Hotel Cracovia

Walka o zachowanie hotelu Cracovia projektu Witolda Cęckiewicza trwała pięć lat. Inwestor pod wpływem decyzji konserwatora i nacisków opinii publicznej zlecał pracowni DDJM opracowywanie kolejnych wersji obiektu, który miał go zastąpić. Ostatecznie Ministerstwo Kultury odkupiło budynek od dewelopera na potrzeby Muzeum Narodowego w Krakowie. O kulisach tej bezprecedensowej historii pisze Tomasz Żylski.

Hotel Cracovia przed otwarciem w 1965 roku, widok od strony al. Focha. Fot. archiwum Witolda Cęckiewicza
Hotel Cracovia przed otwarciem w 1965 roku, widok od strony al. Focha. Fot. archiwum Witolda Cęckiewicza
Hotel Cracovia Kraków, al. Focha 1
Autorzyarchitekt Witold Cęckiewicz
Wnętrza i elementy plastyczneWitold Cęckiewicz, Krystyna Strachocka-Zgud, Maria i Jerzy Chronowscy, Jarosław Kosiniak, Leonard Pędziałek, Helena i Roman Hussarscy
Data realizacji (koniec)1965

W ostatnich dniach ubiegłego roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego dokonało znaczących zakupów na rzecz Muzeum Narodowego w Krakowie. Za ponad 430 mln zł nabyło zbiory książąt Czartoryskich, które wraz z nieruchomościami mają zostać przekazane placówce, a za kwotę 29 mln zł budynek dawnego hotelu Cracovia, usytuowanego vis-à-vis jej głównego gmachu, z zamiarem ulokowania tam zupełnie nowej galerii architektury i dizajnu.

Przy okazji minister Piotr Gliński zapowiedział też, że w najbliższym czasie resort sfinansuje dokończenie ciągnącego się od lat remontu Pałacu Czartoryskich, który jest oddziałem MNK. Obu transakcji dokonano 29 grudnia i obie były dla opinii publicznej sporym zaskoczeniem. O potrzebie zakupu kolekcji Czartoryskich mówiło się od dawna, ale m.in. z uwagi na jej bezcenną wartość dla kultury polskiej, a więc trudny do oszacowania koszt, decyzję wciąż odkładano w czasie.

Odkupienie od prywatnego dewelopera, spółki Echo Investment, modernistycznego budynku hotelowego projektu Witolda Cęckiewicza również jest wydarzeniem bez precedensu. To sukces miejskich aktywistów i części środowiska architektonicznego w stolicy Małopolski, przez wiele lat zabiegających o zachowanie obiektu.

Wejście główne z nieistniejącym już neonem projektu Witolda Skulicza, lata 60. Fot. archiwum Witolda Cęckiewicza
Wejście główne z nieistniejącym już neonem projektu Witolda Skulicza, lata 60. Fot. archiwum Witolda Cęckiewicza

Firma Echo Investment właścicielem Cracovii stała się w 2011 roku. Początkowo chciała zaadaptować ją na galerię handlową. Do opracowania koncepcji zaprosiła Marka Dunikowskiego z pracowni DDJM oraz głównego autora obiektu, Witolda Cęckiewicza.

Długo walczyłem, żeby to nie było zwykłe centrum handlowe. Oprócz przestrzeni komercyjnych planowałem znaczną część poświęconą ekspozycji sztuki, jednak nic z tego nie wyszło i w końcu rozstaliśmy się z inwestorem – wspomina dziś Witold Cęckiewicz. Dalsze prace biuro DDJM kontynuowało już samodzielnie. Z uwagi na niewielką wysokość hotelowych kondygnacji, sięgającą zaledwie 2,8 m brutto, co przy jakiejkolwiek adaptacji wymagałoby według dzisiejszych norm całkowitej przebudowy wnętrza, gmach postanowiono wyburzyć, a w jego miejscu postawić zupełnie nowe centrum handlowo-usługowe o powierzchni ok. 25 tys. m2.

Pomysł nie spodobał się władzom miasta. W przygotowywanym wówczas planie zagospodarowania przestrzennego postanowiono zakazać jakiegokolwiek wielkopowierzchniowego handlu na tym obszarze. Koncepcja spotkała się też z gwałtownymi protestami mieszkańców i organizacji pozarządowych. W obronę budynku zaangażowała się m.in. fundacja Instytut Architektury.

Przestrzeń między Muzeum Narodowym a dawnym hotelem
Przestrzeń między Muzeum Narodowym a dawnym hotelem, która ma zostać przekształcona w reprezentacyjne forum miejskie; Fot. Sebastian Dudek/lovekraków.pl

Zainteresowaliśmy się sprawą hotelu Cracovia w 2013 roku, kiedy pojawiły się pogłoski o możliwym wyburzeniu obiektu i powstaniu w jego miejscu centrum handlowego. Ogromna kampania reklamowa miała przekonać mieszkańców do konieczności budowy kolejnej galerii. Broniliśmy budynku z dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze uważaliśmy, że kompleks hotelu Cracovia i sąsiadującego z nim kina Kijów, również projektu Witolda Cęckiewicza, jest tak wartościowym przykładem powojennego modernizmu w skali miasta i kraju, że należy go chronić jako zabytek. Po drugie, chcieliśmy ocalić ten fragment Krakowa – w bezpośrednim sąsiedztwie Błoń – przed niechybną komercjalizacją i degradacją – mówi Dorota Leśniak-Rychlak, historyczka sztuki i architektka z Instytutu Architektury.

