Architektura MuratorRealizacjeCentrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu

Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu

Budynek, będący świadkiem historycznych wydarzeń z Sierpnia 1980 roku, prezentuje opowieść o powojennych dziejach Wrocławia. Wraz ze starannie zakomponowaną przestrzenią wokół kreuje nowe, aktywne centrum kulturalne miasta – pisze Tomasz Głowacki.

Centrum Historii Zajezdnia, widok od wschodu
Widok od strony wschodniej. Obszerny plac przed Centrum Historii Zajezdnia jest miejscem organizacji wystaw i imprez plenerowych. W przyszłości obok budynku powstać ma obiekt konferencyjny. W tle, po prawej, fragment hali zakładów Hutmen projektu Jerzego Surmy. Fot. Maciej Lulko
Centrum Historii Zajezdnia Wrocław, ul. Grabiszyńska 184
AutorzyMaćków Pracownia Projektowa, architekci Zbigniew Maćków (główny projektant), Łukasz Reszka (architekt prowadzący)
Współpraca autorskaarchitekci Bartosz Zięba, Jerzy Kopka, Anna Okoń
Projekt wykonawczyASPA, MODULO
Projekt ekspozycjiMarek Stanielewicz
Architektura wnętrzMaćków Pracownia Projektowa, architekci Zbigniew Maćków, Łukasz Reszka, Anna Okoń
Architektura krajobrazuAngelika Kuśmierczyk-Jędrzak
KonstrukcjaTEK-projekt Biuro Usług Projektowych, Tomasz Kulczycki
Generalny wykonawcaPB Inter-System, SAWREM
InwestorOśrodek „Pamięć i Przyszłość”
Powierzchnia terenu22812.0 m²
Powierzchnia zabudowy2935.0 m²
Powierzchnia użytkowa4161 m², w tym budynek muzealny: 3351 m², budynek administracyjny: 810 m²
Powierzchnia całkowita4413 m², w tym budynek muzealny: 3351 m², budynek administracyjny: 1062 m²
Powierzchnia wystawiennicza1980 m²
Kubatura28 608 m³, w tym budynek muzealny: 24 094 m³, budynek administracyjny: 4514 m³
Projekt2013
Data realizacji (koniec)2016
Koszt inwestycji36 000 000

Gdyby nie słynny strajk z 26 sierpnia 1980 roku hala przy ul. Grabiszyńskiej prawdopodobnie znikłaby z powierzchni ziemi, podobnie jak pozostałe zabudowania pierwszej zajezdni tramwajów elektrycznych miasta Breslau z 1893 roku. To tutaj zawiązał się bowiem Międzyzakładowy Komitet Strajkowy na czele z Władysławem Frasyniukiem i narodziła się wrocławska „Solidarność”, i to tutaj robotnicy utworzyli krzyż ze świetlówek, który po renowacji powrócił ostatnio na elewację budynku.

Hala, będąca świadkiem historycznych wydarzeń, funkcjonuje dziś jako Centrum Historii Zajezdnia. W wyniku działań wojennych dawne budynki taboru mocno ucierpiały. W latach 50. część odbudowano i uzupełniono o nowe obiekty, a w 1963 roku cały zespół przekształcono na potrzeby zajezdni autobusowej MPK. Kilka lat temu, z inicjatywy ośrodka Pamięć i Przyszłość, powołanego w 2007 roku przez ministra kultury Kazimierza M. Ujazdowskiego, zrodziła się idea utworzenia centrum, które opowiadałoby o powojennych dziejach Wrocławia i Dolnego Śląska.

Rozpoczął się proces poszukiwania funduszy i miejsca, a teren zajezdni, jako kolebki wolnościowych zrywów, wydał się pod tym względem najwłaściwszy. Planując przeniesienie MPK, w 2012 roku rozpisano przetarg na adaptację hali, który wygrała Maćków Pracownia Projektowa. Budynek, poza ceglaną elewacją frontową, którą skrupulatnie odrestaurowano, został prawie całkowicie rozebrany. Powstały nowe ściany, podłoga i dach.

Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu. Nowe ściany
Nowe ceglane ściany zajezdni z wysokimi oknami szczelinowymi. Na dachu odremontowane przemysłowe świetliki uzupełniono o podobne, ażurowe, zasłaniające urządzenia wentylacji mechanicznej. Fot. Maciej Lulko

Szczęśliwie zachowano oryginalną, stalową konstrukcję z końca XIX wieku, która przykuwa dziś uwagę finezją filigranowych przekroi. Zajezdnia została powiększona o kondygnację podziemną, ale ze względu na wysoki poziom wód gruntowych ograniczoną do 2/3 powierzchni parteru – szkoda, bowiem dodatkowa kubatura ułatwiłaby swobodne rozmieszczenie ekspozycji, a tym samym i jej percepcję.

Dalekosiężne plany, uwzględnione w strukturze budynku oraz zagospodarowaniu terenu, przewidują obok realizację obiektu konferencyjnego, który stwarzałby szansę na zwiększenie przestrzeni wystawienniczej. Na razie obszerny plac wokół zajezdni z zaprojektowaną przez autorów małą architekturą zapewnia przede wszystkim atrakcyjną przestrzeń do organizowania koncertów, wystaw i imprez plenerowych. Razem z halą kreuje nowe, aktywne centrum kulturalne miasta i przemysłowo-mieszkaniowej dzielnicy, w której się znajduje.

Architekci starali się zachować halowy charakter zajezdni. Zaprojektowali otwartą salę z przeszkloną windą i schodami pośrodku oraz walcem okrągłej salki na końcu, jednak aranżacja wystawy niezręcznie podzieliła przestrzeń na parterze na trzy niespójne strefy: hol wejściowy z zapleczem kasowo-szatniowo-sanitarnym i gastronomią, strefę wystaw czasowych z kinem oraz dominującą wystawę główną. Kubatura podziemna, poza wentylatornią i magazynami, mieści dalszy ciąg stałej ekspozycji. Pozostałe siedem z ośmiu sekcji wystawy stłoczono na parterze na podobnej powierzchni. Aż trudno uwierzyć, iż na niecałych 1600 m² zawarto tyle faktów, postaci i miejsc, składających się na bogatą historię Wrocławia po 1945 roku.

Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu. Odremontowana, otwarta przestrzeń hali
Odremontowana, otwarta przestrzeń hali z windą pośrodku i boksami schodów po bokach (stan przed wprowadzeniem ścian działowych i ekspozycji. Fot. Maciej Lulko

Ułatwiając zrozumienie zagmatwanych losów miasta wielu kultur i narodów, wystawa nakreśla także okres II Rzeczypospolitej i II wojny światowej. Ekspozycję, opartą na narracji chronologicznej i symbolicznej, ukształtowano na wzór teatralnych scenografii, wzbogacając o liczne nagrania oraz autentyczne przedmioty i dokumenty sprzed lat. Arcyciekawa i znakomita merytorycznie wystawa, tworzy wielowątkową, barwną opowieść o wydarzeniach i ludziach stolicy Dolnego Śląska.

Zaskakuje negatywnie tylko na samym początku, prezentując lata przedwojenne w postaci mocno kiczowatej scenerii skweru kresowego miasteczka z rzeczką, mostkiem, fontanną i kamieniczką. Poza tą wpadką, zasłużenie budzi ogromne zainteresowanie i uznanie. Przywołane są postaci: Steinhausa, Grotowskiego, Tomaszewskiego, Szurkowskiego, kard. Kominka, Piniora, Różewicza, Kozioł, Getta-Stankiewicza, Majora Fydrycha i wielu, wielu innych, w tym architektów, m.in. Grabowskiej- Hawrylak i Lipińskiego.

Wystawa dla młodych jest podrożą w czasy nieznane, dla starszych podróżą sentymentalną do minionych miejsc i lat. Przypominając szlachetne zrywy solidarności wrocławian, ich walki o wolność, gesty pojednania i pomocy, jest także lekcją patriotyzmu społeczeństwa obywatelskiego. Jest krzepiącą opowieścią o tym, jak z gruzów i zgliszczy wyrasta nowe miasto, w którym kłamstwo i zniewolenie przegrywa z prawością i demokracją.

