Dla jednych lokata kapitału, dla drugich legitymacja prawdziwego Krakusa. Cmentarz Rakowicki

Kaplice, kamienne anioły i nazwiska znane z książek, obrazów oraz piosenek. Cmentarz Rakowicki jest galerią rzeźby, ale też zapisem społecznych hierarchii Krakowa. Rafał Matyja czyta go jak dokument miasta. Rodzinny grobowiec może oznaczać tutaj więcej niż miejsce pochówku: staje się znakiem zakorzenienia.

Architektura. Natura architektonicznych zachwytów. Robert Konieczny i Tomasz Malkowski o Archiprzewodniku po świecie

Redakcja "Architektury-murator" wybrała pięć najciekawszych (z różnych względów) cmentarzy. Polskich lub na terenie Polski. Przez najbliższe dni, przy okazji Wszystkich Świętych, będziemy przypominać ich historię naszym Czytelnikom.

Kwatera lokatą, legitymacją

Kto nie zapracował w dawnym Krakowie na społeczne uznanie, a dysponował majątkiem, mógł wystawić sobie tu wielki pomnik na własną cześć, budując pośmiertny wizerunek. Kwatera na Cmentarzu Rakowickim, symbol statusu i "krakowskości" to wciąż dla wielu mieszkańców Krakowa legitymizacja pochodzenia, a dla niektórych lokata kapitału.

Piotr Trzepacz, recenzując na łamach "Architektury-murator" książkę Rafała Matyi "Kraków - miasto zero" o Rakowicach, przypominał: - Kiedy Łukasz Gibała, jeden z głównych pretendentów do tronu po „carze” [wieloletnim prezydencie Majchrowskim - przyp. red.], rozpoczął akcję namawiania do dopisywania się do Rejestru Wyborców tych mieszkanek i mieszkańców, którzy nie są w mieście zameldowani, to niektórzy z jego przeciwników grobem dziadka na cmentarzu Rakowickim bronili swojego nadrzędnego, a wręcz wyłącznego prawa do decydowania o losach Krakowa.

Zobacz także: Architekci na krakowskich cmentarzach. Tutaj spoczywają Szyszko-Bohusz, Cęckiewicz, Zin

Matyja wspomina w książce, że w 2021 roku ktoś deklarował kupno grobowca za kwotę do miliona złotych. W mieście mówi się natomiast, że dla najstarszych Krakusów (najstarszych rodem, nie wiekiem), jedną czy dwie kwatery trzyma się na czarną godzinę jako lokatę majątku. Oczywiście w starej części cmentarza. Ile w tym prawdy, wiedzą pewnie tylko ci najprawdziwsi Krakowianie - czyli 5 wieków wstecz.

Ceny wywoławcze kwatery w nowej części oscylują wokół 15-16 tys. złotych, bez kosztów użytkowania gruntu 8 tys. zł za 50 lat, 14 tys. zł za 99 lat). Ale to tylko cena wywoławcza.

Ale przecież nie zawsze tak było.

Cmentarz Rakowicki w Krakowie
Autor: Julia Dragović/ Archiwum prywatne

Rakowice, cmentarz na obrzeżach miasta

Kiedy w styczniu 1803 roku pochowano tu Apolonię Bursikową, prestiżowy status tego miejsca nie był oczywisty. Nowy Cmentarz Rakowicki, urządzony na gruntach kupionych od karmelitów bosych, zastępował nekropolie przykościelne. Nazwę wziął od drogi prowadzącej do Rakowic. Krakowianie obawiali się, że odległość od miasta sprawi, iż zmarli zostaną zapomniani.

Początkowo chowano tu przede wszystkim mniej zamożnych mieszkańców. Bogatsi nadal mogli opłacić pochówek w krypcie kościelnej. Zmiana przyszła w latach 40. XIX wieku - uporządkowano teren, a grobowce zaczęły wystawiać rodziny mieszczańskie i arystokratyczne.

Architekci miast umarłych

W 1839 roku układ najstarszej części cmentarza opracował Karol Kremer. W jej centrum stanęła później neoklasycystyczna kaplica Zmartwychwstania Pańskiego, ufundowana przez Annę i Ludwika Helclów. Wzniesiono ją w latach 1861-1862 według projektu Józefa Czeszki. Niska budowla bez wieży była kompromisem z wojskowymi władzami austriackimi, ograniczającymi zabudowę w sąsiedztwie fortyfikacji. Wcześniejszy projekt neogotycki odrzucono.

Wokół rozwinęło się kamienne miasto - kaplic, obelisków i rzeźb. Nagrobki projektowali m.in. wybitni krakowscy architekci XIX i początku XX wieku: Teofil Żebrawski, Feliks Księżarski i Sławomir Odrzywolski. "Anioł Zemsty" Konstantego Laszczki upamiętnia ofiary ostrzału Krakowa w 1848 roku. Z kolei pomnik Tadeusza Kantora z postacią przy szkolnej ławce odsyła do "Umarłej klasy".

Cmentarz Rakowicki w Krakowie
Autor: Julia Dragović/ Archiwum prywatne

Alejki sław

Na Cmentarzu Rakowickim znajdują się groby m.in. Jana Matejki, Józefa Mehoffera i Jerzego Nowosielskiego, aktorki Heleny Modrzejewskiej i Tadeusza Kantora. Spoczywają też Wisława Szymborska, Piotr Skrzynecki, Marek Grechuta i Zbigniew Wodecki.

Oprócz ludzie sztuki, również zasłużeni lekarze i społecznicy: pochowano tu Józefa Dietla i Henryka Jordana, a także polityka Ignacego Daszyńskiego. W części wojskowej przy Prandoty znajduje się grób Emilii i Karola Wojtyłów oraz ich syna Edmunda - rodziców i brata Jana Pawła II. A oprócz nich tysiące Krakowian ze starszych i młodszych krakowskich rodów.

Nekropolia jest zabytkiem od 1976 roku, a społeczne kwesty wspierają odnawianie pomników. Co roku pod bramą na cmentarz stoi z puszką prezydent miasta. W zeszłym roku stał prezydent Miszalski i mówił: możecie mi nawrzucać. W 2026 roku, po referendum, stał już Łukasz Gibała.

Cmentarz Rakowicki nie daje się sprowadzić do zabytkowych ozdobnych pomników i nagrobków. Jest specyficzny, bo i Krakówek jest specyficzny.

Galeria: Architekci na krakowskich cmentarzach

Podcast Architektoniczny
Monika Konrad. Dlaczego w Polsce tak często na spacer trzeba jechać samochodem?