Spis treści
Remont linii średnicowej w Warszawie, czyli odwlekana rewolucja
W latach 2031–2035 rozkopiemy centrum Warszawy, żeby wyremontować i przebudować tunele kolejowe – zapowiedział w czerwcu 2025 r. wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak. W ten termin wielu osobom trudno jednak uwierzyć, bo mowa o inwestycji zapowiadanej, w takiej czy innej formie, już od kilkunastu lat.
Chodzi o remont linii średnicowej przecinającej stolicę w poprzek. Remont absolutnie konieczny, bo najstarsze elementy infrastruktury pamiętają jeszcze przedwojnie, a wiele przystanków praktycznie nie zmieniło się od głębokiego PRL-u. Do zrobienia jest mnóstwo: m.in. gruntownie przebudować dworzec Warszawa Wschodnia, zmodernizować Warszawę Centralną i Warszawę Śródmieście, zbudować praktycznie od nowa tunele i wiadukty w Śródmieściu oraz most kolejowy przez Wisłę, dobudować dwa nowe przystanki kolejowe w centrum. Jak podkreśla resort infrastruktury:
Efektami przebudowy linii średnicowej w Warszawie będą m.in.: poprawa oferty przewozowej - zwiększenie przepustowości [do - przyp. red.] 24 par pociągów w godzinach szczytu na linii podmiejskiej, 20 par pociągów w godzinach szczytu na linii dalekobieżnej.
Remont jest konieczny, ale najwyraźniej nie aż tak pilny, bo jego termin stale się przesuwa. W 2016 r. kolejarze zapewniali, że cały remont linii średnicowej zakończy się do 2022 r. Kilka lat później podawano już, że jednak w połowie 2029 r. Dziś pada już data 2031, ale jako moment rozpoczęcia, a nie zakończenia prac w centrum. Data wciąż zresztą niepewna, gdyż najpierw muszą powstać projekty. Z całego przedsięwzięcia zrealizowana została jedynie przebudowa Dworca Zachodniego – o potrzebie takowej przebąkiwano już przed Euro 2012, ale ostatecznie prace według projektu DWAA Architekci ruszyły dopiero we wrześniu 2023 r., a zakończyły w listopadzie 2025. Kto wie, ile jeszcze lat upłynie, zanim faktycznie zobaczymy nowy Dworzec Wschodni czy zwiększoną przepustowość tuneli pod centrum.
Przykryć tory, zbudować biurowce, zszyć miasto
Przy takiej skali przedsięwzięcia jedno jest jasne: taki remont robi się raz na sto lat. Tym większa jest zatem presja, żeby zrobić go raz, a dobrze. I tu pojawia się problem, bo pomysł na to, co właściwie ten remont powinien zmienić, co chwila sam się zmienia.
Bodaj największą zmianę ogłoszono w czerwcu 2025 r. Jak wówczas podano, już powstające projekty trafią do kosza i cały etap projektowy rozpocznie się od nowa, ponieważ pojawiły się nowe pomysły, które trzeba uwzględnić. Pierwszy: uczynić obiekty podziemne zdatnymi do pełnienia funkcji schronu. Drugi: umożliwić zabudowę pustki nad torami.
– Mamy (...) bardzo wartościowy teren w centrum miasta. Nie rozumiem, dlaczego nie przewidziano jego zagospodarowania (...). Nie możemy zmarnować tej szansy i nie zabudować tego terenu – zapowiadał jeszcze w 2024 r. Malepszak w rozmowie z Gazetą Stołeczną.
i
Pomysł nie jest oczywiście nowy. Nad torami linii średnicowej od wielu lat stoi już np. biurowiec Swede Center, w którym kiedyś mieścił się sklep sieci IKEA. Z kolei ponad dekadę temu z inicjatywy PKP S.A. powstała specjalna spółka, Xcity Investment, której zadaniem miało być realizowanie projektów deweloperskich na terenach kolejowych. W planach była m.in. inwestycja Centralna Park, zakładająca budowę m.in. hoteli i biurowców na płycie przykrywającej tunel średnicowy. Po zmianie rządu działania spółki zostały jednak zamrożone, a w miejscu planowanego osiedla Centralna Park do dziś działa parking.
W 2024 r., po kolejnej zmianie u władzy, wizja zabudowy nad torami na odcinku od ul. Towarowej do ronda Dmowskiego powróciła. W planach na razie są głównie biurowce, ale potencjał jest większy. Warto przypomnieć, że jesienią 2025 r. spółka Xcity zapowiedziała całą listę projektów mieszkaniowych planowanych na kolejowych działkach przy torach. Chodzi m.in. o Odolany, a także długi, wąski pas ziemi między stacjami Warszawa Zachodnia i Warszawa Główna. Łącznie na tych terenach mogłyby powstać setki nowych mieszkań.
