Spis treści
154 drzewa, 20 tysięcy krzewów i 800 ton odzyskanej kostki
Jeszcze niedawno samochody miały tu cztery pasy ruchu. Dziś śródmiejski odcinek alei Wojska Polskiego działa według zupełnie innych proporcji - dwie jednokierunkowe jezdnie rozdziela pas zieleni i skośnych miejsc parkingowych, obowiązuje ograniczenie do 30 km/h, piesi spacerują szerokimi chodnikami. Zakończona w 2024 roku przebudowa objęła odcinek pomiędzy placem Zwycięstwa i placem Szarych Szeregów – fragment niemal siedmiokilometrowej arterii przecinającej Szczecin od centrum aż po Głębokie. Zmiana jest widoczna przede wszystkim w zieleni: posadzono 154 drzewa, w tym około dziesięciometrowe platany, magnolie i brzozy, oraz blisko 20 tys. krzewów. W środkowym pasie znalazły się 173 miejsca postojowe, a nowe ławki, ławkodonice, fontanna i urządzenia rekreacyjne na placu Zgody zachęcają, by zamiast jedynie przeciąć ulice – zostać na niej na dłużej.
Czytaj także: Szczeciński magistrat wybrał architekta miasta
Projektanci z Pracownii Projektowej ARCHAID Jacka Szewczyka sięgnęli też po to, co już było na miejscu. Ponad 800 ton kamiennej kostki z rozebranej nawierzchni poddano obróbce i wykorzystano ponownie. Aleja ma dziś pełnić funkcję "miejskiego salonu", choć nie oznacza to sterylnej reprezentacyjności. Nadal są tu sklepy, gastronomia i charakterystyczne punkty miasta, z Kinem Pionier na czele. Od 2023 roku ulica ma nawet własną menadżerkę.
Stopniowa degradacja reprezentacyjnej alei
Historia alei zaczęła się długo przed pojawieniem się jej obecnej nazwy. Wytyczona przez niemieckie władze Falkenwalder Straße, czyli ulica Tanowska, stała się jedną z najważniejszych osi rozwijającego się Szczecina. Jej śródmiejski fragment prowadził przez zwarte kwartały kamienic, a za dzisiejszym placem Szarych Szeregów zmieniał już swój charakter. Zaczynał się tam szczeciński Westend – dzielnica inspirowana reprezentacyjnymi częściami Berlina, Londynu, Frankfurtu. Wśród wysokiej zieleni powstawały wille i pałacyki, z których kilkanaście znajduje się dziś w rejestrze zabytków. Aleja była jednocześnie ulicą handlową i komunikacyjną. Do 1973 roku jeździły nią tramwaje. Później coraz więcej miejsca zajmowały samochody, a przestrzeń służąca wcześniej wielu miejskim aktywnościom zaczęła pełnić przede wszystkim funkcję tranzytową.
Cztery pasy ruchu, parkowanie i rozległe powierzchnie asfaltu zdominowały jej śródmiejski odcinek. Do tego doszły zmiany po 1989 roku, wyludnianie się centrum i konkurencja dużych galerii handlowych. Usługi słabły, lokale pustoszały, a aleja stopniowo traciła rolę jednej z najważniejszych ulic miejskiego życia. Zużył się cały model funkcjonowania.
Dwanaście pomysłów na jedną aleję
W 2014 roku aleja stała się jednym z tematów szczecińskiego Westivalu Architektury odbywającego się pod hasłem „Miasto – rzecz publiczna”. Dyskutowano o funkcji ulicy, jej problemach i możliwych scenariuszach rozwoju. Miasto zleciło następnie analizy komunikacyjne i przygotowanie aż dwunastu wariantów przebudowy. Konsultacje, warsztaty i badania pozwoliły najpierw ograniczyć tę liczbę do sześciu, a później do czterech propozycji.
Czytaj także: Ikony Szczecina. To z nimi będzie konkurować nowy Teatr Współczesny w Szczecinie
Rozważano zarówno zachowanie czterech pasów samochodowych, jak i powrót tramwaju, który przez dekady był częścią krajobrazu alei. Mieszkańcy odrzucili jednak zarówno pełne przekształcenie ulicy w deptak, jak i odtworzenie linii tramwajowej. Ostatecznie wybrano wariant z dwiema jednokierunkowymi jezdniami, uspokojonym ruchem oraz zielenią i parkingami w pasie środkowym. W czerwcu 2017 roku miasto wspólnie z SARP-em ogłosiło konkurs na zagospodarowanie przestrzeni publicznych pomiędzy placem Zwycięstwa i placem Szarych Szeregów. W listopadzie zwycięzcą została Pracownia Projektowa ARCHAID Jacka Szewczyka. Projekt nie miał tworzyć efektownej scenografii, a uruchomić proces rewitalizacji całego śródmieścia. Ulica była punktem wyjścia; zmiana miała wejść dalej, do sąsiednich kwartałów.
Odwrócone proporcje tej samej alei
Żeby zobaczyć skalę rezultatu, najlepiej zestawić dwa kadry. Na pierwszym: cztery pasy ruchu, rzędy samochodów i wszechobecny asfalt. Pieszy porusza się wzdłuż ulicy, ale przestrzeń nie daje mu zbyt wielu powodów, żeby przystanąć. Na drugim kadrze jezdnie są węższe, pomiędzy nimi rosną drzewa, chodniki odzyskały szerokość, pojawiły się ławki, ogródki gastronomiczne i miejsca rekreacji. Zmieniła się pozycja w hierarchii ulicy.
Dawna „przelotówka” została zastąpiona układem dwóch jednokierunkowych jezdni i strefą uspokojonego ruchu. Historia również została potraktowana jak element projektu. Fragment odkrytego podczas robót dawnego torowiska pozostawiono w nawierzchni i oznaczono stylizowanym słupem przystankowym. Z kolei odzyskana kostka, duże drzewa i zasady porządkujące ogródki gastronomiczne pokazują, że przebudowa dotyczyła nie tylko ruchu, lecz całego obrazu ulicy.