Fragment wystawy Solidarny Wrocław
Fragment wystawy Solidarny Wrocław, znajdującej się w części podziemnej, a odnoszącej się do pomocy Zachodu w okresie stanu wojennego. Z prawej ciężarówka z darami, na ścianie zagraniczne plakaty wspierające „Solidarność”. Fot. Maciej Lulko

Założenia autorskie

Fascynujące, jak na ponad wiek przed pojawieniem się w typologiach architektonicznych obiektów hybrydowych budowano struktury, które tak łatwo potrafią dziś zmieniać swoją funkcję. Podobnie jest i w tym przypadku: zajezdnia tramwaju elektrycznego płynnie przekształcona zostaje w garaż dla autobusów, a potem w obiekt muzealny. Ale po kolei. W latach 70. XIX wieku w południowo-zachodniej części miasta oprócz kamienic czynszowych zaczęły powstawać zakłady przemysłowe i towarzysząca im infrastruktura. W roku 1892 z inicjatywy kupca Moritza Wehlaua spółka Elektrische Strassenbahn Breslau w partnerstwie z firmą Allgemeine Elektricitäts-Gesellschaft uruchamia nowoczesną, zelektryfikowaną linię tramwajową i buduje dla jej obsługi stosowną zajezdnię. Następnie, po dramatycznych zniszczeniach wojennych, znikome pozostałości zespołu hal zostają przystosowane do obsługi komunikacji autobusowej.

Przystępując do wykonania koncepcji, uznaliśmy, że wartością przestrzenną nowego układu urbanistycznego będzie pozostawienie wolno stojących obiektów odwzorowujących układ historycznych hal. Projektowany kompleks w przyszłości ma się bowiem składać z jeszcze jednego budynku, o funkcjach szkoleniowo- badawczych i konferencyjnych, tworząc razem z przebudowaną halą jeden spójny zespół. Temu założeniu podporządkowaliśmy całą strukturę adaptowanej hali, z głównym zejściem prowadzącym na kondygnację podziemną. Docelowo ta zagłębiona strefa wejściowa płynnie przejdzie w wielofunkcyjny plac, będący przedłużeniem części ekspozycyjnej. Zbigniew Maćków

Tagi:
Cafe Berg we Wrocławiu Ten mały punkt na mapie Wrocławia jest przykładem rewitalizacji, w której oryginalna konstrukcja i współczesne materiały wspaniale się uzupełniają – o projekcie grupy 33_03 pisze Aleksandra Czupkiewicz.
Budynek Braniborska 44 we Wrocławiu W trakcie projektowania budynku Braniborska 44 zgrabnie posłużono się metodą kształtowania jego elewacji poprzez negatyw i pozytyw. O nowej realizacji pracowni Arch_it pisze Anna Miśniakiewicz.
Dom handlowy Renoma we Wrocławiu: kolejna przebudowa [ZDJĘCIA] Dom handlowy Renoma we Wrocławiu po raz kolejny poddawany jest przebudowie. Właśnie zakończył się pierwszy etap modernizacji obiektu przeprowadzonej według koncepcji Maćków Pracownia Projektowa.
Mikroapartamenty Minimaxy we Wrocławiu projektu biura Dziewoński Łukaszewicz Architekci Zakończyła się realizacja zespołu mikroapartamentów Minimaxy we Wrocławiu według projektu pracowni Dziewoński Łukaszewicz Architekci. Kompleks nagrodzono ostatnio w konkursie Fasada Roku 2022.
Rusza rozbiórka Solpolu: Bóg dał, Bóg wziął Na nic zdały się protesty i apele środowisk architektonicznych, miejskich aktywistów i samych mieszkańców. Po zaledwie 29 latach dom handlowy Solopol we Wrocławiu, kultowa ikona polskiego postmodernizmu, przechodzi do historii. Właśnie ruszyła rozbiórka obiektu.
Jest nadzieja dla Solpolu: czy tym razem uda się uratować budynek przed rozbiórką? Dotychczasowy właściciel Solpolu, spółka Polsat Nieruchomości, dość ma medialnej wrzawy wokół obiektu i zamierza go sprzedać. Dla wrocławskich architektów i społeczników to szansa na ocalenie budynku przed wyburzeniem. Właśnie wystosowali kolejny list do ministerstwa kultury.