Mariensztat nie może się obudzić od 70 lat. Architekci pomogą? Wkrótce konkurs

Więcej zieleni, wygodniejsze przestrzenie dla pieszych, zmiany na Rynku Mariensztackim i lepsze połączenie osiedla ze Starówką oraz Wisłą. Warszawa przygotowuje konkurs architektoniczno-urbanistyczny na modernizację Mariensztatu. Projektanci będą pracować w miejscu, którego architektura, urbanistyka i sztuka tworzą jeden z najciekawszych zespołów powojennej Warszawy. Ale czy to wystarczy, by je ożywić?

Architektura. Małe zmiany budują lepsze miasto. Bogna Świątkowska o architekturze i mobilności I Kongres Nowej Mobilności

Będzie konkurs dla sennego Mariensztatu. Czy to wystarczy?

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział nowy program modernizacji „Historyczne Centrum Warszawy”, a na pierwszy ogień pójdzie Mariensztat - wkrótce Urząd Miasta ogłosi konkurs architektoniczno-urbanistyczny. Do rozwiązania będą problemy, z którymi nikt nie poradził sobie od kilkudziesięciu lat, ale też nie za bardzo próbował. Rynek Mariensztacki ma zacząć żyć. Na to, że nic się tu nie dzieje, narzekano w prasie już w latach 60., a więc prawie 70 lat temu. A przecież to ścisłe historyczne centrum w sąsiedztwie Zamku Królewskiego.

Zobacz także: Mariensztat. W PRL-u budowlańcy mieli urządzać tu wyścigi w budowaniu na czas. Wkrótce zaczęły pękać pierwsze budynki

Warszawiacy tam po prostu nie trafiają. Chcemy, żeby architekci pokazali, jak otworzyć Mariensztat na Wisłę i na Starówkę. Jak zagospodarować Rynek, jak uporządkować teren pod wiaduktem Trasy WZ, bo dziś jest on po prostu zapomniany. No i w końcu jak dodać zieleni, zachowując wszystko, co historyczne

- mówił Trzaskowski, zapowiadając program. Konkurs ma zostać ogłoszony na dniach.

Cieszy oczywiście, że Urząd Miasta stawia na ekspercką wiedzę architektów i urbanistów. Odpowiednie podejście do mariensztackiego rynku będzie z pewnością niezbędne, ale sama architektura to jedno, a odpowiednie zarządzanie przestrzenią - drugie. A to już nie rola architektów, a miasta, instytucji i wielu dodatkowych czynników - choćby gastronomicznych czy kulturalnych.

Zaangażowanie architektów jest świetnym początkiem tej drogi, ale na pewno nie jest jej końcem.

Mariensztat w Warszawie - zdjęcia. Niewykorzystany potencjał w centrum miasta
Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator Pustki na Mariensztacie

Mariensztat to jeden z symboli odbudowy

Choć mało uczęszczane, Mariensztat to miejsce szalenie ważne. Socrealistyczne osiedle powstało zaledwie parę lat po wojnie - jest tu rynek, jest pawilon handlowy, są bloki i przedszkola, a jednak tradycyjna forma pełna mozaik, płaskorzeźb i sgraffit pozwala szybko zapomnieć, że to przecież PRL-owskie osiedle.

Budowano je ekspresowo, bo trzeba było zdążyć na otwarcie Trasy WZ i zagwarantować ludziom mieszkania. Nazywane pierwszym murowanym osiedlem Warszawy, choć tu wyniki będą się różnić w zależności od przyjętego kryterium - osiedle WSM Koło II zaczęto realizować wcześniej (jeszcze w stylu modernistycznym, nim nastał socrealizm), ale w całości ukończono je po Mariensztacie.

Zobacz także: Ogłosili: "Ten dom zbudujemy w 19 dni". I tak powstał Dom Murarza na Mariensztacie. Podobno inne domy powstały jeszcze szybciej, a wszystko dla partii

Mariensztat (podobnie jak Trasę WZ) projektowano pod kierownictwem głównego projektanta, Zygmunta Stępińskiego. W Pracowni W-Z pracowali nad projektem: Stanisław Jankowski, Jan Knothe, Józef Sigalin (znany dziś przede wszystkim jako Architekt Miasta z czasów odbudowy), Józef Bubicz, Kazimierz Thor, Włodzimierz Wapiński i Lech Załęski.

Mariensztat w Warszawie - zdjęcia. Niewykorzystany potencjał w centrum miasta
Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator

Nie byłoby Mariensztatu jaki znamy bez wszechobecnej dostępnej dla każdego sztuki - idea łączenia architektury z malarstwem, rzeźbą, ceramiką itd. towarzyszyła architektom i artystom przez niemal cały PRL. Ze współczesnej architektury wyparła ją optymalizacja kosztów.

Do pracy przy osiedlu zaproszono m.in. Zofię Czarnocką-Kowalską i Jana Sokołowskiego (zegar z mozaiką przedstawiającą Cech Zegarmistrzów Warszawskich. Znany rzeźbiarz Jerzy Jarnuszkiewicz wykonał z kolei rzeźby chłopców przy fontannie oraz płaskorzeźbę na elewacji przedszkola przy ul. Sowiej. "Dziewczyna z kurą" zwana też Przekupką z Mariensztatu to dzieło Barbary Zbrożyny.

Projekt i realizacja zamknęły się w latach 1947-1949.

Podcast Architektoniczny
Zamczystość, czyli po co Polakom potrzebne są zamki