Architektura MuratorKrytykaRynek nieruchomości a pandemia

Rynek nieruchomości a pandemia

Wbrew początkowym obawom związanym z COVID-19 kryzys prawie ominął branżę budowlaną. Pandemia, która jest z nami już ponad rok, zaczyna implikować jednak nowe tendencje na rynku nieruchomości. O to, jaki mają one wpływ na projektowanie, pytamy przedstawicieli największych polskich biur architektonicznych.

Rynek nieruchomości a pandemia
Mieszkania oddane do użytku w 2019 i 2020 roku, opracowanie na podstawie danych GUS; il. Marta Żylska

Jest sporo obrazów, jakie zapamiętamy z pandemii. Medycy w kombinezonach ochronnych i maseczkach. Opustoszałe ulice. Twarze na Zoomie. To oczywiste. Ale każdy ma także swoje prywatne flashbacki. Dla wielu będą to choćby tłumy klientów w marketach budowlanych. Sklepy tego typu w drugim i trzecim kwartale 2020 roku zanotowały kilkunastoprocentowy wzrost sprzedaży. Kolejne lockdowny Polacy postanowili bowiem wykorzystać na remonty i budowy domów. Ale nie tylko oni. Inwestycje kontynuowali też najwięksi gracze. Wbrew początkowym obawom, przewidywany kryzys prawie ominął branżę budowlaną. Według danych GUS, liczba obiektów mieszkalnych oddanych do użytku w 2020 roku wzrosła o 7,7% w porównaniu do roku poprzedniego. Co prawda liczba biurowców spadła o 8,2%, a budynków handlowo-usługowych o 6,6%, ale analitycy spodziewają się szybkiego odbicia. I choć cały sektor nieruchomości staje obecnie przed wieloma wyzwaniami, wydaje się, że z pandemii wyjdzie raczej obronną ręką. Czy zyska też nieco inne oblicze?

Trudno w tej chwili wyrokować, w jaki sposób pandemia wpłynie na rynek. Na pewno COVID-19 przyspieszył lub uwypuklił pewne procesy, jednak nie wprowadził żadnej rewolucji, a raczej popchnął branże ku ewolucji. W Polsce biura przed pandemią cieszyły się ogromną popularnością zarówno inwestorów, deweloperów, jak i najemców. Dziś dużo mówi się o zmieniających się modelach pracy, jednak wszystkie te rozmowy podkreślają konieczność posiadania biura, które jedynie zmieni nieco swoją funkcję. Nieruchomości handlowe stoją przed sporym wyzwaniem, w jaki sposób ściągnąć ponownie klientów, ale dane pokazujące ich obroty w przerwach pomiędzy kolejnymi lockdownami potwierdzają tezę, że klienci wrócą. To też szansa na nowe formaty, takie jak parki handlowe, czyli mniejsze obiekty składające się z kilku wyspecjalizowanych sklepów, które do 2030 roku mogą stanowić około 1/3 całego rynku. Tam, gdzie jedni tracą, pojawia się szansa dla innych – zauważa Joanna Mroczek, szefowa działów badań rynku i marketingu w Polsce i regionie CEE firmy CBRE.

Podobnego zdania jest Mateusz Bonca, dyrektor zarządzający JLL w Polsce. – Nie jest niespodzianką, że pandemia wpływa na cały rynek nieruchomości, ale poszczególne segmenty reagują na nią inaczej. Jeśli chodzi o biura, widzimy, że COVID-19 uwypuklił ich społeczną rolę w naszym życiu i przewartościował podejście pracodawców do przestrzeni biurowych. Stąd, po wygaśnięciu pandemii możemy spodziewać się, że wiele organizacji będzie wdrażało hybrydowy model pracy, umożliwiając pracownikom częściowe wykonywanie obowiązków służbowych z siedziby firmy oraz innych alternatywnych lokalizacji, niekoniecznie z domu. To z kolei będzie musiało znaleźć odzwierciedlenie w zmianach aranżacyjnych przestrzeni biurowych, które na przykład będą kładły większy nacisk na zapewnienie zespołowi miejsc do pracy projektowej i spotkań. Dodaje, że w odpowiedzi na dynamiczny rozwój handlu internetowego obserwowana jest też wzmożona aktywność najemców obiektów magazynowych, szczególnie zlokalizowanych w granicach administracyjnych aglomeracji. – To także część większego trendu polegającego na tworzeniu tzw. 15-minutowych miast, czyli wielofunkcyjnych miejskich kwartałów oferujących wszystkie ważne dla mieszkańców funkcje w niedalekiej odległości od domu. Dla rynku nieruchomości kolejne miesiące i lata mogą być więc czasem bardzo ciekawych zmian – przewiduje.

