasy. Liczy się pętla spacerowa, czyli dobry, długi spacer w zieleni. Dla projektantów wniosek jest prosty: ważniejsze od kolejnego skweru jest połączenie istniejących terenów w ciągły system

– mówi.

Sumulator Aktywności Spacerowej
Autor: Mikołaj Szurlej/ Materiały prasowe Wykres pokazuje, jak zmieniłby się czas codziennych spacerów mieszkańców czterech europejskich miast w zależności od sposobu zagospodarowania terenów zielonych.

Spacer rekreacyjny rządzi się swoimi prawami

Model uwzględnia trzy grupy użytkowników: seniorów, dzieci i dorosłych. Na razie różnią się one przede wszystkim ilością czasu, jaki mogą przeznaczyć na spacer w poszczególnych porach dnia. „ Senior może wyjść w południe, kiedy dzieci są w szkole, a dorośli w pracy. To jak w wielu krajach, gdzie seniorzy mają po prostu więcej wolnego czasu w ciągu dnia. Kolejne różnice, jak sprawność czy tempo, to naturalne rozszerzenia, na razie celowo uproszczone żeby nie strzelać wszystkim na raz” – mówi autor.

Czytaj także: W Brzostku pieniądze urosły na drzewach. Te nieowocne musiały zniknąć z powierzchni rynku

W obecnej wersji symulator nie uwzględnia również usług ani innych funkcji miejskich. Jak przekonuje jego autor, ich dodanie nie stanowiłoby większego problemu, jednak na tym etapie zdecydował się je pominąć. Powód? Spacer rekreacyjny rządzi się innymi prawami niż przemieszczanie się do pracy, szkoły czy sklepu. Nie ma określonego celu, do którego trzeba dotrzeć, dlatego znacznie łatwiej z niego zrezygnować. Kiedy natomiast idziemy w konkretne miejsce, jesteśmy bardziej skłonni zaakceptować niedogodności po drodze, takie jak hałas czy intensywny ruch samochodowy. W przypadku spaceru lub biegania te same przeszkody mogą skutecznie zniechęcić nas do kolejnego wyjścia.

Sam mam takie doświadczenia, wydaje mi się że gdyby nie ujadające psy za płotami, nadal biegałbym sobie wieczorami po osiedlu, ale to dość nieprzyjemne i w końcu zrezygnowałem, bo ile można. A adres zamieszkania niestety determinuje możliwości biegania. Nie będę jechał samochodem na wały, mimo że tam się super biega. Jesteśmy skazani częśto na jeden adres przez 30 lat życia i to przestrzeń wpływa na nasze nawyki ruchowe

– mówi.

Test na geometrii chińskich miast

Do testowania symulatora Szurlej wykorzystał układy przestrzenne chińskich miast. Ze względu na stosowane w Chinach ograniczenia kartograficzne, związane m.in. z bezpieczeństwem państwa, dostępne mapy zawierają zniekształcenia, co utrudnia weryfikację odwzorowanej geometrii w terenie. Wybór ten był jednak świadomy. Badacz nie chciał dopasowywać modelu do dobrze znanej przestrzeni, aby uniknąć sytuacji, w której odbiorcy interpretowaliby wyniki przez pryzmat własnych doświadczeń i znajomości konkretnych miejsc. Zależało mu, żeby „nikt nie oceniał wyników przez pryzmat ławki czy ładnej kamienicy, która zna z własnego miasta”.

Symulator Aktywności Spacerowej
Autor: Mikołaj Szurlej/ Materiały prasowe Rozkład czasu codziennego spacerowania w całej populacji objętej 28-dniową symulacją. W 60% obserwowanych dni czas spacerowania nie przekraczał 30 minut, a w 37% wynosił mniej niż 10 minut. Przerywana linia oznacza przyjęty w analizie próg 30 minut aktywności dziennie.

Podstawą opracowania prototypu były wyniki metaanaliz z zakresu medycyny i psychologii. Szurlej uwzględnił m.in. zalecenie 30 minut spaceru dziennie oraz ustalenia dotyczące czasu potrzebnego do wykształcenia nawyku, który w przyjętych przez niego założeniach wynosi od 18 do 66 dni. Dzięki temu symulator ma pozwalać nie tylko na analizowanie pojedynczych tras spacerowych, lecz także na badanie tego, jak określony układ przestrzeni może w dłuższej perspektywie sprzyjać regularnej aktywności fizycznej.

Z modelu mogą korzystać inni badacze

Na razie Symulator Aktywności Spacerowej pozostaje narzędziem badawczym, choć jego autor liczy na dalszy rozwój i praktyczne zastosowanie w projektowaniu miejskich terenów rekreacyjnych. Wyniki badań zaprezentował już w Urzędzie Miejskim Wrocławia, a w planach jest również spotkanie wrocławskiego oddziału SARP. Model powstał w bezpłatnym środowisku GAMA Platform, a jego kod został udostępniony w Dolnośląskiej Bibliotece Cyfrowej, dzięki czemu mogą z niego korzystać i rozwijać go także inni badacze. Możliwość współpracy z Zarządem Zieleni Miejskiej stwarza porozumienie zawarte z Politechniką Wrocławską, jednak dotychczas nie przełożyło się ono na konkretne wdrożenia. Sam Szurlej, który zawodowo pracuje w Zarządzie Dróg i Utrzymania Miasta, dopiero rozpoczyna publikowanie wyników i dalsze rozwijanie symulatora. Prace nad doktoratem wymagały od niego m.in. nauki programowania od podstaw. Ma nadzieję, że otrzymana nagroda pomoże mu znaleźć możliwości kontynuowania badań.

Podcast Architektoniczny
PL.Architekci. Dom w rozliczeniu godzinowym, czyli jak projektanci dojrzewają do roli przedsiębiorców