Architektura MuratorArchitekciRozmowa z Szymonem Kalatą, współautorem Pawilonu Architektury Zodiak

Rozmowa z Szymonem Kalatą, współautorem Pawilonu Architektury Zodiak

Lokalność jest ciekawsza od podążania za modami. Chciałbym, by budynki miały silniejszy związek z miastem – o modernizacji powojennych budynków, recyklingu w architekturze i znaczeniu zespołu w projektowaniu z Szymonem Kalatą rozmawia Maja Mozga-Górecka.

Rozmowa z Szymonem Kalatą, współautorem Pawilonu Architektury Zodiak
Szymon Kalata; Fot. Marcin Czechowicz

Ile w nowym Zodiaku jest ze starego pawilonu? Jakimi kryteriami kierowaliście się przy podejmowaniu decyzji, co należy zachować?

Gdy w 2015 roku zaczęliśmy zajmować się projektem, budynek był w złym stanie technicznym. Przez kilkanaście lat nieogrzewany, miał dziury w dachu, w piwnicy stała woda, postępowało zagrzybienie. Nie istniała już zewnętrzna klatka schodowa, ściana z mozaiką Marii Leszczyńskiej częściowo się rozpadła, pergola była rozebrana. Z kolei wymagania m.in. ochrony przeciwpożarowej były duże. Inwestor oczekiwał, że pawilon pomieści 250 osób. W takich warunkach architekt staje przed dylematem, jak odnieść się do tej pierwotnej substancji. Sprawę komplikował fakt, że Zodiak nie jest zabytkiem objętym ochroną konserwatorską, a więc podlegał tym samym przepisom, co normalny budynek. W obrysie dawnego obiektu zbudowaliśmy klatkę schodową, szyb windowy, wymieniliśmy stropy.

Można gdzieś dotknąć oryginału z 1968 roku?

Pozostawiliśmy część ścian na kondygnacji podziemnej, mozaika na klatce schodowej zawiera oryginalne elementy szklane z dawnego pawilonu. Przede wszystkim jednak można poczuć przestrzeń, proporcje, materiały architektury tamtych czasów. Pamiętajmy, że najistotniejsze elementy budynku, jak pergola, schody, mozaika, zniknęły długo przed naszym przybyciem, a pozostałe oryginalne materiały były zdewastowane.

Zodiak to kolejna w Warszawie próba przywrócenia miastu powojennej architektury. Na podstawie oryginałów tworzy się praktycznie nowe budynki. Jak oceniasz ten kierunek?

Pamiętajmy, że Zodiak od kilkunastu lat nie był użytkowany. Trudno go porównywać z takimi budynkami jak CDT, Emilia, Rotunda, które w momencie rozbiórki normalnie funkcjonowały. Lubię i cenię architekturę modernistyczną, jest istotna w moim myśleniu o Warszawie, natomiast kwestia jej zachowania nie zależy wyłącznie od wizji czy woli architektów. Gdy brakuje ochrony prawnej w postaci wpisu do rejestru zabytków, mamy bardzo słabą pozycję. Ponadto podejście czysto konserwatorskie w przypadku budynków modernistycznych jest problematyczne. Zabezpieczenia ogniowe w latach 60. były symboliczne. Fasada jednoszybowa wykonana ze ślusarki z kątowników stalowych nie zapewnia wymaganej dziś izolacji cieplnej. Założenia konstrukcyjne również nie były możliwe do odtworzenia w świetle obecnie obowiązujących przepisów. Teraz jest czas, żeby zastanowić się, jak zachować oryginalną tkankę tam, gdzie jeszcze możemy.

Wasza pracownia odpowiadała za rekonstrukcję w Warszawie berlińskiego pawilonu projektu Adolfa Krischanitza. Jaki jest Twój stosunek do idei recyklingu w architekturze?

Bardzo podoba mi się ten sposób myślenia o budynkach – racjonalny, skromny, ekonomiczny, nieepatujący formą. W przypadku Muzeum nad Wisłą już w projekcie architektonicznym uwzględniono sposób transportu budynku, każdy element składowy posiadał swój numer i przypisane miejsce w naczepie. Projektując otoczenie muzeum, staraliśmy się wprowadzić podobną logikę. Chodziło o stworzenie przyjaznego miejsca, gdzie można odpocząć ale też zorganizować wystawę plenerową. Powstały tarasy przeplatane roślinnością – modułowe, łatwe do przeniesienia, przearanżowania. Można zmienić ich funkcję. Są przedłużeniem na zewnątrz idei, które zrealizowano w budynku. To trend, ku któremu wszystko zmierza. Ze względu na koszty i ograniczenia na budowie prefabrykacja będzie miała coraz większe znaczenie. Idą nowe czasy.

