Architektura MuratorKrytykaSukces jest miarą porażek – rozmowa z Przemo Łukasikiem z medusa group, jednym z jurorów konkursu KOŁO 2021

Sukces jest miarą porażek – rozmowa z Przemo Łukasikiem z medusa group, jednym z jurorów konkursu KOŁO 2021

Startowanie w konkursach to przede wszystkim nauka. Po pierwsze tworzenia koncepcji czytelnych nie tylko dla zespołów autorskich, ale przede wszystkim dla ludzi, którzy oceniają projekt. To także nauka przegrywania, sukces jest bowiem miarą porażek.

Sukces jest miarą porażek – rozmowa z Przemo Łukasikiem z medusa group, jednym z jurorów konkursu KOŁO 2021
Przemo Łukasik; fot. archiwum prywatne

Magdalena Jankowska: Jak oceniasz poziom prac nadesłanych na konkurs KOŁO 2021 na projekt toalety w Dolinie Chochołowskie?

Przemo Łukasik:
Poziom był absolutnie wysoki, ale też adekwatny do danych okoliczności, które ten konkurs dosyć mocno komentuje. Geberit nie wybiera przypadkowych miejsc. Tymi miejscami prowokuje projektantów i jury do tego, żeby zastanowić się jak architektura powinna ingerować, interweniować lub inkrustować w otoczenie. Z budynkami zawsze przynosimy pewną funkcjonalność. Tej funkcjonalności w obrębie Tatrzańskiego Parku Narodowego brakuje. Od wielu miesięcy, żeby nie powiedzieć lat, czujemy coraz większą odpowiedzialność, jaka spoczywa na nas jako użytkownikach, inwestorach czy architektach za to, co pozostawiamy po sobie - nie tylko w formie, ale również w tzw. chmurze. Myślę tutaj o odpowiedzialności za CO2 oraz za to, żeby obecność ludzi nie była w takiej kontrze wobec obecności zwierząt i roślin na planecie. Wszystko to wybrzmiało dosadnie w ostatniej edycji konkursu - nie tylko poprzez wybraną pracę laureatów, ale również w projektach, które doszły do ścisłego finału, dostały wyróżnienia i nagrody.

Czy ostateczny werdykt pokrywał się z Twoimi indywidualnymi ocenami? Zwycięska koncepcja i Twój projekt domu w Bieszczadach bazują na podobnych do siebie pomysłach, czy to właśnie ten sposób myślenia sprawił, że doceniłeś ten projekt?

Przemo Łukasik:
Tak. Ostateczny werdykt, który był mierzony nie tylko miarą moich indywidualnych potrzeb, ale także świadomości tego, jak powinniśmy myśleć o przestrzeni na skraju, potwierdził się również u innych członków jury, którzy dysponują czasami większym doświadczeniem, czasami różnym doświadczeniem od mego. Wartością było dla mnie to, że potrafiliśmy spojrzeć na te projekty tak, żeby oceniać je podobnymi kategoriami.

Czytaj też: Dom w Bieszczadach projektu medusa group |

Oczywiście, nasuwa się podobieństwo trochę estetyczne, trochę ideowe z projektem, nad którym pracowaliśmy z medusa group w Bieszczadach, gdzie rzeczywiście stawaliśmy również w kontekście bardziej przyrody, a nie urbanistyki. Czuliśmy, że obecność człowieka jest tam mile widziana, ale pod warunkiem, żeby będzie on akceptować okoliczności przyrody i szanować każdego jej użytkownika. Nagrodzony projekt toalety publicznej na skraju Tatrzańskiego Parku Narodowego idzie tym samym torem myślenia – nie jesteśmy na planecie sami. Tutaj czuję tę wspólnotę. Myślę głównie o kwestii idei projektu, podejścia do przestrzeni, która będzie funkcjonalna, a zarazem trochę niewidoczna. Ma to być coś, co jednoczy się z krajobrazem, a nie jest do niego w opozycji.

Sukces jest miarą porażek – rozmowa z Przemo Łukasikiem z medusa group, jednym z jurorów konkursu KOŁO 2021
Uniesiona Łąka, proj. Ewa Pokrzywa i Marcin Gierbienis, Grand Prix konkursu KOŁO 2021

Co wyróżniało ten projekt na tle pozostałych prac konkursowych?

Przemo Łukasik: Najlepszy i najmocniejszy sposób myślenia o związku między architekturą, kubaturą a przestrzenią zewnętrzną, architekturą krajobrazu. Tatrzański Park Narodowy jest jednym z sanktuariów przyrody. Chronimy parki, bo czujemy, że jesteśmy ludźmi dosyć przekornymi. Cieszymy się z przyrody, ale równocześnie potrafimy ją zaśmiecać, zadeptywać i zniekształcać. Musimy chronić więc planetę przed samymi sobą. Wybrany projekt, wpisany w przestrzeń, konsekwentnie i z największą siłą, tłumaczył związek architektury i krajobrazu. To najważniejsza różnica w stosunku do innych równie ciekawych, przemyślanych, czy też funkcjonalnych projektów, które ocenialiśmy – funkcjonalność połączona z siłą przekazu.

