Architektura MuratorRealizacjeRozbudowa szkoły w Radzyminie

Rozbudowa szkoły w Radzyminie

Nowy budynek cechuje nie tylko kameralna skala i zwarta bryła, ale też modernistyczna architektura o przemyślanych proporcjach i funkcjonalny układ przestrzenny, co przywodzi na myśl najlepsze warszawskie obiekty oświaty lat 60. i 70. – pisze Jerzy S. Majewski.

Rozbudowa szkoły w Radzyminie
Widok na budynku szkoły od strony ulicy Stefana Batorego i głównego wejścia. Zgodnie z założeniami projektantów wejście to ma charakter bardziej oficjalny od drugiego wejścia ukrytego w podcieniu i ma służyć nie tylko uczniom, ale też osobom korzystającym z sali gimnastycznej udostępnianej po godzinach lekcyjnych. Fot. Wojciech Kryński
Gimnazjum nr 1 im. majora Stefana Waltera – rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 1 im. ppłka pilota Mariana PisarkaRadzymin, ul. 11 Listopada
AutorzyRadosław Guzowski Architekt, architekci Radosław Guzowski (główny projektant), Antoni Byszewski (architekt prowadzący)
Współpraca autorskaarchitekci Anna Sienkiewicz, Hubert Sałaga, Aldon Olejnik
Architektura wnętrzarchitekci Anna Sienkiewicz, Agata Kotowska
Architektura krajobrazuZielone Atelier, Katarzyna Pawluk
KonstrukcjaStal Projekt, Jerzy Szlendak
Generalny wykonawcaRemex
InwestorUrząd miasta i gminy Radzymin
Powierzchnia terenu16382.0 m²
Powierzchnia zabudowy3074.0 m²
Powierzchnia użytkowa4543.0 m²
Kubatura18437.0 m³
Projekt2014
Data realizacji (początek)2014
Data realizacji (koniec)2016
Koszt inwestycjiok. 20 000 000

Polityka potrafi wywrócić do góry nogami starannie przemyślne założenia architektoniczne, o czym dobitnie świadczy przykład nowo powstałej szkoły w podwarszawskim Radzyminie. W konsekwencji wprowadzanej obecnie reformy edukacji rozbudowa placówki częściowo utraciła sens. Zadaniem projektantów było bowiem wzniesienie obok przedwojennego gmachu szkoły podstawowej nowego skrzydła przeznaczonego dla gimnazjum i połączenie obu obiektów centrum sportowym, które mogłoby służyć zarówno uczniom, jak i mieszkańcom miasta. Ostatecznie w obiekcie mieścić się będą starsze klasy podstawówki. Zgodnie z intencją autorów zwornikiem założenia stał się wspomniany zespół sportowy, przy którym powstała również wspólna dla obu szkół stołówka. Architektom zależało przy tym, aby drogi dzieci młodszych i starszych nie krzyżowały się ze sobą, więc budynki szkolne mają odrębne wejścia od strony różnych ulic i przyporządkowane sobie tereny rekreacyjne, ale między obiektami urządzono też przestrzeń otwartą dla wszystkich, gdzie uczniowie mogą spędzać czas także po godzinach lekcyjnych. Udało się tu zachować kilka drzew, które nadają miejscu bardziej kameralny charakter. Nad wejściem bocznym do gimnazjum projektanci przewidzieli ponadto niewielki, dostępny dla uczniów taras.

