Architektura MuratorRealizacjeO konkursie – Tomasz Żylski

O konkursie – Tomasz Żylski

Konkurs na projekt szkoły spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Nie tylko dlatego, że dotyczył placówki edukacyjnej, rzadko będącej przedmiotem zmagań architektonicznych, ale też z uwagi na legendę Kazimierza, już od XIX wieku przyciągającego malarzy i architektów – pisze Tomasz Żylski.

Szkoła w Kazimierzu Dolnym
W maju 2011 roku doszło do wybuchu gazu w budynku; zawaliły się trzy kondygnacje, sale lekcyjne i klatki schodowe były zniszczone, naruszona została też konstrukcja gmachu; w wyniku zdarzenia zdecydowano o rozbiórce budynku; Fot. archiwum pracowni Archistudio

W tym roku przypada 135. rocznica urodzin Karola Sicińskiego (1884-1965), architekta i malarza, który większość swojego zawodowego życia związał z Kazimierzem Dolnym. Był nie tylko autorem licznych willi i domów mieszkalnych w tym malowniczym mieście, ale też, jako powojenny delegat do spraw odbudowy i konserwator Kazimierza, współtwórcą jego współczesnego, historyzującego wizerunku. Po raz pierwszy przyjechał tu w 1916 roku, po wielkim pożarze, jaki strawił zabudowania wzdłuż Senatorskiej, głównej ulicy miasteczka. Na zlecenie Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości (TOnZP) wykonał wówczas m.in. inwentaryzację wszystkich wypalonych i ocalałych kamienic. W latach 1919-1920 pracował w departamencie budownictwa szkolnego Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. To wtedy wykonał kilkadziesiąt projektów szkół, realizowanych później w całej Polsce. Jedną z nich w latach 1930-1933 udało się wznieść w Kazimierzu. Obiekt składał się z trzech brył – wcinającego się w zbocze Wzgórza Trzech Krzyży korpusu głównego i dwóch skrzydeł bocznych: części wschodniej i zachodniej, dobudowanej w latach 50. również według projektu Sicińskiego. Niestety, 31 maja 2011 roku w budynku nastąpił wybuch gazu.

Szkoła w Kazimierzu Dolnym
Budynek Szkoły na przełomie lat 60. i 70.; Fot. Bolesław Malmurowicz/archiwum fotopolska.eu

Podczas katastrofy najbardziej ucierpiało skrzydło wschodnie, ale szybko okazało się, że pozostała część również jest w fatalnym stanie technicznym. Władze miasta zdecydowały się więc na całkowitą rozbiórkę i budowę nowego zespołu. Jeszcze w tym samym roku we współpracy z SARP-em zorganizowały konkurs na projekt kompleksu. W jury pod przewodnictwem Ewy Kuryłowicz znaleźli się architekci Stanisław Stefanowicz, Grzegorz Chodkowski, Bolesław Stelmach, Stanisław Lichota i Zbigniew Maćków oraz dyrektor szkoły Jerzy Arbuz. Zadaniem uczestników było zaprojektowanie kompleksu mieszczącego osobno podstawówkę dla 288 uczniów i gimnazjum dla 144 uczniów. Przewidziano możliwość realizacji wspólnej dla obu części stołówki i biblioteki z czytelnią oraz konieczność powiększenia zespołu o nowoczesną salę gimnastyczną i krytą pływalnię. Architekci musieli przy tym odtworzyć jedynie bryłę korpusu głównego, z charakterystycznym szczytem utrzymanym w stylistyce renesansu lubelskiego, pozostałe dwa skrzydła mogli zinterpretować we współczesny sposób. Konkurs cieszył się ogromnym zainteresowaniem projektantów. Wnioski o dopuszczenie do udziału w procedurze zgłosiły 122 biura, ostatecznie 98 spełniło wszystkie wymagania formalne, a prace nadesłało 35 zespołów. Zwyciężył projekt pracowni Archistudio Tomasza Studniarka i Małgorzaty Pilinkiewicz, którzy w największym stopniu starali się zachować charakterystyczny układ i wyraz architektoniczny kompleksu, proponując jednocześnie bardzo nowoczesną przestrzeń do nauki. Drugą nagrodę zdobyła młoda pracownia MUS Architects, a trzecią – AIM Ireneusz Maksymiuk. Sędziowie przyznali też trzy wyróżnienia honorowe: Architektonicznej Pracowni Autorskiej Jerzego Gurawskiego, zespołowi KKM Kozień Architekci i Archigraf-Michał Brutkowski. Realizacja nowej szkoły miała zająć dwa lata. Jej koszt oszacowano na 25,4 mln zł. Takich pieniędzy gmina w swoim budżecie nie posiadała, wystąpiła więc z wnioskiem o pomoc do ministerstwa finansów. Zgodę na wsparcie ze skarbu państwa udało jej się uzyskać w 2014 roku. Ustalono, że na budowę gmachu otrzyma dofinansowanie w wysokości 20 mln złotych, a 5 mln zł dołoży ze środków własnych. Inwestycja rozpoczęła się jeszcze tego samego roku. Ostatecznie trwała blisko cztery lata i kosztowała ponad 30 mln zł. Nową siedzibę Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym otwarto oficjalnie we wrześniu 2018 roku.

Tagi:
Szkoła przy Świderskiej w Warszawie już w 2024 roku! Rusza budowa nowej podstawówki na Białołęce Już w 2024 roku zachodnia część Białołęki zyska nową szkołę podstawową. Władze Warszawy podpisały właśnie umowę na budowę placówki według konkursowego projektu biura Bujnowski Architekci z 2020 roku.
Szkoła z efektem WOW. Rozbudowa zabytkowej podstawówki w Łodzi Na zlecenie Społecznego Towarzystwa Oświatowego w Łodzi biuro MAKAA opracowało projekt rozbudowy podstawówki przy ul. Czerwonej. Historyczny obiekt z początku XX wieku architekci proponują powiększyć o nowoczesne skrzydło, w którym znajdzie się między innymi sala gimnastyczna, stołówka i biblioteka.
Nowa szkoła podstawowa w Ząbkach Idea dziedzińca pozwoliła dokonać wyraźnego podziału funkcjonalnego obiektu oraz zapewniła wewnętrzną, odizolowaną od zgiełku ulic przestrzeń. O nowej realizacji biura MAMGUSTA Architekci pisze Dorota Sibińska.
Szkoła / Baranów Obiekt przyczynia się do kształtowania poczucia ładu przestrzennego, budowania tożsamości miejsca, postaw proekologicznych i społecznych. O nowej realizacji New Architekci pisze Magdalena Wąsowicz.
Z archiwum „Architektury”: system szkół dla Ursynowa Północnego Przypominamy publikację z numeru 1/1980 poświęconą dziś nieco zapomnianym, a w latach 70. XX wieku wręcz innowacyjnym, jak na polskie warunki, projektom szkół autorstwa zespołów Jana Mrozińskiego, Piotra Matuszewskiego oraz Aleksandra Kałasy, zrealizowane na terenie warszawskiego Ursynowa Północnego. O komentarz poprosiliśmy architekta i urbanistę Jerzego Grochulskiego.
Szkoła Podstawowa nr 174 w Warszawie Zaproponowana przez architektów z xystudio forma nie kojarzy się z instytucją hierarchiczną, lecz jest materializacją zasad otwartości i dostępności – pisze Magdalena Pios.