Zamek Królewski zniknął z panoramy Warszawy na trzy dekady. Jego odbudowa była wielką operacją konserwatorską

87 lat temu, 17 września 1939 roku, niemiecki ostrzał Warszawy doprowadził do pożaru Zamku Królewskiego. Zniszczenie budynku trwało jednak przez całą okupację i zakończyło się wysadzeniem jego murów w 1944 roku. Choć plany rekonstrukcji powstały niemal natychmiast po wojnie, decyzja o jej rozpoczęciu zapadła dopiero w 1971 roku. Odbudowa stała się jednym z największych przedsięwzięć konserwatorskich w powojennej Polsce.

Weekend Architektury 2026. Iwona Buczkowska: Dobra architektura musi dawać przyjemność

Pożar był dopiero początkiem zniszczenia

17 września 1939 roku, podczas oblężenia Warszawy, niemiecki ostrzał i bombardowanie doprowadziły do pożaru Zamku Królewskiego. Ogień objął strych oraz hełmy wież Zygmuntowskiej i Władysławowskiej. W akcji ratunkowej uczestniczyli strażacy, żołnierze, pracownicy Zamku i Muzeum Narodowego, a także cywilni ochotnicy. Podczas ewakuowania zbiorów zginął kustosz Zamku Kazimierz Brokl.

Czytaj także: Botticelli na Zamku Królewskim w Warszawie

Pożar okazał się jednak dopiero początkiem zniszczenia. Pod okupacją Niemcy systematycznie demontowali jego wyposażenie, posadzki, kominki i dekoracje. Równolegle polscy muzealnicy ratowali fragmenty architektoniczne, sztukaterie, malowidła i elementy kamieniarki. Zabezpieczali również plany i fotografie (w dwudziestoleciu międzywojennym Zamek był rezydencją prezydenta RP. Prowadzone w tym okresie prace konserwatorskie pozostawiły po sobie coś, co kilkadziesiąt lat później okazało się niezwykle ważne: dokładną dokumentację jego architektury i wnętrz). Zakładali już wówczas, że materiały te mogą kiedyś posłużyć do rekonstrukcji.

Zamek Królewski w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Zamek Królewski w Warszawie

Ostateczne zniszczenie nastąpiło po powstaniu warszawskim. Niemieccy saperzy wysadzili pozostałe mury Zamku. Przetrwały przede wszystkim piwnice, fragmenty Biblioteki Królewskiej i Arkad Kubickiego oraz część Wieży Grodzkiej.

Zamek przez ćwierć wieku pozostawał nieodbudowany

Pomysł odbudowy pojawił się niemal natychmiast. Już w czerwcu 1945 roku powstała Pracownia Odbudowy Zamku działająca początkowo przy Biurze Odbudowy Stolicy. Przygotowywano dokumentację i projekty zakładające powrót do historycznej architektury budynku. Jan Zachwatowicz, jedna z kluczowych postaci powojennej odbudowy Warszawy, był zdania, że stolica nie może istnieć bez Zamku i katedry.

Czytaj także: Kłuł w oczy już 56 lat temu. Socmodernistyczny blok pośrodku warszawskiej Starówki jest ważniejszy, niż się wydaje

Problemem pozostawało jednak nie tylko to, czy Zamek odbudować, ale również, jaki Zamek właściwie odtworzyć. Budynek przez stulecia był przebudowywany, a rekonstrukcja wymagała wyboru konkretnego momentu jego historii. Rozważano również jego przyszłą funkcję i dostosowanie wnętrz do nowych potrzeb.

W 1954 roku konkurs na odbudowę wygrał zespół Jana Bogusławskiego. Projekt zachowywał historyczną sylwetę Zamku, choć przewidywał podwyższenie budynku o kilka metrów. Reprezentacyjne wnętrza miały nawiązywać przede wszystkim do okresu Stanisława Augusta. Rozpoczęto szczegółowe studia nad bryłą, elewacjami i układem pomieszczeń, ale do rozpoczęcia zasadniczej budowy wciąż nie dochodziło – głównie z przyczyn politycznych. Przez lata teren po Zamku pozostawał pustym miejscem przy odbudowanej Starówce. Powstały jedynie niektóre jego fragmenty, a sam dziedziniec urządzono jako skwer z kamiennymi płytami, ławkami i betonowymi donicami.

Zamek Królewski w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Zamek Królewski w Warszawie

Przełom nastąpił w styczniu 1971 roku, po zmianie władz PRL. Biuro Polityczne KC PZPR podjęło decyzję o rekonstrukcji, a kilka dni później rozpoczął działalność Obywatelski Komitet Odbudowy Zamku Królewskiego. Generalnym projektantem został Jan Bogusławski, natomiast Komisji Architektoniczno-Konserwatorskiej przewodniczył Jan Zachwatowicz. W pracach ważną rolę odgrywał również Stanisław Lorentz.

Nowy budynek miał wyglądać jak dawny

Założenie rekonstrukcji było precyzyjne: odtworzyć bryłę i układ przestrzenny Zamku w obrysie i gabarytach sprzed zniszczenia, a jednocześnie włączyć w nową konstrukcję możliwie dużo zachowanej substancji. Nie chodziło o wykonanie kopii. Ocalałe fragmenty kamieniarki, dekoracji, malowideł i wyposażenia wracały na swoje dawne miejsca. Inne służyły jako wzorce dla elementów wykonywanych od nowa. Podstawą pracy były fotografie, rysunki, inwentaryzacje i dokumentacja sporządzona przed wojną i materiały zabezpieczone podczas okupacji. Jak podkreślał Zachwatowicz,

"przedsięwzięcie miało przez to cechy nie tylko rekonstrukcji, ale również restauracji i konserwacji".

Prace rozpoczęto od badań archeologicznych i odgruzowywania piwnic. Jako jedno z pierwszych odbudowywano skrzydło gotyckie. W lutym 1973 roku gotowe były ściany skrzydeł gotyckiego, południowego i zachodniego oraz konstrukcja dachu. W przedsięwzięciu uczestniczyło 18 biur i instytucji projektowych oraz 29 specjalistycznych przedsiębiorstw; w pierwszych sześciu latach na budowie pracowało przeciętnie 400–450 osób. Odbudowę finansowano przede wszystkim ze składek społecznych oraz wpłat Polonii. Zebrano około miliarda złotych i ponad 800 tys. dolarów, a wraz z pieniędzmi napływały dary przeznaczone do wyposażenia wnętrz. W odgruzowywaniu piwnic społecznie uczestniczyło ponad 20 tys. osób.

Zamek Królewski w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Zamek Królewski w Warszawie

W lipcu 1974 roku budynek osiągnął stan surowy. Symbolicznym momentem było uruchomienie zegara na Wieży Zygmuntowskiej. Jego wskazówki ruszyły 19 lipca o godz. 11.15 – od godziny, na której zatrzymał się zegar podczas pożaru 17 września 1939 roku. Pierwsze zrekonstruowane wnętrza udostępniono w 1977 roku. W 1980 roku odbudowane Stare Miasto wraz z Zamkiem znalazło się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, a uroczyste otwarcie Zamku nastąpiło w 1984 roku. Prace nad wyposażeniem i wykończeniem pomieszczeń trwały jeszcze kilka lat.

Dzisiejszy Zamek Królewski jest jednocześnie budynkiem odbudowanym w XX wieku i konstrukcją zawierającą autentyczne fragmenty wcześniejszej budowli. 

Podcast Architektoniczny
Iwona Buczkowska. Jeśli patrzysz tylko na metry kwadratowe, nie zaprojektujesz dobrego mieszkania