Spis treści
Zielony kawałek historii w sercu miasta. Park Planty w Białymstoku
Powstał w latach 1908–10 w miejscu wyburzonych murów miejskich, według projektu Waleriana Kronenberga. Otoczono go metalowym parkanem z trzema ozdobnymi bramami zaprojektowanymi przez inż. Kołubę. W latach 1930–1938 naturalistyczny park rozbudowano i przebudowano w stylu modernistycznym według projektu inż. Stanisława Gralla, kierownika Plantacji Miejskich. W takiej wersji, przez lata tylko nieco modyfikowanej, służy mieszkańcom do dziś.
Zabytkowy park ma powierzchnię aż 14,94 ha. W jego centralnej części biegnie promenada z zielenią niską oraz fontanną. Elementów wodnych jest tu zresztą więcej – staw „Serce” oraz prostokątny basen od strony Al. Mickiewicza, przy którym od 1938 r. stoi rzeźba Praczek autorstwa Stanisława Horno-Popławskiego. Jest też rzeźba psa Kawelina – wykonana przez Małgorzatę Niedzielko replika zaginionego przedwojennego oryginału. Upamiętnienia doczekali się w parku Planty także Lech i Maria Kaczyńscy oraz Danuta Siedzikówna „Inka”. Wszystko w otoczeniu starej zieleni i chętnie odwiedzane przez setki osób.
Przebudowa pełna problemów i kontrowersyjna wycinka
Przebudowę parku Planty planowano już w 2007 r. Uzyskano wówczas pozwolenie na realizację projektu pracowni arch. krajobrazu Wandy Dudek-Wybodowskiej. Z powodu braku funduszy zrealizowano jednak tylko niewielką część planowanych zmian. W końcu po latach stary projekt zaktualizowały białostockie firmy Biuro Projektów „BIPRO” oraz TT&B Studio Architektury i Grafiki.
28 grudnia 2023 r. miasto podpisało umowy z wykonawcami przebudowy parku oraz pobliskiej ul. Akademickiej. Parkiem miała się zająć firma PARK-M POLAND, zaś pracami drogowymi firma MIPA Leon Stankiewicz. Łącznie na inwestycje przeznaczono niemal 46 mln zł, z czego ok. 30 mln zł miało stanowić dofinansowanie z Polskiego Ładu.
Na roboty wyznaczono okres 26 miesięcy. Jak wskazywano, przebudowa miała na celu przywrócenie historycznych elementów utraconych w okresie PRL-u, m.in. istniejącej tu kiedyś różanki, dawnych latarni oraz pierwotnego układu alejek. Zaplanowano też jednak kwietniki dywanowe i nowe nasadzenia. W ramach dwóch osobnych inwestycji przewidywano nowy plac zabaw (4,2 mln zł) oraz suchą tężnię solankową (blisko 843 tys. zł).
Te dodatkowe inwestycje udało się zrealizować bez problemów, jednak z główną przebudową parku tak różowo już nie było. W styczniu 2025 r. pojawiła się pierwsza kontrowersja, gdy w parku wycięto mające ponad 100 lat drzewa: 31 wysokich tuj i 12 kulistych. Stało się to zgodnie z prawem, na podstawie uzyskanych zgód m.in. RDOŚ oraz konserwatora, jednak przy sprzeciwie mieszkańców i aktywistów. Społecznicy ze stowarzyszenia Okolica próbowali nawet doprowadzić do uznania 24 tuj w Alei Zakochanych za pomniki przyrody, jednak przedsięwzięcie się nie powiodło. Miasto ze swojej strony podawało, że tuje były w złym stanie i mimo wcześniejszego wzmacniania podporami nadawały się już tylko do wycinki.
Warto dodać, że ogółem w ramach przebudowy usunięto 81 drzew i blisko 700 m² krzewów, które kolidowały m.in. z planowanymi alejkami. W ramach nasadzeń kompensacyjnych posadzono 109 drzew i ponad 10 tys. krzewów.
- Czytaj także: Białostockie Spodki wyremontowane. Powstały w PRL-u na Centralne Dożynki, mają w sobie cząstkę Japonii
Wykonawca fontanny zwolniony przez „rażącą bezczynność”
Druga kontrowersja wyszła na jaw wiosną 2026 r. W kwietniu miasto zerwało z firmą Park-M Poland umowę na budowę nowej fontanny multimedialnej. Jako przyczynę wskazano „rażącą bezczynność” wykonawcy, który w ciągu pół roku wykonał zaledwie 2% prac.
Mimo gotowości podwykonawców, główny wykonawca nie udostępniał im frontu robót, nie zapewnił stałego nadzoru technicznego, a budowa przez pewien czas pozostawała bez kierownika. Wykonawca próbował tłumaczyć opóźnienia warunkami pogodowymi oraz rzekomymi błędami w dokumentacji, co Miasto uznało za celowe działanie mające ukryć zwłokę
– podają władze miasta.
Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że fontannę miała wybudować ta sama firma, która przebudowuje cały park. O ile jednak główna część inwestycji szła dość sprawnie, przy fontannie wykonano tylko część prac rozbiórkowych i ziemnych. Ponieważ jednak na obie inwestycje zawarto osobne umowy, miasto zapewnia, że ta część inwestycji zostanie dokończona przez kogoś innego, zaś fontanna prawdopodobnie zostanie oddana do użytku w 2027 r.
Główna część inwestycji, choć zasadniczo realizowana sprawnie, ostatecznie się opóźniła. Choć prace miały zakończyć się w lutym 2026 r., wykonawca uzyskał wydłużenie terminu do końca sierpnia 2026 r. Żeby mieszkańcy mogli korzystać z już gotowych części parku, oddawano go do użytkowania etapami. Nie podano jednak do wiadomości publicznej przyczyny opóźnienia. Warto dodać, że realizowana przez innego wykonawcę przebudowa biegnącej przy parku ul. Akademickiej zakończy się – także ze znacznym opóźnieniem – jesienią 2026 r.
- Przejdź do galerii: Wizualizacje parku Planty w Białymstoku po przebudowie