Architektura MuratorKrytykaJerzy Staniszkis. Architekt

Jerzy Staniszkis. Architekt

Książka Magdaleny Stopy nie tyle przypomina, co raczej odkrywa postać Jerzego Staniszkisa. Zdolny architekt, wykładowca, znany w wąskim zawodowym kręgu, a w końcu życia, po powrocie do Polski w 1993 roku, autor pomnika Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej w formie „skamieniałego płomienia” – recenzja Hanny Faryny-Paszkiewicz.

Jerzy Staniszkis. Architekt
Magdalena Stopa, Jerzy Staniszkis. Architeks, Salix Alba 2018

Swoje książki Magdalena Stopa opiera na rzetelnym śledztwie archiwalnym, relacjach i wspomnieniach oraz dokumentach. Pośród tych źródeł najcenniejsza jest dla niej pamięć ludzka. Sobie znanym sposobem dociera do świadków i na ich wrażeniach, nie ingerując w przekaz, buduje postać bohatera książki. Po tomach warszawskich Ostańców czy historii okolic Pałacu Kultury, teraz prezentuje czytelnikom sylwetkę Jerzego Staniszkisa. Wyraźnie nadszedł czas, by przypominać architektów, których młodość wiąże się z czasami drugiej wojny światowej. To uczniowie Oskara Sosnowskiego, Czesława Przybylskiego, Bohdana Pniewskiego, siłą rzeczy zamknięte już życiorysy, przywołane dzięki relacjom rodziny i współpracowników. Postać Staniszkisa rysuje się więc dzięki wielogłosowi, lecz z dyskretnym udziałem autorki, która namawia do rozmowy córkę, bratanicę, przyjaciół. Jedzie także do jenieckiego obozu Woldenberg, szczególnego miejsca w życiorysie niejednego architekta. Jerzy Staniszkis, absolwent warszawskiego gimnazjum im. Stefana Batorego, zdążył być szwoleżerem i wziąć udział w bitwie pod Kockiem.

To dlatego późniejszy czas wojny przeżył w jenieckim obozie. Jego talenty plastyczne posłużyły wtedy jako element autoterapii. Organizował obozowe życie artystyczne, tworzył scenografie, kostiumy, karty pocztowe i znaczki. Dyplom uzyskał cztery lata po wojnie. Był jednym z młodych filarów BOS-u, dydaktykiem w Wyższej Szkole Sztuk Pięknych Poznaniu. Monografia przypomina też działalność architekta na polu grafiki użytkowej. Czysta forma jego prac dla muzeów z lat 50. poprzedza język polskiej szkoły plakatu. W 1960 roku pojechał jako wykładowca do Iraku i postanowił nie wracać do kraju. Na długo rozdzielony z żoną i córką, osiadł w Detroit. Wykłady na tamtejszym uniwersytecie prowadził „metodą Noakowskiego”. Mówiąc, rysował kredą. Studenci robili notatki- -fotografie. I tak, z pozornie ulotnego przekazu, powstał trwały ślad jego pracy – album Chalk Talks (1984). Będąc w Stanach wymyślił i doprowadził do realizacji wymianę polskich i amerykańskich studentów architektury. Czy decyzję o wyjeździe z kraju ułatwiła mu pozycja architekta nagradzanego, lecz w nikłym procencie realizowanego? A przecież legitymował się odważnymi pomysłami: warszawskiej dzielnicy uniwersyteckiej, dworca centralnego, schroniska nad Morskim Okiem. Tę dozę niespełnienia obrócił w sumienną, lubianą pracę dydaktyczną. Książka nie tyle przypomina, co raczej odkrywa jego postać. Zdolny architekt, wykładowca, znany w wąskim zawodowym kręgu, a w końcu życia, po powrocie do Polski w 1993 roku, autor pomnika Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej w formie „skamieniałego płomienia”. Gdyby nie książka Magdaleny Stopy być może do lamusa odeszłaby ostatnia jego koncepcja z lat 2003-2004 przygotowana we współpracy z Wojciechem Zabłockim i Wacławem Zalewskim. To Nawiśla – propozycja subtelnego pieszego i rowerowego połączenia brzegów Wisły z pomocą siedmiu kładek. Wstęgi „wstępujące i opadające”, rozwidlające się i schodzące, miały niczym elastyczny zamek błyskawiczny spiąć odległe brzegi Warszawy. W 2003 roku, dzięki inicjatywie kilku zapaleńców i reanimatorów pamięci o oddziale 3. Pułku Szwoleżerów, architekt Jerzy Staniszkis awansował na „pana rotmistrza”. Za sprawą uczestnictwa w bitwie pod Kockiem dla młodych miłośników historii stał się żywą legendą. Zwieńczeniem zawodowych wysiłków 90-letniego twórcy były dwie odsłony monograficznej wystawy: w 2004 roku w Oddziale Warszawskim SARP-u, a następnie we wrocławskim Muzeum Architektury.

