Architektura MuratorRealizacjeZespół szkolno-przedszkolny na Stabłowicach we Wrocławiu

Zespół szkolno-przedszkolny na Stabłowicach we Wrocławiu

Trudno nie ulec wrażeniu, że ten utrzymany w przemysłowej estetyce zespół o powierzchni ponad 13 tysięcy m2 jest rodzajem edukacyjnej fabryki, jednocześnie zapewnia jednak kameralność, wyciszenie i skupienie, niezbędne przecież przy nauczaniu – pisze Tomasz Głowacki.

Zespół szkolno-przedszkolny na Stabłowicach we Wrocławiu
Widok od strony południowej na przedszkolny plac zabaw. Droga pożarowa wzdłuż wschodniej elewacji pełni rolę dodatkowego traktu pieszego; Fot. Jakub Certowicz
Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 20 (Szkoła Podstawowa nr 22, Przedszkole nr 20)Wrocław, osiedle Stabłowice, ul. Karpnicka 2
AutorzyVROA architekci, ch+ architekci, architekci Agnieszka Chrzanowska, Agnieszka Hałas, Grzegorz Kaczmarowski, Marta Mnich, Mikołaj Smoleński, Łukasz Wojciechowski
Współpraca autorskaarchitekci Aleksander Chamielec, Wojciech Chrzanowski, Patryk Kusz, Hanna Skąpska, Maria Wawer
Architektura wnętrzVROA, ch+
Architektura krajobrazuVROA, ch+, Marta Nenycz
KonstrukcjaP3 Group Biuro Projektów Konstrukcyjnych
Generalny wykonawcaSkanska
InwestorGmina Wrocław
Powierzchnia terenu43296.0 m²
Powierzchnia zabudowy7563.0 m²
Powierzchnia użytkowa11295.0 m²
Powierzchnia całkowita13501.0 m²
Kubatura52170.0 m³
Liczba uczniów:1400 (w tym uczniów Szkoły Podstawowej: 1200, wychowanków przedszkola: 200)
Projekt konkursowy:2014
Projekt2014-2015
Data realizacji (początek)2016
Data realizacji (koniec)2017
Koszt inwestycji:45 400 000 PLN, w tym koszt drogi 2 500 000 PLN

Zalecane przez specjalistów projektowanie kameralnych placówek edukacyjnych nie ma odzwierciedlenia w nowych realizacjach w Polsce. W wielu miastach, w tym we Wrocławiu, mimo niżu demograficznego, wciąż brakuje szkół i przedszkoli. Jednak zamiast dużej sieci obiektów małoskalowych, powstają głównie molochy. Przede wszystkim dlatego, że są tańsze i w realizacji, i w utrzymaniu. Jednym z najnowszych wrocławskich obiektów tego typu jest kompleks na peryferyjnych Stabłowicach. Ma zaspokoić potrzeby szybko rozwijającej się zachodniej dzielnicy, która z kolonii podmiejskich domków przeistacza się w osiedla z kilkupiętrową zabudową wielorodzinną. Szkołę-gigant, mieszczącą podstawówkę dla 1200 uczniów wraz przedszkolem dla 200 dzieci, zaplanowano w obrębie nieużytków przy sporym stawie po byłej cegielni. Atrakcyjne sąsiedztwo od zachodu i północy stanowi wspomniany powyrobiskowy zbiornik oraz zielone tereny stadniny i klubu jeździeckiego. Od wschodu, wzdłuż ul. Łomnickiej, dominuje zaś nieciekawa nowa mieszkaniówka, a od południa – chaotyczna zabudowa przy ruchliwej ul. Głównej.

Zespół szkolno-przedszkolny na Stabłowicach we Wrocławiu
Środkowy dziedziniec z zielenią niską i wysoką; Fot. Jakub Certowicz

