Architektura MuratorWydarzeniaWalka z wiatrakami – w poszukiwaniu ładu

Walka z wiatrakami – w poszukiwaniu ładu

Prezydencki projekt tzw. ustawy krajobrazowej przewiduje nie tylko uregulowanie zasad umieszczania reklam w przestrzeni publicznej, ale też budowy farm wiatrowych na terenach szczególnie wartościowych pod względem przyrodniczym i historycznym. O różnych rozwiązaniach w tej ostatniej kwestii dyskutowano podczas konferencji Krajobraz a energetyka wiatrowa – poszukiwanie ładu, zorganizowanej przez Kancelarię Prezydenta w ramach Forum Debaty Publicznej

Elektrownie wiatrowe
Elektrownie wiatrowe w miejscowości Suczki koło Ełku. Fot. Tomasz Biwo

Dobiegają końca prace nad prezydenckim projektem tzw. ustawy krajobrazowej. Jak informował w lipcu Olgierd Dziekoński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, istnieje możliwość, że zostanie ona uchwalona jeszcze w tym roku.

Nowe przepisy mają regulować m.in. zasady umieszczania reklam w przestrzeni publicznej i ochrony szeroko rozumianego krajobrazu, w tym ograniczania budowy farm wiatrowych na terenach szczególnie wartościowych pod względem przyrodniczym i historycznym. Głównym założeniem projektu w tej ostatniej kwestii jest przeniesienie uprawnień do wydawania pozwoleń lokalizacyjnych dla wiatraków z poziomu gminy na szczebel wojewódzki.

O różnych konsekwencjach takiej zmiany dyskutowano podczas konferencji Krajobraz a energetyka wiatrowa – poszukiwanie ładu, zorganizowanej przez Kancelarię Prezydenta w sierpniu tego roku w ramach Forum Debaty Publicznej, czyli cyklu tematycznych seminariów, których celem jest wypracowanie propozycji konkretnych zmian legislacyjnych.

Jedną z inspiracji dla prezydenckiej inicjatywy uchwalenia ustawy chroniącej krajobraz były doświadczenia województwa kujawsko-pomorskiego – przypomniał Olgierd Dziekoński, otwierając spotkanie. Na terenie tego województwa znajduje się obecnie 214 elektrowni wiatrowych o łącznej mocy blisko 293 megawatów, podczas gdy w sąsiednim województwie pomorskim takich instalacji jest zaledwie 29, a wytwarzają moc o zbliżonej wartości – 272 megawatów. Zwraca też uwagę przypadek zachodniopomorskiego, gdzie 48 wiatraków odpowiada za produkcję aż 791 megawatów.

Ta dysproporcja w efektywności i liczbie świetnie pokazuje, że istnieje zupełna dowolność w budowie farm, a decyzje podejmują arbitralnie wójtowie – tłumaczył Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego. Na podstawie własnych analiz oraz ekspertyzy PAN podległy mu urząd marszałkowski opracował wytyczne dla lokalizacji elektrowni wiatrowych w regionie. Zakładają one m.in., że wiatraków nie powinno się stawiać w odległości mniejszej niż 1000 m od budynków mieszkalnych, w strefach przelotu ptaków, a także w promieniu 10 km od Wisły, 8 km od Brdy i Drwęcy oraz 6 km od Noteci i Kanału Bydgoskiego. – Jednak kryteria te – wyjaśniał Całbecki – nie mają mocy prawa lokalnego. W ten sposób jedynie opóźniamy realizację farm, bo oczywiście przegrywamy z inwestorami w kolegiach odwoławczych.

W trakcie spotkania omawiano też wyniki najnowszego raportu NIK Lokalizacja i budowa lądowych farm wiatrowych. Izba przebadała wybrane gminy m.in. pod kątem wpływu tego typu instalacji na krajobraz i życie mieszkańców oraz zasad, jakimi kierowały się władze samorządów, rozwijając energetykę wiatrową na swoim terenie.

Z jej ustaleń wynika, że organy samorządowe właściwie nie wykorzystują możliwości ograniczania liczby wiatraków. Mimo protestów mieszkańców, którzy nie zgadzali się na ich budowę, żadna z gmin nie zdecydowała się na przykład na zorganizowanie referendum. Ponadto w 30% gmin elektrownie powstawały na gruntach należących do radnych, burmistrzów, wójtów i innych osób, które uczestniczyły w podejmowaniu decyzji co do miejsca inwestycji. – Sytuacja taka nosi znamiona konfliktu interesów i stwarza zagrożenia występowania zjawisk o charakterze korupcyjnym – przestrzegał prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski. Zwrócił jednocześnie uwagę, że kontrolerzy negatywnie ocenili proces powstawania elektrowni, ale nie samą potrzebę ich budowy, a wobec braku szczegółowych podstaw prawnych, na jakich opiera się działanie farm wiatrowych w Polsce, mogli formułować tylko ogólne oceny

Tagi:
Praca nad krajobrazem Praca nad krajobrazem powinna mieć swojego lidera – tego, który odpowiada za rozwój gospodarczy, kulturalny i cywilizacyjny regionu, czyli samorząd województwa. Prawdziwy gospodarz regionu powinien być odpowiedzialny za jego krajobraz – pisze Janusz Sepioł, architekt, historyk sztuki i kierownik Zespołu ds. Planu Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Małopolskiego.
Projekt na 700-lecie wsi Kamień Towarzystwo Przyjaciół Kamienia – wsi w małopolskiej gminie Czernichów – zaprasza do udziału w konkursie na projekt upamiętniający 700-lecie lokacji miejscowości.
Wizjonerzy i Zakopane Tatry od zawsze inspirowały i skłaniały do do tworzenia utopijnych projektów. Zakopiańskie fascynacje polskich artystów, ale również architektów pokazuje prezentowana w warszawskiej Królikarni wystawa Relacja Warszawa – Zakopane. Podczas towarzyszącego jej wykładu historyczka sztuki Alicja Gzowska odpowie na fundamentalne pytanie: Czy „kombinat wypoczynkowy” da się wpisać w górski krajobraz?
Ustawa krajobrazowa podpisana przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego Prezydent RP – Bronisław Komorowski podpisał dziś tzw. ustawę krajobrazową, uchwaloną przez Sejm pod koniec kwietnia. Przyjęte przepisy pozwolą m.in. na uporządkowanie kwestii obecności reklam w przestrzeni publicznej stolicy i innych polskich miast. Ustawa wejdzie w życie 16 sierpnia 2015.
Sejm uchwalił ustawę krajobrazową 20 marca sejm uchwalił tzw. ustawę krajobrazową, która służyć będzie "wzmocnieniu narzędzi ochrony krajobrazu" w Polsce. Za uchwaleniem ustawy zagłosowało 236 posłów, 183 było przeciw, a 7 wstrzymało się od głosu.
Polski krajobraz - dobry i zły Wystawa Krajobraz dobry i zły pod Honorowym Patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej podsumowała zorganizowany przez naszą redakcję konkurs fotograficzny. Nadesłano na niego ponad tysiąc zdjęć ukazujących ingerencję człowieka w miejsca objęte w Polsce ochroną. Wiele z prac opatrzono autorskimi komentarzami, które świadczą, że coraz lepiej potrafimy docenić unikalne wartości rodzimego pejzażu – pisze Agnieszka Skolimowska