Architektura MuratorKrytykaArchitektoniczny zwornik – o biurowcu Nowy Świat Krzysztof Mycielski

Architektoniczny zwornik – o biurowcu Nowy Świat Krzysztof Mycielski

W inwestycji tej, w dużej mierze polegającej na kilku przemyślanych interwencjach, nie chodziło jedynie o wąski budynek, dzięki któremu wyzyskano dodatkową kubaturę. Tematem był kluczowy dla Śródmieścia pokaźny kwartał pomiędzy Książęcą, Nowym Światem a Alejami Jerozolimskimi. Chociaż architektonicznie zdarzyło się tu niewiele, dla uczestników miejskiego życia zmieniło się niemal wszystko – pisze Krzysztof Mycielski.

Nowy Świat 2.0
Północna, wklęsła elewacja budynku kreuje nową przestrzeń publiczną. Fot. Piotr Krajewski

Biurowiec ten stanowi w istocie rozbudowę byłego Domu Partii, chociaż w miejskiej przestrzeni jest pozornie niezależnym budynkiem. Wciśnięty między istniejącą zabudowę i zwrócony szczytem do Traktu Królewskiego wydaje się obiektem niewielkim, o ostrożnej, kontekstualnej architekturze. W rzeczywistości stał się pretekstem dla odważnych działań, które odmieniły całe jego sąsiedztwo w oryginalną przestrzeń publiczną. W inwestycji tej, w dużej mierze polegającej na kilku przemyślanych interwencjach, nie chodziło jedynie o wąski budynek, dzięki któremu wyzyskano dodatkową kubaturę. Tematem był kluczowy dla Śródmieścia pokaźny kwartał pomiędzy Książęcą, Nowym Światem a Alejami Jerozolimskimi.

Nowy Świat 2.0
Zagęszczenie detali na elewacji, zwłaszcza w górnych partiach nowego budynku, koresponduje z sąsiadującymi historycznymi podziałami zabytkowych obiektów i ich eklektyczną dekoracją. Fot. Piotr Krajewski

W sensie architektonicznym biurowiec jest udanym zwornikiem pomiędzy zastanymi tu budynkami z różnych epok. Wizualnie łączy Dom Partii z zachowanym rzędem wysokich eklektycznych kamienic przy Książęcej i wzniesionym 16 lat temu gmachem Giełdy. Jego architektura opiera się przy tym na uważnym nawiązywaniu do trójpodziałów z sąsiedztwa, zaskakująco analogicznych w prawie wszystkich istniejących tu budynkach, niezależnie od daty ich powstania. W elewacjach wyraźnie wyróżniono dwie pierwsze kondygnacje, kilkupiętrowy korpus i piętro wieńczące.

Miejscowe zagęszczenia detalu, zwłaszcza w górnych partiach nowego biurowca, korespondują z sąsiadującą historyczną dekoracją. Dłuższa, wklęsła elewacja nadaje mu lekkości i dynamiki, ale nie jest to jedynie efekt formalny. Wygięta ściana kreuje na tyłach Domu Partii kameralny publiczny placyk łączący widokowo i komunikacyjnie aż trzy ważne urbanistyczne przestrzenie – Nowy Świat, dziedziniec Domu Partii i opadający ku Wiśle park na skarpie.

Nowy Świat 2.0
Przestrzeń jednego z pięciu pięter biurowych budynku. Fot. Piotr Krajewski

W powiązane ze sobą przestrzenie trzeba było jeszcze wpuścić miejskie życie. Przy okazji wznoszenia biurowca zainwestowano w połączony z nim funkcjonalnie, czterokondygnacyjny podziemny garaż, przyległy do Alej Jerozolimskich. Tym sposobem pozbyto się aut zarówno sprzed Domu Partii, jak i z dziedzińca historycznego gmachu. Dodatkowo w jego podcieniach zlokalizowano cztery przeszklone kawiarnie, czyniąc z dziedzińca atrakcyjny plac o spektakularnej architektonicznej oprawie, powiązany przestrzennie z placykiem przed nowym biurowcem. Gdy pod koniec lat 40. zespół Tygrysów projektował Dom Partii, gmach ten miał być niedostępnym i wieńczącym Aleje Ujazdowskie komunistycznym Partenonem. Aby tak się w pełni stało, przyległe do niego kamienice przy Książęcej miały zostać rozebrane. Historia potoczyła się inaczej. Ocalały z wojny fragment kwartału dotrwał do dzisiejszych czasów, zaś Dom Partii, dzięki opisanej tu inwestycji, stał się jego integralną częścią. Rozbudowany o niewielki biurowiec wraz ze swoim zrewitalizowanym dziedzińcem zmienił się w miejsce przyjazne i miastotwórcze, otwarte dla publiczności, w pełni wykorzystujące swoje wizualne atuty. Chociaż architektonicznie zdarzyło się tu niewiele, dla uczestników miejskiego życia zmieniło się niemal wszystko.

Dobra zmiana w Śródmieściu – o biurowcu Nowy Świat Krzysztof Domaradzki Budynek dobrze wykorzystuje potencjał miejsca – stwarza pierzeję nowego pasażu łączącego Nowy Świat ze skarpą i parkiem na tyłach Muzeum Narodowego. Daje szansę na zaktywizowanie mało znanej uliczki – alei Stanisława Lorentza między gmachem KC a Muzeum. Wykorzystuje także potencjał ukryty w dawnym Domu Partii, uzupełniając sekwencję trzech wnętrz urbanistycznych – pisze urbanista Krzysztof Domaradzki.
Kulisa miejska – o projekcie biurowca Nowy Świat Andrzej M. Chołdzyński Projekt ma ambicję wzbogacenia Traktu Królewskiego o prostopadłą doń, rzeźbiarską i ekspresyjną strefę otwierającą Trakt Królewski na Park na Książęcem. Budynek przekształca miejsce dotychczas uznawane za zapleczowe i peryferyjne w przestrzeń rozpoznawalną i posiadającą własną tożsamość – pisze główny projektant budynku Andrzej M. Chołdzyński.
Historia miejsca Reprezentacyjna południowa fasada Domu Partii miała otwierać się na plac Trzech Krzyży i panoramiczny widok Alej Ujazdowskich. Dziś odbija się w przeszklonej elewacji nowego biurowca, współtworząc kameralne wnętrze urbanistyczne w śródmieściu Warszawy – pisze Tomasz Żylski.
Biurowiec Nowy Świat 2.0 w Warszawie Nowy biurowiec wraz z dawnym Domem Partii i jego zrewitalizowanym dziedzińcem ma szansę przekształcić się w miejsce przyjazne i miastotwórcze, dobrze wykorzystując atuty swojej śródmiejskiej lokalizacji – o urbanistycznych walorach obiektu, jego kontekstualnej architekturze i publicznych funkcjach piszą Krzysztof Domaradzki i Krzysztof Mycielski.
ZESPÓŁ BUDYNKÓW BIUROWYCH Z FUNKCJAMI HANDLOWO-USŁUGOWYMI Główną zasadą urbanistyczno-architektoniczną projektu jest zdefiniowanie rzeźbiarskiej dominanty grupowej w kwartale położonym w południowo-zachodnim obszarze otaczającym Rondo Daszyńskiego, składającej się z kilku budynków wysokościowych. Projekt AMC – Andrzej M. Chołdzyński Sp. z o.o.