Z urbanistycznego punktu widzenia trudno pomysłowi nie przyklasnąć: mowa o cennych terenach w ścisłym centrum miasta, dziś świecących pustkami. A przecież gdyby przykryć specjalną płytą również dalsze odcinki wykopu kolei średnicowej, można byłoby uwolnić pod zabudowę jeszcze więcej terenu – oraz ułatwić mieszkańcom przemieszczanie się między dzielnicami dziś rozdzielonymi przez tory. Nie tylko zabudowa wchodzi zresztą w grę. Warto przypomnieć, że na wizualizacjach sprzed kilku lat widać np. nowy plac miejski powstały w wyniku przykrycia betonową płytą przystanku Warszawa Ochota. Godny uwagi jest też powstający właśnie park nad Południową Obwodnicą Warszawy. Możliwości jest wiele.
i
Jak ewentualne zabudowanie terenów nad linią średnicową zmieniłoby miasto? Przedsmak da w ciągu najbliższych lat inwestycja biurowa Ghelamco obok dworca Warszawa Gdańska. Deweloper we współpracy z kolejarzami wybuduje nowy budynek dworca, a także cztery nowoczesne biurowce. Co prawda nie nad torami, a obok nich, ale i tak będzie to kolosalna zmiana, bo mowa o zapełnieniu pustki o powierzchni ok. 100 tys. m². Pierwsze efekty mamy zobaczyć już w latach 2028–2029. O ile koncepcja znowu się nie zmieni, bo ta inwestycja to również projekt sprzed ponad dekady. Czy jeśli znów zmieni się władza, ponownie trafi do „zamrażarki”?
- Czytaj też: Remont dworca Warszawa Wschodnia znów się opóźnia. Inwestycja za 4 mld zł wciąż w przygotowaniu
Kolejarze powoli się szykują, miasto może czekać
Jeśli remont linii średnicowej w Warszawie może dać efekt w postaci zabudowy nad torami, być może warto dłużej na niego poczekać. Jest tylko jeden problem: cały szereg miejskich inwestycji w centrum nie wystartuje, dopóki kolejarze nie zakończą prac. Nie są to hipotezy, a oficjalna linia miasta. Powód? Skoro PKP chce rozkopać centrum stolicy, niegospodarnością byłoby robić tu coś wcześniej. Ale na tym nie koniec, bo przecież kolejowy remont wpływa też (według urzędników) na inwestycje planowane dalej od centrum. Przykładem choćby zapowiadana od lat przebudowa placu Narutowicza na Ochocie (z której miasto ostatecznie zresztą zrezygnowało):
– Przebudowa tunelu średnicowego wpływa na możliwość rozpoczęcia prac przy pl. Narutowicza, ponieważ wyłączy ona z funkcjonowania całe Aleje Jerozolimskie, w tym biegnące nimi linie tramwajowe, które kontynuują swój bieg Grójecką właśnie przez plac. Inwestycje miejskie i kolejowe muszą być zatem skoordynowane – informował w 2024 r. redakcję MuratoraPlus Wydział prasowy Urzędu m.st. Warszawy.
Jakie jeszcze miejskie projekty czekają na koniec – wciąż opóźnianego – kolejowego remontu? Lista jest długa, więc wymieńmy tylko te najważniejsze:
- zielona przebudowa Alej Jerozolimskich, połączona ze zwężeniem ulicy i budową infrastruktury rowerowej,
- likwidacja ronda de Gaulle'a i ronda Dmowskiego oraz zastąpienie ich zwykłymi skrzyżowaniami,
- budowa planowanego od lat łącznika między metrem Centrum a stacją PKP Warszawa Śródmieście,
- budowa nowego tunelu pod Dworcem Wschodnim, z ulicą i trasą tramwajową, łączącego Pragę-Północ z Pragą-Południe,
- zmiany w rejonie wejścia do metra Centrum (tzw. patelnia), w tym nadbudowa placu nowym budynkiem.
– Nowe zagospodarowanie tzw. patelni oraz nadanie docelowego kształtu obecnej przestrzeni z rondem Dmowskiego będzie możliwe dopiero po przebudowie linii średnicowej. Przebiega ona w tunelu pod Alejami Jerozolimskimi. Tę inwestycję przygotowuje PKP PLK. Wymaga ona rozkopania Alej Jerozolimskich. W momencie kiedy kolejarze dokończą prace pod ziemią i zasypią tunel, Aleje oraz przestrzeń w rejonie obecnego Ronda Dmowskiego będą odtwarzane według projektu przygotowanego przez miasto. To także doskonała okazja na nowe zagospodarowanie terenu z zagłębionym placem przed wejściem do stacji metra Centrum – tłumaczyła w 2024 r. Monika Beuth, rzeczniczka prasowa Urzędu m.st. Warszawy.
Rozsądny argument czy wymówka? Trudno nie odnieść wrażenia, że urzędnikom kolejne opóźnienia remontu linii średnicowej są bardzo na rękę. Warto bowiem zwrócić uwagę, że miasto nie rozpoczęło jeszcze nawet prac koncepcyjnych czy projektowych dla wielu planowanych w centrum inwestycji (m.in. tzw. patelnia, Aleje), chociaż by mogło. Po co działać, skoro można czekać, rok po roku zasłaniając się czekaniem na kolejarzy?
- Przejdź do galerii: Dworzec PKP Warszawa Wschodnia przed przebudową w ramach remontu linii średnicowej