Architektura MuratorKrytykaSteen Eiler Rasmussen, Odczuwanie architektury

Steen Eiler Rasmussen, Odczuwanie architektury

Czytając Rasmussena, zawodowcy przypomną sobie, czego uczono ich przed laty na akademiach. Odkryją przyjemność powrotu do szkoły, notowania słów profesora i kawiarnianych dyskusji, w których wraca się do teorii zasłyszanych zza katedry. Oderwą się choć na chwilę od codziennej bieganiny po urzędach, załatwiania formalności, walki o kolejne kontrakty – recenzja Piotra Lewickiego i Kazimierza Łataka.

Steen Eiler Rasmussen, Odczuwanie architektury
Steen Eiler Rasmussen, Odczuwanie architektury, tłumaczenie: Barbara Gadomska, Karakter 2015

Kilkanaście lat temu jeden z naszych współpracowników, także architekt, wyjechał na rok do Danii. Pracował zawodowo w Odense i po powrocie do Polski dzielił się z nami wrażeniami. Jedna opowieść szczególnie utkwiła nam w pamięci: Dania to idealny kraj, żeby być architektem, tam panuje kult dizajnu. Byle hydraulik ma szklanki projektowane przez Arne Jacobsena. Pije wodę z tych szklanek, wie, że je stworzył Jacobsen i jest z tego dumny...

Autor Odczuwania architektury swą Przedmowę kończy tradycyjnymi podziękowaniami dla osób, które uczestniczyły w powstaniu dzieła. Na tej liście pojawiają się też zaprzyjaźnieni drukarze i wykonawcy klisz. To symptomatyczne, że profesor architektury dziękuje drukarzom za współpracę. Nie ma rozdźwięku między sztuką wysoką a zwykłym rzemiosłem, ani przepaści między hydraulikiem a światowej renomy architektem i projektantem.

Nie dziwią słowa w pierwszym rozdziale: w ocenianiu architektury przede wszystkim należy brać pod uwagę jej użyteczność. Napisane prosto i naturalnie, jak cała książka i jak duńska architektura. Forma obecnej publikacji wydaje się bardzo bliska przesłaniu tekstu: porządna okładka, klarowny układ wewnątrz, szlachetna typografia. Książka – znana w Polsce też w wydaniu Muratora z 1999 roku – należy do kanonu literatury fachowej, ale napisana jest w sposób przystępny także dla czytelników spoza branży.

O Odczuwaniu architektury powiedziano wiele, trudno dodać coś więcej. To solidny wykład, czym jest architektura i jak ją rozumieć. A właściwie jak ją można rozumieć: sposobów lektury jest kilka i im poświęcone są kolejne rozdziały. Autor tłumaczy pojęcia podstawowe: bryła i pustka, skala i proporcja, faktura, kolor, rytm, światło. Czytając Rasmussena, osoby niezwiązane zawodowo z architekturą zrozumieją jej podstawy i przyswoją najważniejsze aspekty. Zyskają wiedzę i świadomość przydatne w obcowaniu z codziennym otoczeniem czy przy zwiedzaniu obcych miejsc, podziwianiu zabytków i akceptacji twórczości współczesnych projektantów. Żartobliwie mówiąc: osiągną poziom duńskiego hydraulika.

Zawodowcy przypomną sobie, czego uczono ich przed laty na akademiach. Odkryją przyjemność powrotu do szkoły, notowania słów profesora i kawiarnianych dyskusji, w których wraca się do teorii zasłyszanych zza katedry. Oderwą się choć na chwilę od codziennej bieganiny po urzędach, załatwiania formalności, walki o kolejne kontrakty, tego całego trudu prowadzenia biznesu. Wrócą do architektury i jej teorii. Na kartach swej książki Rasmussen przywołuje dzieci. Uczniowie kopiący piłkę pod kościołem na Eskwilinie doświadczają architektury wszystkimi zmysłami. Jest też chłopiec, który własnoręcznie zrobił łuk i cieszy się naprężając jego cięciwę. Ten chłopiec, pisze Rasmussen, do końca życia będzie rozumiał napięty łuk. Trzeba wspominać z dzieciństwa niedzielne wycieczki z ojcem do lasu, wycinanie leszczynowych gałęzi na łęczysko i strzały, naciąganie sznura czy linki, przyjemność używania mądrej zabawki. Kto odnajdzie w sobie tego chłopca, nie zaakceptuje w budownictwie fałszu niepotrzebnych cięgien, linek podtrzymujących wsporniki i innych gadżetów tzw. nowoczesnej architektury. Nie przyjmie też za swoją idei naśladownictwa pięknych, starych i powszechnie podziwianych budowli. Będzie mu trudno...

Cztery ściany i dach Reiniera de Graafa. Premiera książki Krakowski Instytut Architektury oraz Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki zapraszają na premierę książki Cztery ściany i dach. Złożona natura prostej profesji oraz na spotkanie z jej autorem Reinierem de Graafem, który jest jednym z partnerów w słynnym holenderskim biurze OMA.
BAZARCH* 2019 Warszawa – nowości, wystawcy, wydarzenia towarzyszące W przedostatni listopadowy weekend odbędzie się w Warszawie kolejna edycja BAZARCHU, czyli najpopularniejszych targów książek o architekturze i mieście. Tradycyjnie towarzyszyć mu będą spotkania z autorami, premiery książek oraz dyskusje i wykłady.
Laka Perspectives 2: projektowanie dla świata przyszłości Głos udzielany jest architektom, urbanistom, inżynierom takich specjalności, jak biodizajn, informatyka albo robotyka, ale taż badaczom środowiska współczesnej mobilności czy sztucznej inteligencji. O drugim tomie Laka Perspectives wydanym przez Fundację Laka pisze Grzegorz Stiasny.
Fragments of Metropolis 3: ekspresjonizm górą Książka ma charakter atlasu, ułożonego według niezbyt zrozumiałego porządku – nie jest on chronologiczny, nie rządzi nim też geografia czy typologia budowli. Na kolejnych stronach zaprezentowano budynki użyteczności publicznej i mieszkalne, czasem obiekty małej architektury. Piszą Pitor Lewicki i Kazimierz Łatak.
Bauhaus – rewolucja sto lat później My – architekci, wykształceni po drugiej wojnie światowej – wywodzimy się wszyscy z Bauhausu. W krótkim, skondensowanym okresie działalności uczelnia wydała ogromny plon w postaci grona architektów i projektantów, projektów i realizacji, przykładów rewolucyjnego wzornictwa, grafiki użytkowej, postaw twórczych i światopoglądów – recenzja Piotra Lewickiego i Kazimierza Łataka.
Listy Heleny Syrkus – spotkanie promocyjne z autorkami nowej publikacji NIAiU Najnowsza publikacja Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki zawiera wybór korespondencji Heleny Syrkus z jej bliskimi przyjaciółmi i kluczowymi przedstawicielami środowiska architektonicznego: Walterem i Ise Gropiusami, Cornelisem van Eesterenem i jego żoną Fridą Fluck czy Sigfriedem Giedionem. Spotkanie promocyjne już 21 maja.