Realizacja prawie nie różni się od koncepcji zaproponowanej w zwycięskiej pracy konkursowej z 2014 roku. Został zmaterializowany główny jej atut, tj. idea modularnej, ortogonalnej struktury, lakonicznie ujętej w prosty układ atrialny. Ze względu na skromny budżet, zmniejszeniu uległa wysokość kondygnacji, lecz zachowano podstawowy moduł projektowy (4,6 x 4,6 m), wynikający z wielkości sal dydaktycznych. Utrzymano jednoprzestrzenny charakter głównych holi, a poprzez wycięcia w stropie łączące piętro z parterem, stworzono dobrze doświetloną, wygodną strefę komunikacji z miejscami wypoczynku. Ponadto, widoczne nad głowami żelbetowe belki uczytelniają ramową strukturę założenia, którą autorzy starali się wyeksponować również na zewnątrz. Moduł ram, poza elewacjami, obecny jest także w elementach zagospodarowania terenu, gdzie betonowe obrysy wyznaczają kwadraty posadzek, trawników, placów zabaw, a także „zielonych klas” w patio. Z kolei ich dalsze podziały przeprowadzono konsekwentnie wedle „mondrianowskiej zasady”. Powtarzalna kompozycja ma swoje użytkowe uzasadnienie, choćby w podziale przeszkleń na duże, stałe tafle oraz mniejsze, otwierane okna i drzwi. Odnosi się wrażenie, iż każdy element obiektu jest logicznie „wyprowadzony”, niczym wzór matematyczny, i podlega prymatowi naturalnego doświetlenia, a także regule brzytwy Ockhama. Starano się nie mnożyć form, faktur, kolorów, mając na uwadze żywiołowy i wielobarwny wymiar szkoły. Nieotynkowane, betonowe ściany i sufity zostały jedynie rozbielone laserunkiem i zlewają się z jasnoszarą wykładziną winylową na podłodze. Monochromatyczne wnętrze uzupełniono siedziskami z jasnej sklejki i ekranami akustycznymi z wełny drzewnej. Kolorem wyróżniono tylko wnęki przy salach. Zapewne w tej wstrzemięźliwości, prostocie i strukturze tkwi zaleta projektu, który ogromny, prostopadłościenny budynek zamienia w przestrzenne sekwencje przypisane poszczególnym zespołom klas. Zasadniczą rolę w ich percepcji, a także organizacji i doświetleniu samego obiektu, odgrywają trzy patia. Jedno mniejsze, południowe, zostało przypisane przedszkolu i stołówce, a na piętrze świetlicom i bibliotece. Dwa większe, kwadratowe, dzielą szkołę na blok centralny oraz północny, z wielofunkcyjną salą gimnastyczną i salkami korekcyjnymi. Patia nie tylko doświetlają korytarze i klasy, tworzą także bezpieczną przestrzeń edukacji oraz zabaw na powietrzu.

Trudno nie ulec wrażeniu, że ten utrzymany w surowej, przemysłowej estetyce zespół szkolno-przedszkolny o powierzchni ponad 13 tys. m2 jest rodzajem „edukacyjnej fabryki”. Lecz jego dwukondygnacyjna, horyzontalna struktura nie ma w sobie nic z monumentalności, rozsądnie dzieli i integruje oraz, o dziwo, zapewnia kameralność, wyciszenie i skupienie, tak niezbędne przy nauczaniu. Projektanci udowadniają, że przedszkole i szkoła podstawowa mogą świetnie funkcjonować w „industrialnej” przestrzeni, bez konieczności jej infantylizacji. Kształtują przyjazne, jasne sale i korytarze, zawsze z widokami na zieleń, pozwalając najmłodszym doświadczać architektury skromnej i bezpretensjonalnej. Czyż nie taka winna być zaszczytna, edukacyjna rola wzorcowego projektu?

Zespół szkolno-przedszkolny na Stabłowicach we Wrocławiu
Główny hol wejściowy z wstęgowymi schodami na piętro. Szkieletowy układ konstrukcji z wyeksponowanymi żelbetowymi belkami pod podłużną latarnią odwołuje się do stylistyki hal fabrycznych; we wnętrzu zastosowano okładzinę ścian Knauf AMF, płyty z wełny drzewnej Heradesign Superfine 1200x600 w kolorze naturalnym; Fot. Jakub Certowicz

