Architektura MuratorKrytykaGaraż ze spiralnymi rampami

Garaż ze spiralnymi rampami

Wielopoziomowy garaż przy ulicy Woronicza w Warszawie z 1958 roku to pierwsza tak nowoczesna realizacja zaplecza motoryzacji w Polsce.

Garaż ze spiralnymi schodami
Garaż ze spiralnymi rampami.
Fot.: Marcin Czechowicz
Garaż wielopoziomowy ze stacją obsługiWarszawa, ul. Woronicza 19
Autorzyarchitekci Janusz Czajkowski, Wiesław Żochowski, inżynier Edward Czajkowski (technolog komunikacyjny) z Centralnego Biura Studiów i Projektów Transportu Drogowego i Lotniczego w Warszawie
Współpraca autorskastudent architektury Roman Filipowicz
Konstrukcjażelbetowa
Data realizacji (początek)1956
Data realizacji (koniec)1958

Wraz z rozwojem motoryzacji od początku XX wieku rozrastała się infrastruktura drogowa i związane z nią obiekty architektoniczne. Powstały nowe typy funkcjonalne: garaże wielopoziomowe, stacje obsługi, stacje benzynowe, salony samochodowe czy dworce autobusowe. Najbardziej spektakularne przykłady to: pionierskie żelbetowe fabryki w Detroit projektowane przez Alberta Kahna dla Packarda i Forda, wielopoziomowy zakład produkcji samochodów Fiat z torem testowym na dachu i spiralnymi, żelbetowymi rampami (Turyn Lingotto, proj. Matté Trucco, 1923) czy sześciokondygnacyjna – prawdopodobnie do dziś największa na świecie – stacja serwisowa z salonem sprzedaży Citroëna w Lyonie (proj. Maurice-Jacques Ravazé, 1932). Budynki te zwykle cechowały przemysłowe rozwiązania: wyeksponowana konstrukcja, duże, pasmowe przeszklenia i widoczne pochylnie komunikacyjne. Stacje benzynowe – jak te budowane przy węzłach autostradowych w III Rzeszy – miały formę podkreślającą dynamikę. Paryskie garaże wbudowane w tkankę miejską były bezkompromisowo modernistyczne, podobnie jak pionierski budynek w Berlinie przy Kantstrasse (proj. Hermann Zweigenthal i Richard Paulick, 1930) – zachowany do dziś – wyposażony w helikoidalną rampę, składane stalowe bramy garażowe i stację paliw w parterze. W Stanach Zjednoczonych eksperymentowano z wielopoziomowymi garażami zautomatyzowanymi, w Rosji zaś Konstantin Melnikow budował hale dla autobusów umożliwiające łatwiejsze manewrowanie. Niezwykły miał być ostatecznie niezrealizowany paryski wielokondygnacyjny dworzec autobusowy La Gare de Messageries (proj. Doyon & Saunier, ok. 1936), gdzie zaprojektowano system dystrybucji paliwa na poszczególne piętra, którego zbiorniki znajdowały się w piwnicy.

Architektura zawdzięcza motoryzacji dynamiczne formy (np. Dom towarowy Petersdorff we Wrocławiu, proj. Erich Mendelsohn, 1928), wyeksponowane rampy komunikacyjne (np. Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku, proj. Frank Lloyd Wright, 1959) czy podcięte partery budynków (np. Villa Savoye w Poissy, proj. Le Corbusier, 1930).

W Polsce jednak transport samochodowy rozwijał się powoli w stosunku do krajów Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Kiedy za oceanem – za sprawą manufaktury Forda – jeździło już ponad 20 mln samochodów, a we Francji i Wielkiej Brytanii niemal po 1 mln aut, nad Wisłą pod koniec lat 20. było zaledwie kilkanaście tysięcy wozów. Tuż przed wojną liczba osobówek wzrosła niewiele, bo do ponad 20 tys. – czyli 1 pojazd osobowy przypadał w przybliżeniu na ok. 1800 mieszkańców! W latach 50. XX wieku liczba aut doszła do 40 tys., by w kolejnej dekadzie przekroczyć 100 tys., a w następnej sięgnąć pół miliona (dla porównania dziś po naszych drogach jeździ ich około 18 mln).

W międzywojennej Polsce powstawały jednak garaże – niewielkie pod luksusowymi modernistycznymi kamienicami (na przykład w Gdyni 14-miejscowy podziemny parking w budynku mieszkalnym Banku Gospodarstwa Krajowego, proj. Stanisław Ziołowski, 1936-1939) i wolno stojące, takie jak naziemna hala garażowa między domami dla pracowników ZUS-u, także w Gdyni (1937). Unikalnym rozwiązaniem była przebudowa w 1937 roku rotundy Panoramy Tatr na warszawskich Dynasach z 1896 roku na stację obsługi samochodów z garażem (proj. Zdzisław Malicki, Jan Zawadzki). Budynek został zniszczony w 1944 roku i do dziś znajduje się w ruinie.