Wielokrotnie startowałeś w konkursach – czy masz jakieś rady dla uczestników kolejnej edycji?

Przemo Łukasik:
Startowanie w konkursach architektonicznych to przede wszystkim nauka. Po pierwsze tworzenia koncepcji czytelnych nie tylko dla zespołów autorskich, ale przede wszystkim dla ludzi, którzy oceniają projekt. Jak wiadomo jury składa się nie tylko z architektów i fachowców. Często towarzyszą im właściciele, włodarze czy przedstawiciele innych dyscyplin. Te 5, 6 lub nawet 2 plansze muszą być czytelne i klarowne, oddawać ducha pomysłu, jak najlepiej go zaprezentować i pokazać jego kapitał. Udział w konkursach to także nauka przegrywania, sukces jest bowiem miarą porażek. Wierząc w to hasło, uważam, że warto brać w nich udział. Będąc na studiach poszukiwaliśmy w ten sposób nowych rozwiązań. Typowo akademicka nauka ma swój wyznaczony algorytm i strukturę, a w poszukiwaniu prób wyjścia poza taki schemat, konkursy były dla nas okolicznością swobody wypowiedzi i bardzo się w nie angażowaliśmy. Testowaliśmy siebie i zespół, bo konkurs stanowi kolejny element poznawczy, w którym uczymy się siebie nawzajem.

Hotel Nobu zdobył cztery nagrody w konkursie EPA2021, jedną z nich za projekt łazienek. Co jest najważniejsze podczas projektowania tej części domu czy przestrzeni publicznej?

Przemo Łukasik:
Architektura zawsze musi łączyć pewne funkcjonalności. To oczywiste, że mamy codzienne potrzeby, których kontekst łączy się z higieną. Łazienka nie jest już tylko zapleczem mieszkania, a toaleta w restauracji nie stanowi już schowanej na uboczu części, którą nie można się pochwalić. Powinna więc być spójna z całością, funkcjonalna i dostarczać emocji, towarzyszących pobytom w wygodnych i czystych miejscach. Pokój hotelowy musi synchronizować się z łazienką i być jej naturalnym rozwinięciem. To samo dotyczy przestrzeni wspólnych. Projektowanie łazienek jest więc mocno związane z emocjami, które im towarzyszą.

Tagi:
Konstrukcje przyszłości: rozmowa z Achimem Mengesem Interesują nas i fascynują lekkie konstrukcje. Lekkość niekoniecznie oznacza dosłowną wagę konstrukcji, ale także ślad środowiskowy, jaki pozostawia ona na planecie. Achim Menges, profesor uniwersytetu w Stuttgarcie i „architekt eksperymentujący”, opowiada Agnieszce Radziszewskiej o swoich poszukiwaniach technologii dla architektury przyszłości.
Hans Poelzig i styl tworzywa Muzeum Architektury zaprasza na wystawę poświęconą życiu i twórczości Hansa Poelziga, architekta, pedagoga i animatora życia artystycznego we Wrocławiu. Ekspozycja „Z Wrocławia do Nowego Jorku i z powrotem. Hans Poelzig i styl tworzywa” obejmuje projekty i dzieła sztuki użytkowej z okresu, gdy architekt kierował Królewską Szkołą Sztuki i Przemysłu Artystycznego.
Piotr Śmierzewski, kurator tegorocznej edycji Westivalu Architektury w Szczecinie, o głównych założeniach wydarzenia Jednym z głównych kanałów łączących współczesną polską architekturę̨ ze światem są obecni trzydziestolatkowie.
Polscy architekci dla uchodźców W obliczu wojny w Ukrainie polscy architekci, tak jak całe społeczeństwo, zareagowali błyskawicznie, oferując uchodźcom pomoc i wsparcie na różnych polach, od zaangażowania w budowę tymczasowych schronień, przez aranżację przestrzeni dla dzieci, po zatrudnienie w biurach.
Maciej Zuber o ostatniej nowelizacji Prawa budowlanego, cyfryzacji oraz ładzie przestrzennym Ład przestrzenny należy do wszystkich, ale jeśli zabraknie rozsądku, czeka nas urbanistyczny nieład
Carl Bäckstrand z White Arkitekter gościem kolejnego wykładu z cyklu Mistrzowie Architektury Katowicki oddział SARP i firma REHAU zapraszają na kolejny wykład z cyklu Mistrzowie Architektury. Tym razem do Katowic przyjedzie architekt Carl Bäckstrand ze szwedzkiego biura White Arkitekter.