Urzędnik zaparkować musi. Ministerstwo oddało parking pod zieleń, więc zabrało mieszkańcom

Parking przed Ministerstwem Rozwoju i Technologii na Placu Trzech Krzyży w Warszawie zmienił się w zieleniec. Czy to znaczy, że urzędnicy będą teraz dojeżdżać do pracy autobusem? Bynajmniej – za każde zlikwidowane miejsce parkingowe urzędnicy otrzymali miejsce zastępcze na sąsiednich ulicach. Zabrano je, rzecz jasna, mieszkańcom.

Forum Ekonomiczne w Karpaczu I Magda Milert - architektka i urbanistka

Plac Trzech Krzyży. Miejsca parkingowe oddane pod drzewa, ale nie za darmo

Modernizacja placu Trzech Krzyży w Warszawie w 2023 r. przyniosła w tym miejscu duże zmiany. Zyskali przede wszystkim rowerzyści oraz piesi, dla których powstała nowa infrastruktura. W oczy rzucała się jednak przede wszystkim dodatkowa zieleń, której wcześniej bardzo tu brakowało. Na tym tle tym bardziej raził wielki parking Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Miasto tłumaczyło, że nie mogło tej części placu zazielenić, gdyż nie należy ona do miasta. Część mieszkańców szybko zaczęła czynić starania o wprowadzenie zieleni również tam.

Starania te przyniosły skutek, lecz niestety nie do końca taki, jak liczyli mieszkańcy. Państwowi urzędnicy zgodzili się oddać ponad połowę ze swoich 44 miejsc parkingowych pod zieleń. W miejscu parkingu od strony placu pojawiły się m.in. lipy holenderskie, magnolie i żywopłot z irgi błyszczącej.

Rozpłytowana zostanie przede wszystkim półkolista „łezka” od strony chodnika. Pojawi się tam 10 lip, czyli takich samych drzew, jak największe posadzone po wschodniej stronie placu, w rejonie ulicy Książęcej. Poza tym utworzone zostaną nowe trawniki, ozdobna rabata złożona z różnych gatunków bylin oraz żywopłot z irgi. Mniejsze rozpłytowania pojawią się też w narożnikach bliżej schodów – przed budynkiem Ministerstwa. Zostaną w nich posadzone magnolie

– zapowiadali urzędnicy w 2025 r. Większość z tych prac została już wykonana. Koszt nowych nasadzeń zieleni, wykonanych przez firmę Werde, to ok. 400 tys. zł.

Tym, czego głośno nie oznajmiono, był fakt, że w zamian za oddane miejsca postojowe urzędnicy zyskali ich tyle samo, czyli 27, na okolicznych ulicach: Kruczej, Żurawiej, Hożej, Wiejskiej i Prusa. Miejsca te zabrano oczywiście z puli miejsc ogólnodostępnych. Są zajęte pod potrzeby urzędników całodobowo i przez cały tydzień, nawet poza godzinami pracy urzędów.

Plac Trzech Krzyży po przebudowie
Autor: Miłosz Piotrowski
Zieleniec w miejscu parkingu na Placu Trzech Krzyży w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Dawne szyny tramwajowe odsłonili, ale autobusami nie jeżdżą?

Cała sprawa jest o tyle bardziej zaskakująca, że w pobliżu nie powinno urzędnikom brakować przestrzeni do parkowania. Nieopodal, na ul. Wspólnej do ich dyspozycji przeznaczonych jest ponad 250 miejsc (parking obsługuje kilka okolicznych urzędów). Niestety, zdaniem ministerstwa to najwyraźniej za mało.

Można jednak zadać pytanie: czy urzędnik faktycznie nie może dotrzeć do pracy inaczej? Na przykład komunikacją miejską? Na placu Trzech Krzyży jest kilka przystanków autobusowych, obsługujących całe mrowie linii. Można tu dotrzeć autobusem m.in. z Wilanowa, Sadyby, Ursusa, Bemowa, Mokotowa, Pragi-Północ. Niedaleko też stąd do tramwajów w alejach Jerozolimskich.

W tym kontekście na ironię zakrawa fakt, że podczas przebudowy placu wyeksponowano odkryte pod ziemią szyny tramwajowe. Tramwaje kursowały tędy od początków XX w. aż do lat 60., kiedy to linię ostatecznie zlikwidowano. Znalezisko – wraz z fragmentem świetnie zachowanego bruku – zabezpieczono i pieczołowicie wyeksponowano, żeby przypominać o przeszłości miasta. Ciekawe, czy gdyby odbudować torowisko i na plac Trzech Krzyży znów dałoby się dojechać tramwajem, to urzędnicy Ministerstwa Rozwoju i Technologii by z tej opcji korzystali?

Podcast Architektoniczny
Nie chcę, ale… Konieczny i Grodzicki o realiach pracy w architekturze
Architektura Murator Google News