Architektura MuratorWydarzeniaKulisy warsztatu Fernando Menisa

Kulisy warsztatu Fernando Menisa

Na początku grudnia w galerii Aedes w Berlinie otwarto wystawę „Backstage, Menis Arquitectos”. Podczas wernisażu twórczość hiszpańskiego architekta omówiły krytyczka architektury Kristin Feireiss oraz redaktor naczelna „A-m” Ewa P. Porębska.

Kulisy warsztatu Fernando Menisa
Model sali koncertowej na Jordankach w Toruniu, proj. Menis Arquitectos; fot. © Fernando Menis

Hiszpański architekt Fernando Menis znany jest w Polsce przede wszystkim jako autor wielokrotnie nagradzanego centrum kulturalno-kongresowego Jordanki w Toruniu, którego charakterystyczne wnętrza, przypominające wykutą w litej skale grotę, powstały poprzez ręczne usuwanie fragmentów wylanego uprzednio betonu z zatopioną w nim cegłą. Takie rzeźbiarskie traktowanie struktury architektonicznej, podkreślonej starannie wyreżyserowanym oświetleniem i zróżnicowaniem faktur, cechuje także inne realizacje projektanta, by wymienić tylko siedzibę władz lokalnych Santa Cruz, centrum artystyczne Magma w Adeje, stadion atletyczny Insular na przedmieściach Santa Cruz, szkołę im. Rafaela Arozareny w La Orotavie czy brutalistyczny kościół pod wezwaniem Chrystusa Odkupiciela w La Lagunie.

Jak zresztą przyznaje sam Menis, w swojej blisko 40-letniej praktyce wciąż poszukuje on idealnej formy za pomocą różnych plastycznych materiałów. Do jego ulubionych należy plastelina, choć modele wykonuje także z gliny, gipsu, betonu, sklejki i popularnego styroduru. Plastelina jest bardziej autentyczna niż modele wykonywane przez komputer. Pozwala zobaczyć budynki w trzech wymiarach, sprawdzić, czy będą stały prosto, wyobrazić sobie, jak będzie w nich pracowało światło i cień. Kocham ten materiał, ponieważ natychmiast pozwala się zorientować, czy idea, nad którą pracuję w wyobraźni, sprawdzi się, czy nie w rzeczywistości – mówił w wywiadzie z Mają Mozgą-Górecką.

Tajniki warsztatu architekta starała się ostatnio odsłonić wystawa „Backstage, Menis Arquitectos”, prezentowana od 8 grudnia 2018 roku do 16 stycznia 2019 roku w Forum Architektury Aedes w Berlinie. Na ekspozycji można było zobaczyć zarówno makiety obiektów ukończonych, jak i niezrealizowanych. Ich cechą wspólną była charakteryzująca się wyjątkową ekspresją rzeźbiarska forma, kryjąca jednak przeprowadzony z niezwykła skrupulatnością proces analityczny, od szczegółowej interpretacji kontekstu, po optymalne rozwiązanie funkcji i zagadnień ekonomicznych. Podczas wernisażu 7 grudnia twórczość Fernando Menis omówiła Kristin Feireiss, architektka i krytyczka architektury, współzałożycielka Aedes, a zarazem jedna z jurorek nagrody Pritzkera, oraz redaktor naczelna „A-m” Ewa P. Porębska. Widziałam wiele z realizacji Menisa. Wszystkie zdają się wtapiać w naturę. Użyte do ich budowy materiały – betony, kamień, lawa wulkaniczna – nigdy nie są idealne jednorodne. Chropowate i wystawione na siły erozji, majestatycznie poddają się upływowi czasu. Eksperymentując, szukając innowacji, Menis zdaje się naśladować procesy zachodzące w przyrodzie. Zadaje pytania podstawowe. Użyte materiały? Pochłaniają czy oddają – dźwięk, wodę, światło? A może, jak w projekcie Hatching na Saharze, obiekt architektoniczny sam może wytworzyć mikroklimat sprzyjający życiu? – mówiła Ewa. P. Porębska. Jak zauważyła z kolei Kristin Feireiss, to, co odróżnia Menisa od wielu innych architektów to jego szczególne wyczucie naturalnego krajobrazu. Każdy z zaprezentowanych na wystawie projektów ukazuje niezwykłą wrażliwość i talent tego projektanta do tworzenia magicznych przestrzeni.

Jak nazywa się technologia zastosowana przez Fernando Menisa w projekcie fasad CKK Jordanki w Toruniu?

Siedem labiryntów z Madrytu Projekty oparte na idei labiryntu, ujawniają różne postawy wobec hiszpańskiej architektury i urbanistyki. Prace biur architektonicznych z Hiszpanii można oglądać na wystawie w berlińskim AEDES