Architektura MuratorKrytykaPolski dom na starość

Polski dom na starość

Pierwsze w Polsce osiedla dla seniorów powstało 5 lat temu w Stargardzie Szczecińskim dzięki współpracy urzędu miasta, miejscowego Towarzystwa Budownictwa Socjalnego i organizacji pozarządowych – jak dziś funkcjonuje, co mówią o nim mieszkańcy i jak te doświadczenia mogą wykorzystać władze innych samorządów – rozmowa z ekonomistką Jadwigą Dąbrowską, wiceprezes zarządu ds. inwestycji stargardzkiego TBS

Osiedle w Stargardzie Szczecińskim
Domy dla osób starszych powstały przy ulicy Śniadeckiego, 8 km od centrum Stargardu Szczecińskiego, w ramach programu TBS Nie Sami. Projekt: Domino, Wojciech Dunaj  
Fot.: Domino

Agnieszka Labus: Projekt osiedla dla seniorów w Stargardzie Szczecińskim z 94 lokalami w 4 zespołach wyłoniono w konkursie SARP, który wygrało biuro DOMINO. Do tej pory, ze względu na zastopowanie finansowania tego typu obiektów w formule TBS, zrealizowano jeden zespół składający się z 3 segmentów. Jak podsumowałaby pani te 5 lat? Czego się Państwo nauczyliście?

Jadwiga Dąbrowska: Dzisiaj zaprojektowalibyśmy mniejsze mieszkania, więcej lokali jednopokojowych, a mniej dwupokojowych. Takie jest zapotrzebowanie. Emerytury seniorów „z wolnego naboru“, którym miasto nie dokłada do czynszu, nie nadażają za jego podwyżkami. Dlatego pracujemy nad systemem obniżek. Poza tym myślę, że proponujemy seniorom zbyt mało form aktywizacji. Wyzwalamy za mało ich własnej inicjatywy. Jestem też przekonana, że przyjmowanie osób w wieku zbliżonym do 55+, to dobre rozwiązanie, bo ci „młodsi” seniorzy wnoszą dużo energii, pozytywnego myślenia. Zastanawiamy się więc także nad tym, jaką propozycję wykreować, aby przychodziło do nas więcej ludzi w młodszym wieku. Osoby, które wprowadziły się 5 lat temu były żywe, z dużą inicjatywą, a teraz trochę przygasają. To nieuniknione, więc wiadomo, że dzisiaj musimy w większym stopniu zabezpieczyć pomoc właśnie dla nich. Mam też takie spostrzeżenie, że nikt nie nauczył nas jako społeczeństwa, jak się starzeć.

Stare porzekadło mówi, że starych drzew się nie przesadza. Również unijne władze wysuwają koncepcję starzenia się w miejscu zamieszkania. Dlaczego powstają takie osiedla jak TBS w Stargardzie Szczecińskim, kto jest ich adresatem i czy są chętni, by w nich zamieszkać?

Jeżeli seniorzy chcą pozostać w swoich mieszkaniach, powinno się to uszanować i zrobić wszystko, aby warunki, w jakich żyją, były jak najlepsze. Jednak są też osoby, które nie chcą dalej mieszkać tam gdzie dotąd, bo „mają za wysoko“, bo czują się samotne. Są różne sytuacje, a my po prostu zaproponowaliśmy obiekt, który odpowiada na te potrzeby. Dzisiaj oferujemy tylko 24 mieszkania. Nie ma problemu z ich wynajęciem.

Co stanowiło największą trudność w procesie przygotowawczym?

Chyba najtrudniejsze i najbardziej czasochłonne było wypracowanie wytycznych do projektowania. Zajmujemy się inwestowaniem, zarządzaniem, nie mamy dużych kompetencji w dziedzinie identyfikowania potrzeb seniorów. Jednak bardzo nam pomogły nasze doświadczenia z poprzednich programów mieszkalnych realizowanych w Stargardzie. Już wiedzieliśmy, że trzeba nawiązać współpracę z organizacjami, które współpracują z seniorami, czy których członkami są seniorzy. Tak naprawdę nie mamy naśladowców, choć wiele osób oglądało nasz projekt i zyskiwał on pochlebne oceny. Ten brak kontynuacji, jak mi się wydaje, wynika z tego, że tacy trzej wspierający się partnerzy jak u nas – miasto, organizacje pozarządowe i TBS – po prostu nigdzie indziej się nie dobrali.

Jak Państwo pozyskujecie środki finansowe?

Sposób finansowania naszego zespołu dla seniorów był dokładnie taki sam jak przy innych budynkach TBS – 70% sumy stanowił preferencyjny kredyt z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego, a 30% środki własne. Na nie złożyły się: wkłady osób fizycznych, darczyńców, ale też miasta, które kierowało do nas swoich najemców.

Ile wynosi czynsz i jakie są koszty utrzymania takiego mieszkania?

Mamy dwa rodzaje najemców: z wolnego naboru i podnajemców, dla których miasto wynajmuje mieszkanie od TBS-u za czynsz TBS-owski, a podnajmuje za czynsz komunalny. Czynsz w TBS-ie wynosi 11,50 zł za m2, do tego dochodzą media. W przypadku mieszkania z wolnego naboru, powiedzmy 40-metrowego, miesięczny całkowity koszt wyniesie ok. 640 zł. Ale jeżeli uzyskamy dodatek mieszkaniowy, zapłacimy tylko 361 zł. Jeżeli to samo mieszkanie wynajmie miasto, podnajmując je swojemu lokatorowi – i jeśli dostaniemy dodatek mieszkaniowy, ale nie skorzystaliśmy jeszcze z funkcji obniżki czynszu – 338 zł. Jeżeli natomiast uzyskamy jego największą obniżkę, wyniesie on 277 zł. Widać, że pomoc miasta jest duża.

Jakie jest kryterium doboru lokatorów?

Wiek i dochód. Wiek: 55+. Dochód musi się mieścić między minimum a maksimum. Maksimum wyznacza ustawa o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego.

Czy seniorzy mogą u was zamieszkać z rodziną?

Zakładamy, że powinny to być osoby samotne lub małżeństwa, ale jeśli ktoś wymaga stałej opieki, w czasie kiedy jest ona konieczna, może na przykład zamieszkać u nas z synem czy córką.

Jadwiga Dąbrowska, ekonomistka, wizeprezes zarządu ds. inwestycyjnych i ekonomicznych stargardzkiego TBS Sp. z o.o.

Trzecie Warszawskie Rozmowy Architektoniczne, pod hasłem Miasto na starość - mieszkanie w starzejącycm się społeczeństwie, odbyły się 13 czerwca 2014 roku w ambasadzie Niemiec. Jesienią planowane są czwarte WRA, tym razem zatytułowane Czynszówki - mieszkanie dla każdego. Organizatrorzy: Izabela Małachowska-Coqui, Fundacja Twórców Architektury. Informacje: www.fta.pl/wra