Fundacja zorganizowała m.in. marsz w obronie budynku i wystąpiła z wnioskiem o jego wpis do rejestru zabytków. W tej sytuacji inwestor postanowił zmienić funkcję planowanego obiektu na biurową, przygotowanie projektu ponownie zlecając pracowni DDJM.

Jedna z koncepcji DDJM. Projekt budynku z kamienną arkadą i Muzeum Błoń
Jedna z koncepcji DDJM. Projekt budynku z kamienną arkadą i Muzeum Błoń urządzonym w jego części (2013); il. dzięki uprzejmości pracowni DDJM

W trakcie kilkuletnich prac warunki ochrony terenu były kolejno dookreślane i precyzowane: najpierw w 2011 roku w karcie ewidencyjnej zabytku, w 2014 roku w zapisach przyjętego miejscowego planu zagospodarowania terenu, ostatnio zaś w ekspertyzach i zaleceniach konserwatorskich, które w listopadzie 2016 roku doprowadziły do wpisania gabarytów, charakteru elewacji i wybranych elementów Cracovii do rejestru zabytków – tłumaczy Marek Dunikowski.

Architekci kilkakrotnie zmieniali projekt. Ostatecznie zaproponowali zespół dwóch budynków biurowych, które poprzez swą skalę odtwarzały główną bryłę dawnego hotelu. Wielkim wyzwaniem było wprzęgnięcie w całość kompozycji istniejącego holu głównego, podjazdu, tarasów. Nie chodzi już nawet o kwestie konstrukcyjne, 25-metrowe podciągi nad holem, budowę kondygnacji podziemnych wokół szczelnych przegród otaczających dawną konstrukcję, a raczej o spójne i klarowne wykorzystanie dotychczas wielopoziomowych przestrzeni we współczesnym budynku – wyjaśnia architekt. Wydawało się, że nowa koncepcja zadowoli wszystkie zainteresowane strony. Nieoczekiwanie jednak inwestor sprzedał działkę wraz z hotelem ministerstwu kultury, które przekazało ją Muzeum Narodowemu w Krakowie.

Wiadomość o zakupie była dla mnie wielką niespodzianką. Wciąż jestem jeszcze przed rozmowami z dyrekcją muzeum, co do szczegółowego zakresu ewentualnej przebudowy Cracovii, ale obiecano mi, że zostaną zachowane należne prawa autorskie. Ten obiekt można doskonale wykorzystać na wiele sposobów – mówi Witold Cęckiewicz.

Ostatni wariant przebudowy Cracovii na zespół biurowo-usługowy projektu DDJM
Ostatni wariant przebudowy Cracovii na zespół biurowo-usługowy projektu DDJM; makieta: Detalus, Maciej Kukolus; fot. Krzysztof Łysek/ lysek.pl, dzięki uprzejmości pracowni DDJM

Nie ulega wątpliwości, że Muzeum Narodowemu bardzo brakuje dziś dodatkowej przestrzeni, nie tylko na prezentację zbiorów, ale przede wszystkim na biura i magazyny, które zajmują część powierzchni wystawowej w gmachu głównym. Na projekt jego rozbudowy w 2015 roku ogłosiło zresztą konkurs, który wygrało Biuro Architektoniczne Stelmach i Partnerzy.

Inwestycja nie mogła się dotąd rozpocząć przede wszystkim z powodu braku środków finansowych, ale też miejsca, dokąd zespół instytucji i jej zbiory można byłoby przenieść na czas remontu. Andrzej Szczerski, dyrektor ds. naukowych MNK, a zarazem pomysłodawca i spiritus movens przedsięwzięcia, zwraca jednak uwagę, że zakup Cracovii ma jeszcze jeden niezwykle istotny aspekt.

Pozyskanie dawnego hotelu i działki, na której stoi, pozwoli nam odzyskać dla mieszkańców kluczowy fragment Krakowa i stworzyć między budynkami Cracovii i muzeum nowe forum kultury, notabene planowane w tym miejscu już w początkach XX wieku – mówi. Obiekt zostanie udostępniony zwiedzającym w najbliższą Noc Muzeów, 19 maja. W części parteru zaprezentujemy wówczas nasze zbiory z zakresu rzemiosła artystycznego i historii mody. Jesienią pokażemy natomiast wystawę poświęconą Witoldowi Cęckiewiczowi. W przyszłości chcemy przeznaczyć obiekt na galerię architektury i dizajnu, a z tyłu rozbudować go na cele magazynowe i konserwatorskie. W tej chwili to 18 tys. m2 powierzchni użytkowej, po przebudowie ta przestrzeń częściowo zmaleje, ponieważ będzie trzeba połączyć poziomy, ale mniej więcej 2/3 przeznaczymy na potrzeby ekspozycyjne. Być może część wnętrza udostępnimy przedstawicielom branży kreatywnej. Widzielibyśmy tu biura projektowe, fab laby, a także sklep z wysokiej klasy dizajnem. Do końca tego roku razem z konserwatorem zabytków i środowiskiem architektonicznym chcemy wypracować ogólny program funkcjonalny, tak by w przyszłym roku móc przystąpić do przygotowywania założeń konkursu architektonicznego na przebudowę Cracovii – zapowiada Andrzej Szczerski.