Nowy obiekt przy dość znacznej powierzchni użytkowej, wynoszącej ponad 4500 m², cechuje kameralna skala, zwarta bryła, prosta, modernistyczna architektura o przemyślanych proporcjach i funkcjonalny układ przestrzenny, w którym istotną rolę odgrywa nakryte świetlikiem, dwukondygnacyjne patio. Na elewacjach dominują wyraźne podziały horyzontalne, a całość rozrzeźbiona jest niczym niektóre budynki szkolne z lat 60. czy 70. Gdyby nie dobór materiałów wykończeniowych, takich jak imitujące rustykę łamane, szare bloczki w przyziemiu, współczesne okna czy ocieplające wyraz brył drewnopodobne panele, można by odnieść wrażenie, że budynek jest równolatkiem najlepszych warszawskich realizacji tamtych czasów: liceum im. Klementyny Hoffmanowej przy ul. Emilii Plater (proj. Jerzy Baumiller, 1961), szkoły Paxu na Mokotowie (proj. Leszek Klajnert, Marcin Przyłubski, 1975) czy zespołu szkół nr 31 przy ulicy Felińskiego (proj. Mieczysław Gliszczyński, J. Zasław Biłas, 1963). Gimnazjum w Radzyminie jest przy tym obiektem energooszczędnym. Na realizację inwestycji władzom miasta udało się pozyskać dofinansowanie z rządowego programu LEMUR, promującego rozwiązania proekologiczne w budynkach publicznych, zanim jeszcze został on zamknięty przez obecną władzę. Zastosowano tu m.in. trzyszybowe zestawy okien, system pomp ciepła, a także ściany o podwyższonej normie izolacji termicznej. Na dachu przewidziano ponadto miejsca na panele solarne, których ostatecznie nie zainstalowano. Architekci odpowiadali nie tylko za projekt budynku, ale też za jego wyposażenie. Sami jednak nie projektowali mebli, tylko dobierali je u różnych producentów, zwracając m.in. uwagę, by były solidne i wytrzymałe na różnorodne, często dość ekscentryczne pomysły młodych ludzi. Wnętrza są przy tym przyjazne dla uczniów. Na każdym piętrze zastosowano drzwi o innej, intensywnej barwie, wprowadzono też kolorowe meble, takie jak okrągłe pufy w holu i na korytarzach. Motyw koła powtarza się zresztą zarówno w plafonach świetlnych na sufitach części wspólnych, jak i w wykroju okien czy dekoracji na ścianach patia. Gimnazjum w Radzyminie było pierwszą szkołą, jaką zaprojektowała pracownia Radosława Guzowskiego. Później posypały się zlecenia na kolejne obiekty, w tym na dwie duże placówki w Pruszkowie i liceum w pobliskim Piastowie. Niestety, wraz z likwidacją gimnazjów oraz zawieszeniu programu LEMUR zasady projektowania szkół w Polsce ulegają daleko idącym zmianom. Aż do kolejnej reformy.

Rozbudowa szkoły w Radzyminie
Szkołę cechuje kameralna skala dużej powierzchni użytkowej, zwarta bryła, prosta modernistyczna architektura i funkcjonalny układ przestrzenny, gdzie istotną rolę ogrywa nakryte świetlikiem, dwukondygnacyjne patio. Bryła jest rozrzeźbiona, a w elewacjach dominują wyraźnie podziały horyzontalne. Fot. Wojciech Kryński

Założenia autorskie

Nowo projektowany budynek gimnazjum jest połączony z istniejącym budynkiem szkoły podstawowej. Pomiędzy nimi znajduje się część sportowa i stołówka, a całość uzupełnia boisko i parking. Gimnazjum zajmuje północna część działki. Zaprojektowano je jako obiekt wielobryłowy, o zróżnicowanej liczbie kondygnacji, nawiązując w ten sposób do niezbyt intensywnej zabudowy mieszkaniowej w okolicy. Jednocześnie bryły są możliwie zwarte. Zgodnie z życzeniem inwestora gmach spełnia bowiem wymogi energooszczędności programu LEMUR dla budynków użyteczności publicznej. Do ogrzewania zastosowano system pomp ciepła, szklenia i ściany spełniają normy izolacji termicznej wyznaczone do roku 2020. Usytuowanie wejścia od strony ul. Batorego przybliża obiekt do centrum miasta oraz separuje ruch starszych i młodszych uczniów. Cały zespół tworzy system sprzężonych dziedzińców i półdziedzińców, z których główny jest ograniczoną i łatwo kontrolowaną przestrzenią służącą do zabawy, odpoczynku, organizacji uroczystości i apeli. Dziedzińce wewnętrzne, otwarte przez trzy kondygnacje, doświetlają niewielką strefę komunikacji, nadając jej przy okazji bardziej przestronny charakter, a dwie otwarte klatki schodowe umożliwiają łatwą orientację w budynku. Wejścia na teren szkoły są wyraźnie zaznaczone w bryle podcieniami i/lub kolumnami. Strefowanie pomieszczeń, jasne kolory wykończenia wnętrz, a także duże przeszklenia w klasach zapewniają odpowiedni komfort nauki i pracy.

