Architektura MuratorWydarzeniaZ tonącej Dżakarty na wylesiane Borneo: nowa stolica Indonezji

Z tonącej Dżakarty na wylesiane Borneo: nowa stolica Indonezji

Dżakarta miała stać się największym miastem świata. Dziś jest najszybciej tonącą metropolią, a zapowiadana budowa nowej stolicy może tylko pogłębić kryzys ekologiczny w Indonezji.

Jakarta tonie
Nabrzeże Dżakarty, fot. AP Photo/Achmad Ibrahim

26 sierpnia prezydent Indonezji ogłosił, że stolica kraju zostanie przeniesiona na wyspę Borneo, w prowincji Borneo Wschodnie, między regionami Penajam Paser Utara i Kutai Kartanegara, ok. 1400 km od Dżakarty. Według planów budowa rozpocznie się w 2021 roku, a trzy lata później mają wprowadzić się tam pierwsze rządowe biura.

Dżakarta od lat zmaga się nie tylko z problemami typowymi dla wielkich metropolii, jak rozwarstwienie społeczne, zanieczyszczenie powietrza czy przeludnienie, ale także z klęskami naturalnymi, jak trzęsienia ziemi i powodzie. Miasto zostało założone na terenach podmokłych, przepływa przez nie 13 rzek i obecnie już 40% jego dawnej powierzchni znajduje się pod wodą. Stolica zapada się w tempie od 1 cm do nawet 25 cm (na niektórych obszarach) rocznie. Niezrównoważony rozrost miasta, zaburzona gospodarka wodą i odpadami oraz pobagienna lokalizacja powodują, że do podtopień dochodzi coraz częściej. Globalne ocieplenie przyspiesza negatywne zmiany. Najbardziej zagrożeni są najbiedniejsi mieszkańcy, których większość zajmuje tereny zalewowe. Dżakarta jest jednym z „ekstremalnych miast” opisywanych przez Ashleya Dawsona, należy także do największych ośrodków na świecie (na terenie Greater Jakarta mieszka ponad 30 mln ludzi). Jeszcze rok temu prognozowano, że do 2030 roku Dżakarta zajmie pierwsze miejsce na globie pod względem populacji, pokonując pod tym względem Tokio. Dziś jest najszybciej tonącą metropolią — do 2050 roku większość jej powierzchni znajdzie się pod wodą.

Nie ma takiego miasta na ziemi, które tweetowałoby więcej niż Dżakarta. W Indonezji około sześćdziesiąt cztery miliony osób korzysta z Facebooka — to więcej niż populacja Wysp Brytyjskich. Ale osiemdziesiąt milionów (tyle co całe Niemcy) jest pozbawionych elektryczności, a sto dziesięć milionów (populacja Meksyku) żyje za mniej niż dwa dolary dziennie. Setki tysięcy osób nie ma dostępu do elektryczności, żyje za mniej niż dwa dolary dziennie i jest na Facebooku.

— E. Pisani, Indonezja itd. Studium nieprawdopodobnego narodu, przeł. A. Pluszka, wyd. Czarne 2016.

Nowa stolica Indonezji
Planowana lokalizacja nowej stolicy. Źródło: https://www.theguardian.com/world/2019/aug/26/indonesia-new-capital-city-borneo-forests-jakarta

Borneo, miejsce planowanej stolicy, należy do największych skupisk lasów deszczowych na świecie. Tzw. Heart of Borneo straciło już połowę swojej powierzchni. Wycinka i wypalanie puszczy służy przede wszystkim zwiększaniu upraw palmy oleistej oraz pozyskiwaniu węgla. W 2015 roku na Sumatrze i Borneo doszło do jednej z największych katastrof ekologicznych w ostatnich 200 latach. Płonęły wtedy lasy torfowe — tereny wielu endemicznych i zagrożonych gatunków. Jak donosiła ostatnio redakcja Outriders:

Orangutan sumatrzański może być pierwszą dużą małpą człekokształtną, która wyginie, ponieważ jej środowisko – dżungla i bagna na Sumatrze – są przekształcane pod uprawę palm na olej palmowy. Chociaż rząd Indonezji przestał wydawać licencje na nowe plantacje oleju palmowego we wrześniu 2018 r., to na prowincji trwa niszczenia środowiska naturalnego. W latach 1999–2015 populacja orangutanów na Borneo zmniejszyła się o ponad 100 tys. osobników. Na Sumatrze żyje obecnie mniej niż 14 tys. tych małp.