Muzeum Narodowe w Krakowie ma stosunkowo bogate zbiory XX-wiecznego dizajnu i rzemiosła artystycznego, które z uwagi na ograniczoną powierzchnię wystawienniczą wciąż zalegają w magazynach, natomiast kolekcję architektoniczną będzie dopiero tworzyć.

Planuje pozyskać do niej przede wszystkim archiwa polskich biur projektowych działających w ostatnim półwieczu, ale też wydawnictwa, druki ulotne, filmy, fotografie i różnorodną dokumentację poświęconą wydarzeniom architektonicznym, ze szczególnym uwzględnieniem okresu po 1989 roku. Ponadto chciałoby uruchomić archiwum historii mówionej, które gromadziłoby nagrania rozmów z wybitnymi polskimi architektami.

Jak podkreśla Dorota Leśniak-Rychlak, zakup dawnego hotelu oraz wpis konserwatorski zespołu Cracovii i kina Kijów to wydarzenia przełomowe w skali Polski w zakresie ochrony dziedzictwa powojennego modernizmu. Mamy nadzieję, że adaptacja budynku na cele muzealne, najlepiej jako wynik konkursu architektonicznego, zwróci uwagę na możliwości przywracania świetności architekturze lat 60. i 70. – mówi.

Tagi:
Krakowskie Centrum Muzyki: nowy konkurs na projekt głównego obiektu koncertowego Krakowa Kolejne podejście do budowy Centrum Muzyki w Krakowie. Agencja Rozwoju Miasta ogłosiła właśnie nowy konkurs na projekt obiektu, w którym siedziby znajdą między innymi Capella Cracoviensis i Sinfonietta Cracovia.
Pawilon Okocimski / Kraków Pawilon Okocimski sukcesywnie popadał w ruinę. W wyniku przetargu poddano go pracom konserwatorskim i adaptacji do nowych potrzeb Zainicjowane przez aktywistów przywrócenie pawilonu kawiarnianego do życia to przedsięwzięcie, dzięki któremu architektura odzyskała dawny blask. O realizacji pracowni F-11 pisze Marcin Brataniec.
Osiedle Jerozolimska w Krakowie projektu ION Architekci. Osiedle Jerozolimska w Krakowie powstanie u zbiegu Wielickiej i Jerozolimskiej na Podgórzu, w pobliżu kopca Krakusa, zalewu Bagry i rezerwatu Bonarka. Nowy zespół zaprojektowała lokalna pracownia ION Architekci.
Muzeum Czartoryskich: nowy wyraz narodowej wypowiedzi Muzeum w swojej nowej odsłonie jest realizacją wyrafinowaną i stonowaną – to warunki dla ponadczasowości, o które w architekturze zawsze chodzi najbardziej. W Polsce szukamy ciągle wyrazu dla tego, co patriotyczne i narodowe. Rzadko wyraz ten jest osiągany przez dzieła eleganckie, ustępując taniej symbolice i rozgadanej, pseudohistorycznej architekturze. Muzeum Czartoryskich w Krakowie jest wyznacznikiem nowego wyrazu narodowej wypowiedzi.
Otwarcie Obiektu Niemożliwego w Krakowie Z okazji 25-lecia „Architektury-murator” redakcja zaprosiła trzech wybitnych architektów, by zmierzyli się z pojęciem niemożliwości i spróbowali, poprzez symboliczną przestrzenną instalację, wyrazić istotę swoich zmagań w architekturze. Krakowski obiekt został zaprojektowany przez prof. Dariusza Kozłowskiego. Według niego „architektura to budowanie rzeczy fikcyjnych tak, by wyglądały jak prawdziwe”. Tę maksymę wykorzystał, odwołując się do opowiadania Nieśmiertelny Jorge Luisa Borgesa. Zrealizował betonowy, symboliczny tron, idealną formę której jedynym przeznaczeniem jest podziwianie. Uroczyste otwarcie Obiektu Niemożliwego odbyło się 18 października 2019 roku.
Otwarcie Obiektu Niemożliwego w Krakowie [GALERIA] Przed Wydziałem Architektury Politechniki Krakowskiej stanął betonowy fotel, który odwołuje się do opowiadania Nieśmiertelny Borgesa. Autorem Obiektu Niemożliwego jest profesor Dariusz Kozłowski.