Spis treści
Mozaikowe detale, neony
W 1960 roku na zlecenie Dyrekcji Rozbudowy Miasta rozpoczęto budowę osiedla Kombajn w Warszawie. Projekt zwycięski wyłoniono w konkursie zamkniętym - na zaproszenie, a podpisał się pod nim zespół architektów w składzie: Wojciech Onitzch, Marian Sulikowski, Alina Supińska, Teodor Bursze i Władysław Rzechowski. Konstrukcję zaprojektował J. Teliga.
Siedem budynków 7- i 12-kondygnacyjnych mieszczących raczej niewielkie mieszkania o metrażu między 23 a 47 m² zapewniły nowe lokum 563 rodzinom. Na terenie osiedla zaprojektowano dla nich jeszcze przedszkole i bibliotekę.

i
Mogłoby się dziś wydawać, mało interesujące bloki, zwieńczono niby-pergolami, które zachowały się niezabudowane do teraz. Łatwiej zauważyć je od strony ulicy Nowogrodzkiej. Od strony Alej budynki prezentowały się kiedyś znacznie lepiej - widać to na archiwalnym zdjęciu powyżej. Fasadę ozdabiał ciekawy, geometryczny rytm okien mieszkań i klatek schodowych oraz loggi, a część usługowo-gastronomiczną wraz z barem Zajazd wykończono w biało-czarnych pasach ceramicznych (prawdopodobnie z witromozaiki lub drobnych płytek). Na niewielkim placu przed blokami utworzono zieleniec z ławkami.
Interesująco zaprojektowane pasaże w poziomie drugiej kondygnacji, prowadzące do zlokalizowanych tam usług, nadają architekturze lekkość, podkreślając podział części usługowej i mieszkalnej budynku
— pisano w Architekturze w 1964 roku, kiedy część bloków wciąż była jeszcze w budowie. Te, które już stały, nazwano "dobrym przykładem mieszkaniowej architektury wielkomiejskiej". Nowoczesne w formie niewielkie osiedle wzniesione z cegły żerańskiej z inicjatywy architektów nazwano "Kombajnem", a inspirację miał stanowić jego układ przypominający kombajn.
Zobacz także: Osiedle Kubusia Puchatka. Wygląda jak małe miasteczko

i
Niedoróbki i współczesne poprawki
Mimo dużego potencjału zaplanowanych rozwiązań, częściowo sprzeniewierzało je słabe wykonanie – odpowiadało za nie Przedsiębiorstwo Budownictwa Miejskiego "Centrum". Budowa przedłużyła się o rok i zakończyła w 1966 roku. W Architekturze załamywano ręce nad "niską kulturą ekspozycji towarów w sklepach" – rzecz o tyle istotna, że Aleje już wtedy były bardzo ważnym i reprezentacyjnym punktem miasta.
Mimo tych braków należy się spodziewać, że w pełni ukończone osiedle będzie jednym z bardziej interesujących w śródmieściu
— prognozowali Bogusław Chyliński i Marian Łyczkowski. A jednak, dziś mało kto zwraca uwagę na osiedle Kombajn. Można by się spodziewać, że ciekawa architektura i charakterystyczna nazwa będą sprzyjać marketingowi. Bar Zajazd ze swoim estetycznym neonem ustąpił jednak miejsca kolejnym punktom gastronomicznym, biało-czarny detal zatynkowano, galerie podparto rzędem filarów, a witryny dawnych sklepów zastąpił mix plastiku i jaskrawości. Osiedle od strony Alej pokryto graffiti i szyldami. Po chwalonej kiedyś lekkości nie zostało nic.
Źródło: Architektura (nr 11, 1964 r.) - cytaty oraz fotografie archiwalne

- Jak oświetlić polskie miasta?
- Wielozmysłowe piękno architektury
- Samochodów jest tyle, ile potrzeba
- Tak dobrze jeszcze nie było?
- Dlaczego legalnie parkujący wychodzą na frajerów?
- Co się stało w Gdyni?
- Powyborczy komentarz warszawski
- Nowi sąsiedzi w Warszawie
- Emocje urbanistyczne. O uczuciach towarzyszących zmianie w miejskiej przestrzeni
- Bilans zamknięcia. Konrad Płochocki odchodzi z Polskiego Związku Firm Deweloperskich
- Czego dowiedzieliśmy się o polskich miastach w 2023?
- Radości i smutki bardzo lokalnej architektury