Architektura MuratorRealizacjeDom ze starej stodoły projektu Wrzeszcz Architekci

Dom ze starej stodoły projektu Wrzeszcz Architekci

Architekci wykorzystali cegłę ze starej poniemieckiej stodoły, tworząc współczesny dom dla młodej rodziny z dwójką dzieci inspirowany tradycyjnym budownictwem Wielkopolski.

Dom ze starej stodoły projektu Wrzeszcz Architekci
Dom ze starej stodoły, proj. Wrzeszcz Architekci; fot. Przemyslaw Turlej
Dom ze starej stodołyokolice Poznania
AutorzyWrzeszcz Architekci, architekt Borys Wrzeszcz
Architektura wnętrzZofia Wyganowska
Powierzchnia użytkowa270.0 m²
Projekt2016
Data realizacji (koniec)2020

Dom powstał na wąskiej działce w jednej z podpoznańskich miejscowości, w otoczeniu lasu, pól uprawnych i dawnej zabudowy gospodarczej, która systematycznie ustępuje miejsca nowym osiedlom. Stare poniemieckie obiekty z czerwonej cegły, o wyważonych proporcjach i detalu, przykuły uwagę autorów z lokalnej pracowni Wrzeszcz Architekci. W trakcie projektowania wpadliśmy z inwestorem na pomysł, by nie tylko inspirować się tą najlepszą lokalną architekturą, ale też bezpośrednio z niej skorzystać. I tak powstał plan, aby odkupić i rozebrać jedną z opuszczonych stodół i z tego materiału zbudować nowy dom na naszej działce – mówi architekt Borys Wrzeszcz. Autorzy zaproponowali prosty obiekt na planie kwadratu, przekrywając bryłę dwuspadowym dachem.  

Cegły ze starej stodoły zostały wykorzystane do stworzenia nowej elewacji. Występują tu w czterech typach wiązań, o różnym poziomie rozrzeźbienia i transparentności, podkreślając przy okazji poszczególne strefy fukcjonalne domu. Całą przestrzeń parteru, gdzie rozplanowano kuchnię, jadalnię i salon, autorzy otworzyli z jednej strony na zieleń sąsiadującego z działką lasu. Nad salonem i kuchnią na poziomie piętra wstawiono moduł mieszczący łazienkę, garderoby i sypialnie, również z widokiem na las. Ten „lewitujący” moduł przy okazji osłania taras przed deszczem i słońcem. Nietypowym rozwiązaniem jest usytowanie garażu na środku domu, co pozwoliło na bezpośrednie połączenie go z holem wejściowym, spiżarnią, kotłownią i pomieszczeniem gospodarczym. Nad garażem znajdują się pokoje dzieci z dodatkowym strychem. Powierzchnia użytkowa budynku wynosi 270 m².

Tagi:
dom
Zet Dom w warszawskim Wawrze Wśród heterogenicznej zabudowy willowej dzielnicy Warszawy powstał neomodernistyczny dom obłożony białym klinkierem. Za projekt obiektu odpowiada pracownia Paweł Lis Architekci.
Dom na skarpie w Płocku Dom na skarpie to jedna z ostatnich realizacji warszawskiej pracowni MAG Architekci. Wkomponowany w zbocze budynek, otwiera się dużym przeszkleniem na malowniczy krajobraz starorzecza Wisły.
Dom Polny na Mazowszu Inspiracją dla architektów stał się kamienny mur znaleziony na działce. Podobnym materiałem wykończono frontową elewację, z którą kontrastują biała bryła dachu i wykonana z wielkoformatowych płyt posadzka tarasu – pisze Magdalena Pios.
Podążając za słońcem – o koncepcji Domu Kwadrantowego Robert Konieczny Punktem wyjścia była działka o regularnym kształcie, położona na przedmieściach wśród przeciętnej zabudowy jednorodzinnej. Usytuowaliśmy na niej prostopadłościenną bryłę, odpowiadającą życzeniom inwestorów pod względem programu funkcjonalnego. Następnie obróciliśmy część należącą do parteru, aby uzyskać możliwie jak największą prywatność od strony drogi – pisze Robert Konieczny.
Przestrzeń poruszeń – o Domu Kwadrantowym Marcin Szczelina Jeśli spojrzymy na architekturę jako na naukę o przekształcaniu przestrzeni, okaże się, że ruch jest jej nieod-łącznym elementem. Im bardziej daje się przekształcać, tym lepiej odpowiada na zmieniające się potrzeby. Ruchome części to potencjał. Dzięki ich obecności tworzy się silniejsza interakcja między użytkownikami a budynkiem – pisze Marcin Szczelina.
Totalny neomodernizm – o Domu Kwadrantowym Tadeáš Goryczka Działanie promieni słońca nie tylko w centralnej przestrzeni, ale i w pozostałych pomieszczeniach, jest bardzo odczuwalne i staje się głównym elementem dekoracyjnym minimalistycznej architektury. Biel ścian żywo gra zmiennością odcieni, a wszystko to podkreślają skośne płaszczyzny oryginalnego zadaszenia obiektu – pisze Tadeáš Goryczka.