Radosław Guzowski

Tagi:
Szkoła w formule PPP – rozbudowa liceum w Piastowie Rozbudowa piastowskiego liceum to pierwszy tak duży projekt oświatowy w Polsce realizowany w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Zespół autorstwa pracowni Radek Guzowski Architekt ma zostać oddany do użytku już w przyszłym roku.
Mareckie Centrum Edukacyjno-Rekreacyjne projektu pracowni Punkt Zero Dobiega końca realizacja wielofunkcyjnego zespołu w podwarszawskich Markach. Kompleks mieszczący m.in. szkołę, pływalnię i bibliotekę publiczną ma być w założeniu zeroenergetyczny.
Regionalizm krytyczny – o szkole w Kazimierzu Dolnym Ewa Kuryłowicz Budynek stanowi bardzo wartościowy przykład próby nawiązania do tradycji i interpretacji genius loci w sposób autorski oraz z pełnym szacunku ukłonem w stronę architekta koncepcji oryginalnej. Z tego powodu z pewnością wielokrotnie będzie punktem odniesienia w temacie rozwoju architektury w historycznych zespołach urbanistycznych – pisze Ewa Kuryłowicz.
Budowanie na skarpie – o konstrukcji szkoły w Kazimierzu Dolnym Piotr Dzidek i Grzegorz Komraus Wcześniejszy budynek zlokalizowany był na półce wciętej w południowe zbocze wzniesienia zwanego Wzgó-rzem Trzech Krzyży. Obiekt stanowił ponadto formę ściany oporowej, utrzymującej nagromadzone przez lata osady lessowe zalegające na skalnej opoce wzgórza. Należało więc bardzo starannie zaplanować i przepro-wadzić prace związane z rozbiórką istniejącego obiektu, zabezpieczeniem skarpy na czas robót, wykonaniem fundamentów, trwałym reprofilowaniem i zabezpieczeniem podciętego zbocza wzgórza – piszą Piotr Dzidek i Grzegorz Komraus.
Zespół szkół w Kazimierzu Dolnym Dawny gmach szkoły powstał według projektu Karola Sicińskiego, autora powojennej odbudowy miasta. Nowa koncepcja jest pełna nawiązań do jego dzieła, bez naśladownictwa, a ze zrozumieniem istoty wizji poprzednika – o realizacji nowej szkoły w historycznym zespole urbanistycznym piszą Ewa Kuryłowicz i Krzysztof Mycielski, a trudne zagadnienie techniczne związane z usytuowaniem budynku na skarpie wyjaśniają konstruktorzy Piotr Dzidek i Grzegorz Komraus. W numerze także wypowiedź autorów projektu, Małgorzaty Pilinkiewicz i Tomasza Studniarka, oraz krótka historia okoliczności powstania obiektu.
O konkursie – Tomasz Żylski Konkurs na projekt szkoły spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Nie tylko dlatego, że dotyczył placówki edukacyjnej, rzadko będącej przedmiotem zmagań architektonicznych, ale też z uwagi na legendę Kazimierza, już od XIX wieku przyciągającego malarzy i architektów – pisze Tomasz Żylski.