Architektura MuratorInicjatywyZ cyklu praktyki w zagranicznych pracowniach architektonicznych – Guallart Architects

Z cyklu praktyki w zagranicznych pracowniach architektonicznych – Guallart Architects

Paulina Samardakiewicz, studentka Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej opowiada o swoim pobycie na zagranicznej praktyce w Guallart Architects w Barcelonie w 2012 roku

Projekt Green Fab Lab w Valldaurze, wizualizacja wnętrza, fot. Guallart Architects
Projekt Green Fab Lab w Valldaurze, wizualizacja wnętrza, fot. Guallart Architects

Aby odbyć praktyki zagraniczne w ramach programu Erasmus, studenci zazwyczaj samodzielnie muszą znaleźć biuro zainteresowane współpracą, uczelnia czasami pomaga jednak nawiązać z nim kontakt. Tak było w moim przypadku, wystarczyło więc wysłanie CV i portfolio pocztą elektroniczną. W ten sposób zostałam przyjęta na staż w Guallart Architects i latem 2012 roku znalazłam się w Barcelonie. Siedziba pracowni znajduje się w centrum miasta w pobliżu portu Vell. Zajmuje ona dwukondygnacyjny budynek przeznaczony w całości na potrzeby biura. Na parterze urządzono przestrzeń wystawową oraz magazyny, w których przechowywane są modele oraz pokaźnych rozmiarów zbiór książek o architekturze i sztuce, powyżej stanowiska pracy oraz miejsce spotkań z klientami.

Vicente Guallart jest nie tylko założycielem biura, ale też cieszącego się dużą renomą ośrodka badań nad architekturą – IAAC (Institute for Advanced Architecture of Catalonia) oferującego szeroki program studiów oraz letnich kursów. Należą do nich studia II stopnia w zakresie architektury i urbanistyki oraz zaawansowanych technik projektowych. Jednym z głównych celów realizowanych w ramach studiów jest tworzenie architektury samowystarczalnej, a także eksperymentalne wykorzystanie nowoczesnych technologii w procesie projektowania. Instytut oferuje również letnie warsztaty przeznaczone dla studentów z całego świata oraz wycieczki badawcze. Architekt w swojej pracy odwołuje się jednocześnie do natury i nowoczesnych technologii. Czerpie inspiracje z mechanizmów obserwowanych w przyrodzie, by następnie przełożyć je na innowacyjne projekty architektoniczne czy urbanistyczne. To łączenie architektury z naturą widoczne było również w projektach, nad którymi pracowałam podczas praktyk. Do najważniejszych należało stworzenie przestrzeni do całkowicie samowystarczalnego życia na terenie posiadłości znajdującej się na jednym z barcelońskich wzgórz – Valldaura.

Projekt ogrodzenia posiadłości Valladura, Hiszpania. Fot. Guallart Architects
Projekt ogrodzenia posiadłości Valladura, Hiszpania. Fot. Guallart Architects

Projekt, pod nazwą Green Fab Lab, polegał na realizacji trzech celów: produkcji energii, pożywienia oraz przedmiotów potrzebnych do codziennego życia. Podczas mojego pobytu prace nad nim już trwały. Istniejący budynek poddano gruntownej modernizacji i rozbudowie. Historia posiadłości sięga 1150 roku. Budynek pełnił m.in. funkcję klasztoru, rezydencji książęcej oraz gospodarstwa. Zadaniem praktykantów było zaprojektowanie ogrodzenia dla całego założenia, aranżacja placu pełniącego rolę przedpola dla budynku z wykorzystaniem materiałów znajdujących się na miejscu czy też pomoc w zachowaniu charakterystycznych ornamentów ścian. Naszym przełożonym bardzo zależało, abyśmy jak najwięcej czasu spędzili na budowie. Pomoc przy drobnych zadaniach oraz inwentaryzacji postępów pracy to z pewnością jeden z bardziej interesujących elementów tej praktyki. Dla mnie najcenniejsza była jednak możliwość pracy projektowej. Powierzone nam zadania nie skupiały się na odtwórczym kreśleniu, lecz na wymianie pomysłów i realnym ich wykorzystaniu. Powstały bowiem projekty, które w przyszłości mają szanse na realizację. Proces pracy w biurze dawał możliwość samodzielnego gospodarowania czasem. Od praktykantów zależało, czy decydują się pracować samodzielnie, czy w grupach. W razie pytań lub problemów można było zwrócić się bezpośrednio do przełożonej. Postępy sprawdzane były poprzez regularne przeglądy, podczas których prezentowano efekty i dyskutowano nad napotkanymi po drodze problemami. Każdy szczegół był dokładnie analizowany i omawiany. Sam Vincente niestety nie był w stanie brać czynnego udziału w realizowanym projekcie ze względu na pełnienie funkcji architekta miejskiego Barcelony.

Staż w Guallart Architects był bezpłatny (praca na pełny etat), koszty utrzymania można jednak pokryć ze stypendium programu Erasmus (cena wynajmu pokoju w pobliżu śródmieścia wynosi ok. 250-300 euro). Za wszystkie atrakcje – a tych w Barcelonie nie brakuje – trzeba już zapłacić z własnej kieszeni. Komunikacja miejska jest dość droga, dlatego w obrębie centrum najlepiej poruszać się pieszo lub na rowerze. Ma to jednak tę zaletę, że można lepiej poznać miasto. Jadąc do Barcelony w sezonie letnim, należy spodziewać się oczywiście rzeszy turystów, a co za tym idzie większej liczby kieszonkowców. Wszystkie niedogodności są jednak rekompensowane przez niesamowitą atmosferę oraz możliwość podziwiania pereł architektury, w tym licznych realizacji Antonia Gaudiego.
Te trzy miesiące spędzone na praktykach w biurze Guallart Architects należą z pewnością do najciekawszych przygód mojego życia. Miałam możliwość wykazać się kreatywnością w pracy, poznać styl życia południowców, a także nawiązać nowe znajomości.

Od redakcji: W trakcie przygotowywania artykułu do druku biuro architektoniczne Guallart Architects zawiesiło działalność. Przyczyną jest zaangażowanie Vincente Guallarta w działalność IAAC, a także jego praca jako architekta miasta, ale na decyzję wpłynęły także konsekwencje kryzysu w Hiszpanii.