Spis treści
- 60 projektantów, 2000 robotników, ponad 2600 ton stali
- Uzdrowienie komunikacji w Warszawie pilnie poszukiwane
60 projektantów, 2000 robotników, ponad 2600 ton stali
Lista zespołu projektowego Trasy Mostowej, w ramach której powstał Most Gdański, liczy prawie 60 nazwisk - w tym głównego projektanta mostu - inż. Janusza Ratyńskiego. Budowa trwała niecałe dwa lata. 1 kwietnia 1957 roku zakończono wstępny projekt mostu, a z końcem miesiąca - całej Trasy Mostowej.
Zobacz jak: Gruba Kaśka i Chude Wojtki - okrąglak na Wiśle to unikat. Właśnie skończył 60 lat. Jaka jest jego funkcja?
W sierpniu ruszyła budowa. Wykonawcą przeprawy został Mostostal. Budżet: 23 miliony złotych. Przęsła wykonał chorzowski Konstal. Całe założenie pochłonie jednak o wiele więcej pieniędzy.

i
Budowniczym nie brakowało ambicji. W 23 miesiące wykonano w ramach tej wielkiej inwestycji m.in. 16 km ulic wraz z chodnikami, ponad 8 km kanałów odwadniających, ułożono 34 km kabla oświetleniowego, ustawiono 1232 lampy, położono 14 km torów tramwajowych, utworzono 51 ha terenów zielonych i nasadzono 5300 drzew, 66500 krzewów i 2700 m2 kwietników. A to przecież tylko inwestycje towarzyszące. Gwoździem programu były dwa mosty stalowe - jednopoziomowy i dwupoziomowy i 5 wiaduktów o łącznej długości 637 m. A do tego wszystkiego jeszcze 895 m schodów.
2624 tony stali, 10500 m3 betonu. Ostateczny koszt: 190 milionów złotych.
Przez budowę przewinęło się 40 przedsiębiorstw warszawskich i kilkanaście z innych miast. W 1959 roku przy stawianiu mostu uwijało się stale 2000 osób wspomagane przez ochotników ze Związku Młodzieży Socjalistycznej. W dziesiątą rocznicę ukończenia Trasy W-Z, 21 lipca 1959 roku, zakończono całą budowę. 22 lipca nastąpiło uroczyste otwarcie arterii. W Stolicy chwalono ją jeszcze niemal dwie dekady później:
Na zbudowanych przed stu laty filarach powstał piękny, nowoczesny most Gdański. Było to bardzo chciane dziecko Warszawy.

i
Uzdrowienie komunikacji w Warszawie pilnie poszukiwane
Już w latach 50. mocno krytykowano komunikację w Warszawie. I na poziomie planowania, i realizacji. I kolei, i samochodów; i skrzyżowań, i parkingów. Jako mało przyszłościowym, mocno obrywało się tramwajom - również tym nowym na Trasie Mostowej.
Zobacz także: Agrafka, która niczego nie spina. Trwa dyskusja o kładce przez Wisłę
Coraz wyraźniej było też widać, że samochodów będzie już tylko przybywać, tymczasem w Warszawie (co dziś wielu by się spodobało) stawiano przede wszystkim na rozwój komunikacji zbiorowej - nie zaś indywidualnej. Rozwijana była zresztą zupełnie słusznie. Ekspresowo powiększająca się liczba mieszkańców Warszawy podróżowała po mieście na potęgę.

i
Liczba przewiezionych pasażerów środkami miejskiej komunikacji zbiorowej stale rosła, osiągając już w 1958 r. wskaźnik 912 przejazdów na jednego mieszkańca [...], nie spotykany na świecie w miastach tej wielkości, i z grubsza oceniając 2½ do 3-krotnie za duży
— wyrokowali Mieczysław Krajewski i Włodzimierz Szer w Architekturze. W ich ocenie, spowodowane wciąż niewystarczająco rozbudowanymi drogami zakorkowanie części ulic przekreślało sens korzystania na nich z samochodu - słaba przepustowość ograniczała prędkość samochodu do tego stopnia, że z łatwością można by go prześcignąć rowerem.
Budowa Mostu Gdańskiego miała być jednym z rozwiązań w długoletnim planie uzdrawiania warszawskiej komunikacji - na tyle, na ile było to możliwe, bo niektórych błędów nie dało się już w opinii Krajewskiego i Szera naprawić. Mimo że uznali ją za nieco przedwczesną, a inne inwestycje za bardziej palące, ostatecznie skonstatowali:
Brak nam nie jednej przeprawy, każda więc nowa oddana do użytku jest cenna, choćby od razu nie przejęła wszystkich zadań i funkcji, do których jest przeznaczona. Tak należałoby podejść do oceny północnej trasy mostowej pod Cytadelą i [...] przyjaźnie powitać jej powstanie, jako jeszcze jednego ogniwa w niepełnej sieci komunikacyjnej stolicy z jej coraz bardziej przeciążanym przez samochody śródmieściem.
Kilka lat temu Most Gdański przeszedł remont. Tramwaje wciąż tędy kursują, a efektowne, lekkie schody przy moście Gdańskim (które - zupełnie nieprzystosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnością - dziś by nie powstały), są jednym z chętniej fotografowanych obiektów w Warszawie.
Trzeba nadmienić, że podobne, choć nieco niższe schody powstały w Bydgoszczy w podobnym czasie. Zaprojektowany w 1960 roku, a oddany do użytku Most Bernardyński jest dziełem architektki Hildegardy Górnej oraz inżynierów Maksymiliana Wolffa, Romualda Stankiewicza i Henryka Husara.
Źródła: Michał Gawałkiewicz, Mosty pod Cytadelą [w:] Stolica (nr 48, 1977 r.) - cytat oraz okładka; Józef Sigalin, Trasa mostowa; Mieczysław Krajewski i Włodzimierz Szer, Północna trasa mostowa w świetle problemu komunikacji Warszawy [w:] Architektura (nr 3, 1960); Andrzej Buchner, Konstrukcje inżynierskie a rozwój architektury [w:] Architektura (nr 6, 1970 r.)
