Będzie nowa ikona Stalowej Woli? Kroczący szalunek i 20 kilometrów pali pod ziemią - budowa mostu nad Sanem

W Stalowej Woli nabiera kształtów nowy odcinek drogi wojewódzkiej nr 855 wraz z efektownym mostem na rzeką San. Główna część mostu nad Sanem została podwieszona i zaczęła już samodzielnie przenosić obciążenia. Ta monumentalna przeprawa o długości 1,76 km to nie tylko najdłuższy obiekt w sieci dróg wojewódzkich regionu, ale także popis najnowocześniejszych technologii inżynieryjnych - od „kroczącego” szalunku MSS, przez hybrydową konstrukcję extradosed, aż po 20 kilometrów pali ukrytych głęboko w ziemi. Budowa tego giganta kosztuje blisko 400 milionów złotych. Czy nowy most stanie się też architektoniczną ikoną Stalowej Woli?

Jak powstaje najdłuższy most Podkarpacia?

Budowa nowego odcinka drogi wojewódzkiej nr 855 (DW 855) na trasie Zaklików - Stalowa Wola to projekt, który zbliża się już do finału. Centralnym punktem tej inwestycji, realizowanej w ramach rządowego programu „Mosty dla Regionów”, jest przeprawa o długości całkowitej 1,76 km. Projekt ten, który rozpoczął się we wrześniu 2023 roku, stanowi ogromne wyzwanie logistyczne i techniczne. Jednak obiekt, który można już podziwiać, a który dla Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich buduje firma Strabag - już robi duże wrażenie.

Technologia extradosed w praktyce - most hybrydowy

Najbardziej spektakularnym elementem inwestycji jest most główny, wykonany w zaawansowanej technologii extradosed. To rozwiązanie stanowi inżynieryjną hybrydę - łączy w sobie zalety klasycznego mostu belkowego sprężonego oraz mostu podwieszanego (wantowego). Dzięki dwóm pylonom i systemowi stalowych lin, konstrukcja może pokonywać duże rozpiętości bez konieczności gęstego stawiania podpór w nurcie rzeki.

W sierpniu wykonawca, firma Strabag, poinformował o zakończeniu krytycznego etapu. Główna część mostu została podwieszona. Pozwoliło to na demontaż wszystkich tymczasowych podpór znajdujących się bezpośrednio w nurcie Sanu. Od tego momentu konstrukcja samodzielnie przenosi już własne obciążenia, co przybliża przeprawę do jej finalnego kształtu.

Krocząca fabryka, czyli system MSS na terenach zalewowych

Most w Stalowej Woli to nie tylko główne przęsło nad nurtem rzeki, ale także rozbudowany system estakad. Do ich budowy STRABAG wykorzystuje system MSS (Movable Scaffolding System), czyli specjalny szalunek przejezdny. Jest to rozwiązanie wciąż nie tak często spotykane na polskich placach budowy.

Technologia ta działa jak mobilna fabryka - szalunek o precyzyjnie dobranej geometrii jest przesuwany wzdłuż osi obiektu, od jednej podpory do drugiej. Umożliwia to betonowanie kolejnych segmentów konstrukcji nośnej bezpośrednio w miejscu ich docelowego położenia, co jest istotne przy pracy na trudnych, okresowo zalewanych terenach międzywala Sanu i rzeki Bukowej.

Obecnie zespół inżynierów pracuje nad ostatnim segmentem ustroju nośnego przy estakadach dojazdowych.

Budowa mostu nad Sanem w Stalowej Woli
Autor: Strabag/ Materiały prasowe Budowa mostu nad Sanem w Stalowej Woli

Podziemny las i tony stali

Skala materiałowa inwestycji w Stalowej Woli jest ogromna. Aby zapewnić stabilność tak ogromnej masy nad Sanem, pod ziemią ukryto około 20 kilometrów pali prefabrykowanych. To fundament, na którym spoczywa bezpieczeństwo przyszłych użytkowników.

Do realizacji całego zadania wykorzystane zostanie:

  • około 40 tys. m³ betonu;
  • około 7 tys. ton stali zbrojeniowej.

Warto dodać, że inwestycja obejmuje nie tylko sam most, ale budowę i rozbudowę odcinka drogi o łącznej długości około 4,65 km. W jej skład wchodzą także trzy wiadukty drogowe wykonane w konstrukcji ramowej oraz pięć przepustów inżynieryjnych.: 

Inżynieryjne wyzwanie na placu budowy

Realizacja tak złożonego obiektu wymaga ogromnego doświadczenia. Konstrukcja mostu typu extradosed, zastosowana technologia MSS, rozpiętość przęseł oraz tereny zalewowe, na których powstaje obiekt, wymagają od zespołu realizującego dużego zaangażowania i odpowiedniej wiedzy technicznej oraz doświadczenia.

Po ukończeniu będzie to trzeci pod względem długości most w Polsce.

Przyroda i bezpieczeństwo równie ważne jak aspekty techniczne

Projekt w Stalowej Woli to także dbałość o detale i otoczenie. W ramach zadania powstaje nowoczesne oświetlenie na całym odcinku, chodniki oraz ścieżki pieszo-rowerowe. Co istotne dla ekosystemu, przepusty drogowe zostały zintegrowane z przejściami dla zwierząt, a wzdłuż trasy montowane są specjalne płotki dla płazów. Przebudowie uległ także lokalny wał przeciwpowodziowy, co zwiększy bezpieczeństwo okolicznych mieszkańców.

Co ta inwestycja oznacza dla regionu?

Nowy most ma wielkie znaczenie strategiczne. Jego głównym celem jest odciążenie istniejącej sieci drogowej i wyprowadzenie ciężkiego transportu poza obszary gęsto zabudowane.

Nowy ślad DW 855 połączy się z drogą krajową nr 77 (obwodnicą Stalowej Woli i Niska) za pomocą istniejącego ronda, co znacząco usprawni komunikację w tej części województwa.

Całkowita wartość zadania to 397 699 878,00 zł, z czego znaczną część stanowi dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (ponad 302 mln zł).

Według aktualnych informacji, do wielkiego finału pozostało już tylko kilka miesięcy. Według pierwotnych założeń, pierwsi kierowcy przejadą najdłuższym mostem Podkarpacia w listopadzie 2026 roku, choć ten termin może się jeszcze zmienić. Wówczas Stalowa Wola zyska nie tylko nowoczesną arterię, ale i architektoniczną ikonę regionu. 

Tunel średnicowy w Łodzi
Podcast Architektoniczny
Borysław Czarakcziew chce dogonić Europę, wyrugować patologie i pomóc architektom więcej zarabiać. Jak zamierza to zrobić?