Architektura MuratorKrytykaFragments of Metropolis

Fragments of Metropolis

Kiedy księgarski rynek podbijają publikacje o modernizmie czy socmodernizmie, dwaj architekci – Christoph Rauhut i Niels Lehmann – odkurzają nieco zapomniany architektoniczny nurt, który rozwijał się po pierwszej wojnie światowej w Europie Północno-Zachodniej i Środkowej. Doskonale wydane i przemyślane od strony edytorskiej książki posłużą jako przewodniki, bo zawierają mapki i indeksy – recenzja Agnieszki Dąbrowskiej.

Fragments of Metropolis. Berlin/ Fragments of Metropolis. Rhein & Ruhr
Christoph Rauhut, Niels Lehmann, Fragments of Metropolis. Berlin/ Fragments of Metropolis. Rhein & Ruhr, Hirmer 2015 i 2016

Fragments of Metropolis to entuzjastycznie przyjęta przez czytelników i prasę seria albumów poświęconych niemieckiej architekturze ekspresjonistycznej. Tom dotyczący Berlina z prezentacjami 135 budynków ukazał się w ubiegłym roku, a od lipca dostępny jest przegląd 139 obiektów Zagłębia Ruhry.

Kiedy księgarski rynek podbijają publikacje o modernizmie czy socmodernizmie, dwaj architekci – Christoph Rauhut i Niels Lehmann – odkurzają nieco zapomniany architektoniczny nurt, który rozwijał się po pierwszej wojnie światowej w Europie Północno-Zachodniej i Środkowej. To dynamiczna, pełna fantazyjnych detali, przeważnie ceglana architektura, nawiązująca do budownictwa hanzeatyckiego i gotyku; kontekstualna, a równocześnie nowoczesna. Wyrastająca z traumy wojny, miała ambicję budowy nowego świata, odnowy sztuki i życia, którą symbolizował kryształ (to jego kształt inspirował ekspresjonistyczne „ostro cięte”, dynamiczne formy i ornamenty).

Była przesycona pełną mistycyzmu filozofią i jednocześnie bardzo materialną fascynacją rzemiosłem. Ekspresjonizm w architekturze chciał całkowicie stać się sztuką, nawet kosztem tego, co architektoniczne – pisze we wstępie do tomu berlińskiego Hans Kollhoff, znany niemiecki architekt, propagator postmodernizmu. I nie bez znaczenia jest tu ideowe pokrewieństwo między oboma nurtami.

Autorzy publikacji odkrywają zatem „inny” modernizm, nieracjonalny, indywidualistyczny, ale – jak się okazuje po prawie stu latach – doskonale współtworzący dziś tkankę miasta. Licznie reprezentowane są w obu tomach obiekty przemysłowe, wieże ciśnień czy stacje transformatorowe. Nie brakuje także osiedli mieszkaniowych, willi, kościołów i biurowców, w tym najwyższych ówczesnych europejskich drapaczy chmur w Kolonii i Düsseldorfie. W niemieckiej stolicy, której gospodarka w dużej mierze opierała się na przemyśle elektrycznym, swoimi ceglanymi, rzeźbiarskimi budynkami realizowanymi dla miejskich zakładów elektrycznych (BEWAG) zasłynął Hans Heinrich Müller. Ekspresjonistyczna stylistyka okazała się także idealna dla nowych dworców, których projekty berlińskie koleje zamawiały u Richarda Brademanna.

Christoph Rauhut i Niels Lehmann chcą przede wszystkim pokazać, jak architektura ekspresjonistyczna budowała wielkie miasto, jak mimo programowego sięgania do tradycji i rzemiosła, odpowiadała duchowi czasów. Z drugiej strony, podkreślając, że ówczesne budynki poprzez współpracę projektantów z artystami stanowiły swoiste „Gesamtkunstwerki”, chcą podzielić się fascynacją taką interdyscyplinarną praktyką budowania w nadziei na wzbogacenie współczesnej dyskusji o architekturze. Od 2010 roku udokumentowali przeszło 1000 europejskich obiektów, możemy się więc spodziewać kolejnych tomów, również tych obejmujących ekspresjonistyczne dzieła stworzone przez niemieckich projektantów w dzisiejszych granicach Polski.

Doskonale wydane i przemyślane od strony edytorskiej książki posłużą jako przewodniki, bo zawierają mapki i indeksy. Przy fotografiach Nielsa Lehmanna architekci znajdą finezyjnie opracowane rzuty. Jedyna rzecz, której może brakuje, to krótkie opisy budynków. Oba albumy udało się sfinansować dzięki crowdfundingowi, co także świadczy o ich docenionej przez czytelników atrakcyjności.

ArchiKod: nowa książka Czesława Bieleckiego Zachęta — Narodowa Galeria Sztuki i Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki zapraszają na premierę książki „ArchiKod” Czesława Bieleckiego oraz spotkanie z autorem. „Architektura-murator” jest patronem medialnym publikacji.
Monotowns: fotograficzna podróż przez monomiasta na peryferiach byłego ZSRR „Monotowns” to kontynuacja serii, zapoczątkowanej przez książki „Concrete Siberia” i „Eastern Blocks”. Tym razem Zupagrafika zaprasza czytelników w podróż po rosyjskich monomiastach.
Historia architektoniczno-kryminalna o termach w Vals Petera Zumthora „Uwodzenie. Historia architektoniczno-kryminalna” to komiks noir opowiadający m.in. o jednym z arcydzieł Petera Zumthora: zespole term w Vals w szwajcarskiej Gryzonii. Dzięki Centrum Architektury ceniony komiks Lucasa Harariego dostępny jest teraz po polsku.
Wszystko składane. Rower, aparat i przedmieścia: premiera książki i dyskusja z autorem Fundacja Bęc Zmiana zaprasza na premierę książki „Wszystko składane”, będącej zapisem kilkunastu wypraw fotografa Macieja Rawluka na przedmieścia Warszawy. W dyskusji z udziałem autora udział wezmą: Olga Drenda, Jakub Gondorowicz, Adam Mazur i Robert Zydel.
„Najlepsze miasto świata” w finale Nagrody Literackiej Nike Ogłoszono finalistów tegorocznej Nagrody Literackiej Nike. W finałowej siódemce jest „Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944-1949” Grzegorza Piątka. Przypominamy recenzję książki, jaka ukazała się na łamach „Architektury-murator”.
Maksimum śląskiej architektury Przewodnik był dobrą okazją, by śmielej oddzielić budownictwo od architektury. Ale książkę cechuje maksymalistyczne podejście: prezentacja aż 120 realizacji – Hanna Faryna-Paszkiewicz recenzuje książkę Anny Syski „Spodek w Zenicie. Przewodnik po architekturze lat 1945-1989 w województwie śląskim”. Tylko w wydaniu cyfrowym: fragment publikacji do pobrania.