Tagi:
Jak pandemia zmienia miasto? Pandemia nie kładzie kresu miastom, jakie znaliśmy. Jej szczególny charakter polega na tym, że działa czasami jak dopalacz – akcelerator, a czasami wygaszacz procesów, które dopiero zaczynały się tlić. Wraz z socjolożką profesor Katarzyną Kajdanek, zastanawiamy się, jak pandemia zmienia życie w polskich miastach.
Miasto odporne na pandemię Wydaje się, że ruch samochodowy w czasie pandemii ze względu na pracę zdalną powinien zmaleć, ale jednak wzrósł. Ludzie zaczęli kupować najtańsze auta, aby tylko jakieś mieć. Najważniejszy wniosek z naszych badań to właśnie konieczność ograniczenia ruchu samochodowego. Małgorzata Denis i Anna Majewska – architektki i badaczki z Politechniki Warszawskiej – o tym, co zrobić, by uodpornić polskie miasta na pandemię.
Turystyka w czasach pandemii Za sprawą pandemii na mapie turystycznych atrakcji Polski miały szansę zaistnieć zupełnie nowe miejsca, oddalone od obleganych kurortów i głównych miejscowości wypoczynkowych. Zarysowały się też nowe trendy i zjawiska, jak glamping czy workation. Czy zmiany te zostaną z nami na dłużej? I czy pod wpływem kryzysu wywołanego SARS-CoV-2 turystyka ma szansę stać się bardziej zrównoważona?
Cyfrowe platformy, miasto i pandemia Pandemia przyspieszyła nowy podział miejskich ról. W miejsce rządów, które nie były w stanie zaspokoić różnych potrzeb w czasie lockdownu, kiedy ludzie nie mogli wychodzić z domu, pojawiły się platformy cyfrowe. Weszły w tę lukę i zajęły quasi-rządowe pozycje. Autorzy książki Platform Urbanism and Its Discontents oraz wystawy w austriackim pawilonie na tegorocznym biennale w Wenecji o wpływie na miasto internetowych graczy, takich jak Google, Uber czy Airbnb.
Vicente Guallart: Miasto samowystarczalne Ludzie powinni wytwarzać żywność czy energię lokalnie, globalnie będąc połączeni siecią informacyjną. Jesteśmy już do niej podłączeni, ale musimy zacząć produkować potrzebne nam rzeczy w pobliżu miejsca zamieszkania, aby zabezpieczyć własną przyszłość. Hiszpański architekt Vicente Guallart o mieście i architekturze, które mogłyby stać się odpowiedzią na wyzwania związane z takimi kryzysami, jak pandemia.
Second Home: biuro postpandemiczne? Jak będziemy pracować po pandemii? Eksperci w branżowych mediach nie ustają w spekulacjach, przewidując m.in. większą popularność pracy zdalnej, wielofunkcyjnych, łatwych do reorganizacji przestrzeni serwisowanych, a przede wszystkim nowoczesnych technologii, pozwalających ograniczyć bezpośredni kontakt z innymi. Dodatkowym, ważnym aspektem jest też wprowadzanie natury do wnętrz. Architekci z hiszpańskiego studia Selgascano poszli o krok dalej. Zamiast przenieść ogród do biura, przenieśli biuro do ogrodu.