Architektura MuratorWydarzeniaFrank Stella i synagogi dawnej Polski

Frank Stella i synagogi dawnej Polski

Wystawa w muzeum POLIN mówi nie tylko o inspiracji, jakie sztuka może czerpać z architektury. Mówi przede wszystkim o kilku pokoleniach osób z różnych środowisk, połączonych fascynacją budynkami, które znikły z powierzchni ziemi, ale ich siła oddziaływania – jak podkreśla kurator ekspozycji Artur Tanikowski – przekracza granice historyczne i etniczne – recenzja Agnieszki Skolimowskiej.

Frank Stella
Frank Stella na tle pracy Bogoria IV z 1971 roku. Kolekcja Raplha Deluki, dzięki uprzejmości Marianne Boesky gallery, New York i Dominique Lévy, New York/London, fot. Kristine Larsen/ serwis prasowy

Co wspólnego mają prace słynnego amerykańskiego artysty, drewniane synagogi dawnej Polski i zajęcia prowadzone przed wojną na Politechnice Warszawskiej? W lutym Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN otworzyło wystawę, która łączy odległe z pozoru wątki, kultury i pokolenia (Frank Stella i synagogi dawnej Polski, czynna do 20 czerwca). Frank Stella to znany amerykański artysta włoskiego pochodzenia. Na początku lat 70. stworzył serię prac, dla których inspiracją była książka opracowana przez polskich architektów – Marię i Kazimierza Piechotków. Publikacja zawiera dokumentację niemal 70 spośród 200 drewnianych bóżnic istniejących na terenie Polski do drugiej wojny światowej. Składające się na nią zdjęcia i rysunki pomiarowe powstały w ramach inwentaryzacji prowadzonych przez utworzony w 1923 roku Zakład Architektury Polskiej Politechniki Warszawskiej. Książka, wydana po polsku w latach 50. (kilka lat później również po angielsku), szybko stała się bardzo popularna w Stanach Zjednoczonych, a jeden egzemplarz trafił do rąk Franka Stelli jako podarunek od architekta. Richard Meier dał mi prezent – zdaje się, że był to prezent urodzinowy – książkę z rysunkami i zdjęciami synagog w Polsce i pewnie także w Rosji, które Niemcy zniszczyli posuwając się przez Polskę do Rosji. Zainteresowałem się tą ideą, ponieważ był w nią wpisany szlak abstrakcji. Szlak, o którym mówi Stella, to linia Moskwa-Warszawa-Berlin. Na początku XX wieku na tej właśnie geograficznej osi rozwijała się sztuka abstrakcyjna. Ale oprócz początków sztuki niefiguratywnej, amerykańskiego artystę zainteresowała także sama architektura drewniana – rzemieślnicza praca, w której wyniku powstały kunsztowne budynki synagog.

Synagoga w Olkiennikach
Synagoga w Olkiennikach, ok. 1936. autorem wielu fotografii zamawianych przez zakład Architektury Polskiej Politechniki Warszawskiej, które potem znalazły się w słynnej książce Marii i Kazimierza Piechotków, był Szymon Zajczyk – zamordowany w 1944 roku żydowski historyk sztuki, fot. Szymon Zajczyk, zbiory is PAN/serwis prasowy

W ramach cyklu Polskie miasteczka, w ciągu trzech lat Frank Stella stworzył łącznie około 130 reliefów. Nazwy poszczególnych prac pochodzą od miejscowości, w których znajdowały się synagogi. Wychodzące w przestrzeń obrazy były na tyle odmienne od tego, co robił dotychczas, że początkowo nie spotkały się z ciepłym przyjęciem krytyki. Dziś uznawane są za przełomowe w jego twórczości. Na wystawie w muzeum POLIN zaprezentowano 5 reliefów oraz rysunki przygotowawcze, drewniane modele i malowane makiety, które pokazują kolejne etapy poszukiwań artysty. Najwcześniejsze prace powstawały przy użyciu płótna, w kolejnych pojawiają się tektura i pilśń, a nawet metal. Pierwsze są jeszcze płaskie, późniejsze składają się z płaszczyzn o różnej wysokości, wchodzących w relację z przestrzenią wokół. Wystawa w muzeum POLIN mówi nie tylko o inspiracji, jakie sztuka może czerpać z architektury. Mówi przede wszystkim o kilku pokoleniach osób z różnych środowisk, połączonych fascynacją budynkami, które znikły z powierzchni ziemi, ale ich siła oddziaływania – jak podkreśla kurator ekspozycji Artur Tanikowski – przekracza granice historyczne i etniczne.

Tagi:
Wystawy na Wawelu projektu pracowni NArchitekTURA Aranżacje ekspozycji na Zamku Królewskim na Wawelu są przykładem osobistych i nowoczesnych interwencji wkomponowanych w historyczne tło miejsca – o projektach ekspozycji pracowni NArchitekTURA piszą Piotr Lewicki i Kazimierz Łatak.
Nieznane niewiadome: 23. triennale w Mediolanie Triennale w Mediolanie to jedno z najważniejszych wydarzeń poświęconych architekturze i wzornictwu. Tegoroczna wystawa, którą można oglądać jeszcze do 11 grudnia, prezentuje prace ponad 400 artystów, projektantów, architektów i naukowców z ponad 40 krajów, w tym z Polski. Relacja Tomasza Żylskiego.
Botticelli na Zamku Królewskim w Warszawie Projektant aranżacji wystawy, przy opowiadaniu renesansowych historii, podjął ryzyko wypełnienia sali dużą powierzchnią samej czystej formy –  o ekspozycji Botticellego na Zamku Królewskim w Warszawie, autorstwa NArchitekTURY, pisze Adam Orlewicz.
Hokusai. Wędrując… Po wystawie oprowadza Bartosz Haduch Do 5 grudnia w Muzeum Narodowym w Krakowie można oglądać wystawę drzeworytów Katsushiki Hokusaia „Hokusai. Wędrując…”. Projekt aranżacji ekspozycji opracowało biuro NArchitekTURA Bartosza Haducha.
Jadwiga Grabowska-Hawrylak w Lizbonie! Dorobek Jadwigi Grabowskiej-Hawrylak po raz drugi zostanie zaprezentowana poza Polską. Przez trzy miesiące w siedzibie Trienal de Arquitectura de Lisboa będzie można zobaczyć projekty, rysunki oraz modele najciekawszych obiektów autorstwa architektki.
Biennale architektury w Wenecji 2021: miniprzewodnik Marcina Bratańca i Urszuli Forczek-Brataniec Biennale architektury, chwalone, krytykowane, ogłaszane martwym jak sama Wenecja, i jak ona wciąż wyłaniające się z laguny, to wciąż jeden z najważniejszych punktów węzłowych myślenia o architekturze – piszą w osobistej relacji specjalnie dla „A-m” Marcin Brataniec i Urszula Forczek-Brataniec. Co warto zobaczyć podczas tegorocznego biennale architektury? Prezentujemy autorski przewodnik krakowskich architektów, którym, mimo obostrzeń związanych z pandemią, udało się dotrzeć do Wenecji.