Po wojnie, w czasach, kiedy w kraju produkowano warszawy i syreny, parkowanie w miastach, nawet w stolicy, nie było palącym problemem. Niemniej w Warszawie zaprojektowano kilka obiektów zaplecza komunikacji samochodowej. Przy skrzyżowaniu Alei 3 Maja i ulicy Leona Kruczkowskiego Janusz Czajkowski i Wiesław Żochowski opracowali pod koniec lat 50. ostatecznie niezrealizowany projekt garażu wielopoziomowego na 400 samochodów z rozbudowaną stacją serwisową. Przy ulicy Dzikiej, gdzie w latach 60. znajdowała się giełda samochodowa, powstał półpodestowy, siedmiokondygnacyjny przeszklony garaż na 250 samochodów (proj. Juliusz Dumnicki z zespołem, 1969-1971; budynek wyburzono w latach 90., a w jego miejscu wzniesiono mieszkalny wieżowiec projektu biura JEMS Architekci – Babka Tower). Pierwszym – zbudowanym w 1958 roku – garażem wielopoziomowym ze spiralnymi rampami w Polsce jest zajezdnia służby zdrowia przy ulicy Woronicza zaprojektowana w oddziale nr 1 nieistniejącego już Centralnego Biura Studiów i Projektów Transportu Drogowego i Lotniczego w Warszawie. Na parterze budynku zlokalizowano stację serwisową wraz z zapleczem dla pracowników, magazynami, myjnią, garażami dla ciężarówek i autobusów oraz pomieszczenia administracyjne. Trzy wyższe kondygnacje, przeznaczone na stanowiska postojowe, zostały skomunikowane dwoma spiralnymi, żelbetowymi rampami, przeszklonymi i wyeksponowanymi na krańcach budynku. Na trzech piętrach zmieszczono po 60 stanowisk postojowych. Całość wykonano w konstrukcji żelbetowej, a pomieszczenia są wentylowane mechanicznie. Horyzontalny układ elewacji odwzorowuje strukturę budynku – oszczędne gzymsy obiegają pochylnie i podkreślają układ stropów. Podłużne okna odpowiadają podziałowi na miejsca postojowe. Najbardziej spektakularnym elementem są rampy – wjazdowa i wyjazdowa, o nieosłoniętych żelbetowych belkach, doświetlone dużymi oknami i latarniami.

Projekt powstawał pod nadzorem radzieckiego pułkownika w czasach realnego socjalizmu. Został jednak oceniony jako kosmopolityczny, z sugestią, by projektanci nawiązali formą ramp do wież renesansowego zamku w Baranowie. Na początku obiekt miał służyć jako baza samochodowa Komitetu Centralnego PZPR, ale po odwilży październikowej został przekazany przez Gomułkę flocie stołecznej służby zdrowia.

Budynek zrealizowano na obszarze Służewca Przemysłowego ze względu na dobre skomunikowanie z resztą miasta i industrialny charakter tej warszawskiej dzielnicy. Wzniesiony według projektu uhonorowanego przez Komisję Urbanistyczno- Architektoniczną nagrodą III stopnia w dziale budownictwa przemysłowego, utrzymał swoją funkcję do dziś, został wpisany do ewidencji zabytków i odnowiony z poszanowaniem oryginalnego, modernistycznego charakteru.

Garaż ze spiralnymi schodami
Garaż ze spiralnymi rampami.
Fot.: Marcin Czechowicz
Garaż ze spiralnymi schodami
Źródło: "A-m" nr 6/2014 s. 23
10 najbardziej wyczekiwanych realizacji 2018 roku [WIDEO] Polska architektura staje się coraz bardziej rozpoznawalną marką, a rodzimi projektanci są coraz częściej doceniani w międzynarodowych konkursach i plebiscytach. Co pod tym względem przyniesie nam nadchodzący rok? Prezentujemy 10 wyczekiwanych od dawna realizacji, które mają być oddane do użytku w 2018 roku.
Architektki – promocja książki oraz spotkanie z Martą Leśniakowską i Ewą Kuryłowicz Nakładem wydawnictwa EMG właśnie ukazała się książka „Architektki” poświęcona sześciu projektantkom, które wywarły znaczący wpływ na polską architekturę. Z tej okazji w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki odbędzie się spotkanie promujące publikację z udziałem m.in. Marty Leśniakowskiej i Ewy Kuryłowicz.
Afrykarium we Wrocławiu Prosty, obłożony czarnym corianem budynek o kubaturze 184 000 m3 stanąć miał w jednej osi ze znajdującą się nieopodal Halą Stulecia, co groziło skreśleniem zabytkowego obiektu z listy Światowego Dziedzictwa UNESCO. Największym wyzwaniem dla autorów było więc wpisanie go w historyczny kontekst, ale także zapewnienie szczelności posadowionej w wodzie części podziemnej i wykonanie dachu o rozpiętości dochodzącej do 43 metrów – o realizacji piszą Dorota i Mariusz Szlachcicowie oraz Maciej Minch.
Przedszkole Mali odkrywcy w Chróścicach Realizacja wrocławskich architektów jest świetnym przykładem design thinking, czyli wykorzystania w jednym projekcie zintegrowanej, specjalistycznej wiedzy z wielu dziedzin
Elastyczny sześcian Autorzy rozbudowy Zachęty o kilkanaście lat wyprzedzili projektantów paryskiego Centrum Pompidou. Ruchome elementy miały zapewnić elastyczność i zmienność przestrzeni.
Obserwatorium na Śnieżce O unikalności obserwatorium na Śnieżce decydują awangardowa forma, kojarząca się z UFO, i wyjątkowa, bardzo komplikująca realizację, lokalizacja - 1602 metry n.p.m. O obserwatorium na Śnieżce w cyklu Pierwsze w Polsce pisze Łukasz Wojciechowski.