Architektura MuratorKrytykaPlac po nowemu – o nowej przestrzeni publicznej wokół Warsaw Spire Krzysztof Domaradzki

Plac po nowemu – o nowej przestrzeni publicznej wokół Warsaw Spire Krzysztof Domaradzki

Ambicje inwestora nie ograniczyły się wyłącznie do uzyskania maksymalnej wysokości budynku. W otoczeniu Warsaw Spire powstał tzw. plac Europejski. Ważnym elementem jego zagospodarowania jest woda, która występuje tu w różnych formach. Widać, że jest zapotrzebowanie na nowy rodzaj przestrzeni miejskiej, która może w przyszłości tworzyć genius loci współczesnej Warszawy – pisze Krzysztof Domaradzki.

Warsaw Spire
Przez całą długość placu płynie ponad 120-metrowy kaskadowy strumień; fot. Marcin Czechowicz

Jest coś symbolicznego w tym, że z dziedzińca Muzeum Powstania Warszawskiego, sponad okalającego go muru, widać wynurzające się szklane bryły wysokich biurowców, które tworzą nowy pejzaż współczesnej Warszawy. Centrum miasta przesuwa się na zachód, a ulica Towarowa, przy której zlokalizowano kompleks Warsaw Spire, stanowi zachodnią granicę wielkiego, śródmiejskiego kwartału ograniczonego z pozostałych stron Marszałkowską, Alejami Jerozolimskimi i aleją Solidarności. Towarowa ma więc szansę stać się ważną przestrzenią publiczną, tym bardziej, że zgodnie z polityką przestrzenną Warszawy jest to także strefa wysokiej zabudowy. W te tendencje Warsaw Spire się wpisuje jako kolejny po budynku Warsaw Trade Tower (dawniej Daewoo) wysokościowiec w rejonie.

Warsaw Spire
Fragment placu Europejskiego; fot. Marcin Czechowicz

Na szczęście tym razem ambicje inwestora nie ograniczyły się wyłącznie do uzyskania maksymalnej wysokości budynku. W jego otoczeniu powstał tzw. plac Europejski, który zaprojektowano wewnątrz kwartału pomiędzy ulicami Grzybowską, Towarową, Wronią i Łucką.

Czy jednak plac Europejski jest placem miejskim? Zgodnie z zasadami kompozycji urbanistycznej place powstawały jako wnętrza urbanistyczne o zdefiniowanej formie. Już Camillo Sitte (austriacki urbanista i architekt, 1843-1903 – przyp. red.), pisząc w XIX wieku o placach miejskich, zwracał uwagę, że nie każda niezabudowana przestrzeń w mieście jest placem. Zrealizowany wewnątrz kwartału plac Europejski trudno określić jako przestrzeń ukształtowaną. Ze względu na lokalizację nie stanowi też znaczącego ogniwa w systemie przestrzeni publicznej. Jest to raczej zapleczowy dziedziniec rekreacyjny dla biurowców i przejście pomiędzy Towarową a narożnikiem Grzybowskiej i Wroniej.

Warsaw Spire
Widok od ulicy Karolkowej, na pierwszym planie Muzeum Powstania Warszawskiego mieszczące się w budynku dawnej Elektrowni Tramwajowe; fot. Marcin Czechowicz

Wysiłek inwestorów i projektantów nie został więc skierowany na ukształtowanie formy urbanistycznej placu, lecz na jego urządzenie – zaprojektowanie zieleni, posadzki i wielkiego założenia wodnego, które stanowi główną atrakcję tej przestrzeni. Instalacje wodne dominują na placu, stanowiąc w letnie dni atrakcję dla dzieci i pracowników przylegających doń biurowców.

Położenie wewnątrz kwartału ma dodatkowy atut – przestrzeń jest całkowicie przeznaczona dla pieszych i nie wyczuwa się w niej uciążliwej obecności samochodów, które parkują w sąsiednich ulicach. Powierzchnia placu jest płaska, przyjazna dla niepełnosprawnych. Posadzkę stanowi w większości nawierzchnia mineralna, z niewielkim udziałem kamiennych nawierzchni z granitu w tonacji ciepłej szarości. Zieleni na placu jest niewiele, a umeblowanie to ławki i leżaki, które stały się charakterystycznym elementem warszawskiego pejzażu.

Warsaw Spire
Plac Europejski, który powstał wokół budynków tworzy nową przestrzeń publiczną; fot. Marcin Czechowicz

Widać jak ważnym elementem w przestrzeni publicznej jest woda, która występuje tu w różnych formach – od jeziorka z egzotycznymi drzewami w narożniku Grzybowskiej i Wroniej, poprzez lekko skaskadowane baseny wodne, aż do placu z tryskaczami, na którym bawią się dzieci. Aby przestrzeń publiczna funkcjonowała, musi przyciągać ludzi poprzez atrakcyjny program funkcjonalny. Tutaj zapewniono program gastronomiczny – kawiarnię w wieżowcu i restaurację-bar na 500 osób w zmodernizowanym budynku dawnego magazynu. Jednak bezosobowa nowa architektura jest mało przyjazna, a przyciemnione szyby i ciężkie drzwi nie zachęcają do wejścia.