Studiowałeś na politechnikach w Warszawie i ETH w Zurychu. Jak byś porównał podejście do nauczania architektury w tych ośrodkach?

Szwajcarzy dobrze rozumieją materiał, jego szczególne właściwości, są na tym skoncentrowani. Wychodzą z założenia, że architektura powinna logicznie wynikać z uwarunkowań technologicznych, sposobu konstruowania budynku. U nas myślenie jest bardziej obrazkowe, skupione na kadrze. Po powrocie z Zurychu doceniłem architekturę modernistyczną, jej spójność formy z konstrukcją. Ściana Wschodnia to osiągnięcie na skalę światową, w niczym nie ustępuje budynkom w Europie. W Zurychu uczą większego szacunku dla kontekstu. Niektóre polskie pracownie też to rozumieją, że lokalność jest ciekawsza od podążania za modami. O ile pamiętam, takie wartości przekazywali również moi profesorowie na PW. Ale dziś na ulicach tego nie widać, chciałbym, by warszawskie budynki miały silniejszy związek z miastem. Ponadto Szwajcarzy kładą duży nacisk na pracę zespołową, studenckie projekty przygotowywane są w 2-3-osobowych zespołach, na uczelni, z innymi studentami, pod okiem asystentów. Jest wymiana myśli, ferment. U nas wciąż liczy się indywidualność, praca w pojedynkę. Objawia się tu polska cecha narodowa. A nierzadko wybitne jednostki przegrywają z mniej utalentowanymi, gdy te potrafią stworzyć zgrany zespół.

Szymon Kalata, architekt, od 2010 roku prowadzi z Elizą Kalatą warszawską pracownię Kalata Architekci. Najważniejsze realizacje – w Warszawie: Zodiak Warszawski Pawilon Architektury (2018), tymczasowa siedziba Muzeum Sztuki Nowoczesnej – adaptacja pawilonu Adolfa Krischanitza (2017), Siedziba Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych – przebudowa budynku biurowego Adgar Park West Al. Jerozolimskie 181c (2014); dom w Konstancinie (2012)

Tagi:
Bardzo się ze sobą kłócę: rozmowa ze Zbigniewm Maćkowem Te prawie 30 lat to nie jest żelazny dorobek, od którego powinniśmy teraz odcinać kupony. Rzeczy, którymi się dziś chwalimy, za 15 lat mogą być inaczej odbierane, bo przyczyniły się do tego, że z klimatem jest gorzej. Trzymam się zasady: dotychczasowe doświadczenia nas oczywiście budują, ale jest jak w piłce: jesteś tylko tak dobry, jak twój ostatni mecz – z okazji jubileuszu Maćków Pracowni Projektowej ze Zbigniewem Maćkowem rozmawia Maja Mozga-Górecka.
Pierwsze kroki w zawodzie zagranicą W nowym cyklu z praktycznymi poradami dotyczącymi możliwości budowania kariery architektonicznej na wymagającym rynku międzynarodowym Konrad Brzykcy o pracy w Nowym Jorku.
Shigeru Ban: architektura troski Czym jest architektura zrównoważona? Jaką rolę odgrywają w niej drewno i papier? W jaki sposób architekci, projektując, mogą pomagać uchodźcom i ofiarom katastrof? Jakie problemy w tym zakresie można napotkać w Polsce? O postrzeganiu komfortu, kontekstu i dobrostanu z architektem Shigeru Banem rozmawia Magda Pios.
Nie żyje architekt Balkrishna Vithaldas Doshi, zdobywca Pritzkera z 2018 roku 24 stycznia w wieku 95 lat zmarł indyjski architekt Balkrishna Doshi. Ten dawny współpracownik Louisa Kahna i Le Courbusiera w ciągu ponad sześćdziesięcioletniej kariery zyskał uznanie za etos odpowiedzialności społecznej zawartej w swoich projektach.
Architekci dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy! Platforma Architecture Snob po raz kolejny włącza się w zbiórkę, organizując akcję „Architekci grają dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy”. Wśród tegorocznych licytacji m.in. spacer po targowisku Bakalarska z architektką Aleksandrą Wasilkowską, projekt domu do 150 m², który przygotuje Pracownia nad Wartą czy wizyta w ikonicznej Arce Roberta Koniecznego i biurze projektanta w Unikato.
Gdynia: dekonstrukcja mitu. Rozmowa z Grzegorzem Piątkiem Deweloperzy i architekci koniecznie chcą budować w Gdyni białe budynki, bo mówiło się o przedwojennym mieście, że było białe. A jak tłumaczę w książce, wcale białe nie było – mówi Grzegorz Piątek, laureat Paszportu POLITYKI za książkę „Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939”.