MUR. Ilustrowany atlas architektury Muranowa – pomóż go wydrukować! Centrum Architektury prowadzi zbiórkę na druk ósmego tomu z serii ilustrowanych atlasów warszawskiej architektury. Książkę, tym razem poświęconą dzielnicy Muranów, napisali Beata Chomątowska, Grzegorz Piątek i Katarzyna Uchowicz.
Warszawa rysuje Skopje: nowa publikacja Centrum Architektury Nakładem Centrum Architektury ukazała się książka „Warszawa rysuje Skopje” autorstwa Kingi Nettmann-Multanowskiej. Autorka, od lat niestrudzenie badająca polskie wątki na terenie Gruzji i Macedonii Północnej, odkrywa przed czytelnikiem wciąż mało znaną historię udziału architektów z Polski w odbudowie Skopje po tragicznym trzęsieniu ziemi z 1963 roku.
Lista nieobecności: Janusz Sepioł o Archiprzewodniku Roberta Koniecznego i Tomasza Malkowskiego Lista obiektów zebranych w Archiprzewodniku budzi kilka zasadniczych pytań dotyczących całych obszarów nieobecności. Właściwie nie ma tu wsi. Trudno też znaleźć jakieś realizacje urbanistyczne. Nie ma architektury przemysłowej ani obiektów inżynierskich. Państwo jako inwestor, poza sferą kultury, właściwie nie istnieje.
Alcazar: uniwersalna opowieść o patologiach przemysłu budowlanego Nakładem Centrum Architektury wyszedł kolejny komiks. „Alcazar” Simona Lamoureta to fabularyzowana opowieść o pracownikach na indyjskiej budowie, ukazująca nepotyzm, opóźnianie wypłat, przemocowe relacje i łapówkarstwo.
„Architektki” Agaty Twardoch: 19 inspirujących rozmów z wyjątkowymi architektkami „Ta książka powstała ze złości” – pisze autorka we wstępie. „Złości na to, że kobietom w świecie architektury jest trudniej, są mniej doceniane i rzadziej nagradzane. I to nie dlatego, że są niewystarczająco dobre”. Właśnie ukazały się „Architektki” Agaty Twardoch, a my jesteśmy partnerem tej publikacji.
Archiprzewodnik po Polsce: Konieczny i Malkowski tym razem oprowadzają po polskiej architekturze współczesnej „Archiprzewodnik po Polsce” prezentuje nie tylko nowe polskie ikony, nagradzane w najważniejszych konkursach, ale też subiektywny wybór realizacji, które – zdaniem autorów – wyróżniają się innowacyjnym myśleniem o architekturze. Robert Konieczny i Tomasz Malkowski tym razem zabierają nas w podróż po polskich miastach i miasteczkach, wskazując zarówno przełomowe gmachy publiczne, jak i domy jednorodzinne czy obiekty małej architektury.