Profesor Oskar Sosnowski (architekt i konserwator zabytków, 1880-1939 – przyp. red.) uważał, że genius loci miasta to jego ulice i place. Jeśli zgodzić się z tym stwierdzeniem, to nowa przestrzeń wokół Warsaw Spire słabo wpisuje się w strukturę przestrzenną Warszawy.

Warsaw Spire
Wnętrze budynku wieżowego; dominującymi materiałami są szkło i metal; fot. Marcin Czechowicz

Jednak w obliczu niedowładu planistycznego i skomplikowanej sytuacji własnościowej gruntów warszawskich plac Europejski jest kolejnym pozytywnym przykładem nowego zjawiska, jakim jest otwieranie przestrzeni prywatnych dla mieszkańców.

Okazuje się, że inwestor może stworzyć przestrzeń publiczną na swoim terenie, nie oglądając się na wytyczne i regulacje ze strony miasta. Będą zatem powstawać nowe przestrzenie niezakorzenione w tradycji i strukturze miasta, których główną wartością będzie urządzenie terenu. Tego rodzaju miejsca z natury rzeczy będą pełnić nieco inną funkcję niż tradycyjne place miejskie, służąc bardziej rekreacji niż reprezentacji. Czy oznacza to kryzys placu miejskiego? Tego nie wiemy, ale widać, że jest zapotrzebowanie na nowy rodzaj przestrzeni miejskiej, która może w przyszłości tworzyć genius lociwspółczesnej Warszawy.

Nowa Wola w świetle neonów Kolorowe neony rozświetliły przestrzeń u stóp wieżowca Warsaw Spire. Na wystawie Neon Inn zaprezentowano nowe prace polskich artystów, zrealizowane z wykorzystaniem wynalezionej przed ponad wiekiem techniki.
Warsaw Spire w Warszawie 220-metrowy budynek Warsaw Spire ustępuje wysokością jedynie Pałacowi Kultury. To jednocześnie największy pod względem powierzchni zespół biurowy w Polsce – o odniesieniach obiektu do poprzemysłowej tożsamości Woli, wymaganiach stawianych przed współczesną architekturą wysokościowców i wykreowaniu między budynkami wchodzącymi w skład kompleksu nowego rodzaju przestrzeni publicznej – piszą Krzysztof Domaradzki i Ewa Kuryłowicz.
Marzenie o wieży – o Warsaw Spire Ewa Kuryłowicz Marzenie o „wieży aż do nieba” przekracza czas, granice i narodowości. Istnieją w obrębie tego typu budynków takie, w których pogodzono zagadnienia interpretacji specyfiki danego miejsca z wymogami związanymi z konstrukcją, ochroną przeciwpożarową, ewakuacją czy szybkością poruszania się w pionie między kondygnacjami – szczególnymi w projektach drapaczy chmur. Moim ulubionym jest 100-piętrowy John Hancock Center z Chicago, nierozerwalnie związany z Windy City, jego nastrojem, kolorytem, jednoczesnym niezwykłym pragmatyzmem i romantyzmem – pisze Ewa Kuryłowicz.
Nie tylko miejsce pracy – o projekcie Warsaw Spire Johny Eyers i Adam Wagner Zaprojektowaliśmy kompleks biurowy składający się z trzech obiektów: 180-metrowej dominanty, która wraz z iglicami sięga 220 metrów, oraz dwóch 55-metrowych budynków bo bokach. Połączenie nowoczesnych technologii, korporacyjnych wyzwań i pędu współczesnego świata z możliwością znalezienia chwili oddechu, zwrócenia się w kierunku przyrody wraz z wykreowaniem miejsca spotkań dla grona przyjaciół lub znajomych. To wszystko dla tysięcy ludzi, którzy tutaj będą pracowali oraz dla wszystkich innych mieszkańców miasta i turystów.
Towarowa OdNowa – o tym, jak zmienia się okolica Warsaw Spire Tomasz Żylski Zakrojony na kilka lat projekt, pod nazwą Nowa Towarowa, zakłada m.in. redefinicję roli ulicy w przestrzeni miasta i opracowanie różnych programów przemian jej otoczenia, tak by stała się bardziej przyjazna mieszkańcom. Ta ważna wolska arteria stanowi dziś fragment śródmiejskiej obwodnicy, ale z uwagi na liczne inwestycje biurowo-mieszkalne w sąsiedztwie, władze Warszawy przymierzają się, by funkcję tę przejęła w przyszłości położona nieco dalej na zachód al. Prymasa Tysiąclecia.
Warsaw Spire w Warszawie Wyzwaniem podczas budowy kompleksu było wykonanie trójwymiarowej, łupinowej fasady wieżowca i montaż wieńczącego go 40-metrowego masztu, ale także znalezienie pomysłu na zagospodarowanie ogólnodostępnego placu między obiektami, tak aby stanowił atrakcyjną i wielofunkcyjną przestrzeń publiczną – o realizacji najwyższego obecnie biurowca w Warszawie pisze Adam Wagner z biura Projekt Polsko-Belgijska Pracownia Architektury.