Agrokultura i wydobycie węgla od lat negatywnie wpływają na równowagę ekologiczną wysp Indonezji (m.in. Jawy, Sumatry, Borneo/Kalimantanu i Nowej Gwinei), a także na jakość powietrza. Tzw. Southeast Asian haze od lat 90. XX w. jest corocznym zjawiskiem mas smogu. W trakcie pory suchej dochodzi do samoistnych pożarów, ale ich skalę znacznie przekraczają świadome podpalenia. W tym roku pora sucha trwa wyjątkowo długo. Spowodowało to, że wielkie pożary podpalanych lasów i bagien utrzymują się od tygodni i w momecie publikacji tego artykułu jeszcze trwają. Jeśli nie zostaną ugaszone, niedługo osiągną jeszcze większy zasięg niż w 2015 roku, kiedy spłonęło ok. 2,5 mln ha lasów. Chmury dymu spowodowały zamknięcie szkół w Indonezji i Malezji. Na ironię media sportowe informują również, że Grand Prix F1 w Singapurze znajduje się pod znakiem zapytania, przez gęstą toksyczną mgłę.

Projekt nowej stolicy zakłada utworzenie administracyjnego centrum (biznesowe nadal znajdowałoby się w Dżakarcie). Jeżeli plan zostanie zaakceptowany przez parlament, do 2024 roku (czyli do końca kadencji prezydenta Joko „Jokowi” Widodo) na Borneo ma przenieść się 1,5 mln ludzi. Realizacja pochłonie ok. 466 trylionów rupii (36,6 bln dolarów amerykańskich). Wciąż nie jest pewne jej dokładne umiejscowienie, ale według „Nikkei Asian Review” lokalni deweloperzy zaczęli już działać: rynek nieruchomości na Borneo odnotował wzrost cen działek w okolicach przyszłej stolicy oraz wzmożony ruch inwestycyjny. Realizowana jest również droga, potrzebna do budowy nowej stolicy i odpowiedniego jej skomunikowania z ośrodkami na wyspie.

Nowa lokalizacja stolicy Indonezji
Sepaku we Wschodnim Kalimantanie — rozważana lokalizacja nowej stolicy Indonezji, fot. Antara Foto Agency/Reuters

Wiele osób przyjęło natomiast zapowiedzi prezydenta Jokowi z niepokojem. Ludność Wschodniego Borneo obawia się przesiedleń i zniszczenia krajobrazu wyspy. Według aktywistów ekologicznych planowana stolica doprowadzi do dalszej degradacji lokalnego ekosystemu i eksterminacji już krytycznie zagrożonych gatunków, m.in. orangutanów. W odpowiedzi na te zarzuty rząd zapowiedział utworzenie specjalnej strefy ochronnej dla orangutanów, oznaczałoby to jednak tylko minimalizację nieuniknionych szkód. Jak donosi „Guardian”, cytując Yustinusa Sapto, lokalnego aktywistę:

Musimy zachować i odbudować ekosystem Wschodniego Kalimantanu/Borneo. Jeśli zapytasz eksperta od środowiska jak to zrobić, odpowiedź będzie prosta. Po prostu zburzyć wszystkie budynki i pozwolić na powrót natury — przeciwieństwo budowy nowej stolicy. We Wschodnim Kalimantanie nie boimy się terroryzmu. Boimy się cementu.