Założenia autorskie

Dynamicznie rozbudowująca się dzielnica Stabłowice potrzebuje równie dynamicznego rozwoju infrastruktury społecznej. Starając się wyjść naprzeciw tym potrzebom, program planowanego zespołu szkolno-przedszkolnego rozpisano aż na wyrost, przewidując w nim ok. 1200 uczniów i 200 przedszkolaków. Obiekt zaplanowano na terenach nieużytków, w sąsiedztwie stawów pokopalnianych. Duża działka pozwoliła na swobodne kształtowanie niskiej zabudowy: jednopiętrowej szkoły i parterowego przedszkola. Przy dwóch kondygnacjach i dużej powierzchni rzutu wynikającej z programu, aby dobrze doświetlić obiekt i zapewnić mu kontakt z otoczeniem zdecydowaliśmy się na układ atrialny. Założyliśmy przy tym, że patia posłużą dzieciom jako „zielone klasy” i bezpieczne miejsce zabaw podczas przerw. Swoboda w dysponowaniu przestrzenią pozwoliła też zastosować jednotraktowe rzędy sal w każdym ze skrzydeł i zapewnić im południowo-wschodnie światło, przy jednoczesnym doświetleniu wszystkich ciągów komunikacyjnych. Dzięki temu szeroka powierzchnia komunikacji stała się jasną częścią wspólną, w której toczy się życie pozalekcyjne. Przez witryny uczniowie mogą obserwować otaczającą budynek przyrodę, staw, stadninę koni i pozostawione na działce dzikie zagajniki brzozowe. Konsekwentnie zrezygnowaliśmy też z zamkniętych klatek schodowych na rzecz układu antresolowego. Dodało to przestrzenności i światła holom poprzecznym, mieszczącym strefy ogólnodostępne i łączącym podłużne trakty lekcyjne. Umieściliśmy przy nich stołówki, bibliotekę, świetlice i blok sportowy. Ograniczaliśmy do minimum stosowanie ścian g-k i zrezygnowaliśmy niemal całkowicie z sufitów podwieszanych, odsłaniając gdzie tylko możliwe rysunek stropów żelbetowych.

Marta Mnich, Mikołaj Smoleński

Szkoła w formule PPP – rozbudowa liceum w Piastowie Rozbudowa piastowskiego liceum to pierwszy tak duży projekt oświatowy w Polsce realizowany w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Zespół autorstwa pracowni Radek Guzowski Architekt ma zostać oddany do użytku już w przyszłym roku.
Mareckie Centrum Edukacyjno-Rekreacyjne projektu pracowni Punkt Zero Dobiega końca realizacja wielofunkcyjnego zespołu w podwarszawskich Markach. Kompleks mieszczący m.in. szkołę, pływalnię i bibliotekę publiczną ma być w założeniu zeroenergetyczny.
Regionalizm krytyczny – o szkole w Kazimierzu Dolnym Ewa Kuryłowicz Budynek stanowi bardzo wartościowy przykład próby nawiązania do tradycji i interpretacji genius loci w sposób autorski oraz z pełnym szacunku ukłonem w stronę architekta koncepcji oryginalnej. Z tego powodu z pewnością wielokrotnie będzie punktem odniesienia w temacie rozwoju architektury w historycznych zespołach urbanistycznych – pisze Ewa Kuryłowicz.
Budowanie na skarpie – o konstrukcji szkoły w Kazimierzu Dolnym Piotr Dzidek i Grzegorz Komraus Wcześniejszy budynek zlokalizowany był na półce wciętej w południowe zbocze wzniesienia zwanego Wzgó-rzem Trzech Krzyży. Obiekt stanowił ponadto formę ściany oporowej, utrzymującej nagromadzone przez lata osady lessowe zalegające na skalnej opoce wzgórza. Należało więc bardzo starannie zaplanować i przepro-wadzić prace związane z rozbiórką istniejącego obiektu, zabezpieczeniem skarpy na czas robót, wykonaniem fundamentów, trwałym reprofilowaniem i zabezpieczeniem podciętego zbocza wzgórza – piszą Piotr Dzidek i Grzegorz Komraus.
Zespół szkół w Kazimierzu Dolnym Dawny gmach szkoły powstał według projektu Karola Sicińskiego, autora powojennej odbudowy miasta. Nowa koncepcja jest pełna nawiązań do jego dzieła, bez naśladownictwa, a ze zrozumieniem istoty wizji poprzednika – o realizacji nowej szkoły w historycznym zespole urbanistycznym piszą Ewa Kuryłowicz i Krzysztof Mycielski, a trudne zagadnienie techniczne związane z usytuowaniem budynku na skarpie wyjaśniają konstruktorzy Piotr Dzidek i Grzegorz Komraus. W numerze także wypowiedź autorów projektu, Małgorzaty Pilinkiewicz i Tomasza Studniarka, oraz krótka historia okoliczności powstania obiektu.
O konkursie – Tomasz Żylski Konkurs na projekt szkoły spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Nie tylko dlatego, że dotyczył placówki edukacyjnej, rzadko będącej przedmiotem zmagań architektonicznych, ale też z uwagi na legendę Kazimierza, już od XIX wieku przyciągającego malarzy i architektów – pisze Tomasz Żylski.