Spis treści
Dawny młyn nad Mogielanką przechodzi w publiczne ręce
Początkiem września przedstawiciele samorządu województwa mazowieckiego podpisali akt notarialny zakupu posiadłości przy Starym Rynku 23 w Błędowie. Jej centralną częścią jest trzykondygnacyjny, zabytkowy budynek dawnego młyna, stojący nad rzeką Mogielanką. Nieruchomość zajmuje blisko 1,8 hektara, a obiekt otacza rozległy park.
Po przygotowaniu domu do nowej funkcji publiczność ma w nim zobaczyć dzieła, archiwalia i pamiątki związane z Wojciechem Fangorem. Zakup jest rezultatem wieloletniej współpracy samorządu z Fundacją Promocji Twórczości Wojciecha Fangora. Jej prezes Piotr Patkowski, syn twórcy, przypominał, że jego rodzice spędzili w tym miejscu 20 lat i że artyście zależało na prezentowaniu prac w jednej przestrzeni.
Wojciech Fangor (1922-2015) był malarzem, grafikiem, plakacistą; współtwórcą Polskiej Szkoły Plakatu. W PRL-u projektował też wnętrza w ramach awangardowych Zakładów Artystyczno-Badawczych ASP - wraz z architektami Jerzym Sołtanem i Zbigniewem Ihnatowiczem stworzył np. modernistyczne, nowoczesne wnętrza i mozaiki stacji Warszawa Śródmieście. Międzynarodową renomę przyniosły mu eksperymenty z kolorem, przestrzenią i iluzją optyczną. Jako pierwszy polski artysta miał indywidualną wystawę w nowojorskim Muzeum Guggenheima.
Zobacz także: 60 lat temu Warszawa zyskała muzeum, jakiego nie miał nikt. Po przerwie powróciło Muzeum Plakatu
Po wielu latach spędzonych poza Polską artysta wrócił do kraju. W 1999 roku zamieszkał z Magdaleną Shummer-Fangor w Błędowie. Małżonkowie zaadaptowali młyn na dom i pracownię, a Fangor tworzył tutaj do końca życia. Budynek nie będzie więc jedynie oprawą przyszłej ekspozycji. Sam stanowi dokument ostatniego okresu twórczości - zapis relacji między codziennością, pracą i otaczającym krajobrazem.
Dom Fangora jest pełen artefaktów
W domu zachowały się oryginalne meble, obrazy, rodzinne pamiątki. Szczególne miejsce zajmuje stół z honorowym miejscem Fangora, miejsce spotkań i uroczystości. Wciąż stoi tu również ulubiony fotel artysty, przywieziony ze Stanów Zjednoczonych w 1999 roku. W 2022 roku pokazano go w radomskiej "Elektrowni" na wystawie "Wojciech Fangor. Dzisiaj są moje urodziny".
Niemal nienaruszona pozostała też pracownia używana przez Fangora w ostatnich latach życia. Przetrwały jej układ i charakter, sztaluga, farby. Do tego całe mnóstwo dzieł i przedmiotów, figur zwierząt. Fundacji udało się zachować autentyczność miejsca; nic nie trzeba będzie imitować i odtwarzać. Jak przystało na dom-muzeum z prawdziwego zdarzenia.
Zobacz także: Willa Pniewskiego. Jeden z najbardziej wpływowych architektów w Polsce zamieszkał w dawnej loży masońskiej
Dom w Błędowie stanie się oddziałem Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej "Elektrownia" w Radomiu. Instytucja obejmie opieką nieruchomość i ma rozwijać w niej działalność wystawienniczą, edukacyjną oraz badawczą. Miejsce ma służyć spotkaniom, rozmowom o sztuce.
Nie będzie to tradycyjne muzeum. Chcemy opowiadać historię artysty poprzez przestrzeń, w której żył, pracował i tworzył, pokazując odwiedzającym również mniej znane aspekty jego twórczości
— mówi Wioletta Kotkowska, dyrektorka Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej "Elektrownia". I dodaje: — W przyszłości park otaczający dom zostanie uzupełniony o galerię rzeźby plenerowej i nowoczesny pawilon wystawienniczy.
Nie podano jeszcze terminu otwarcia domu. Cieszy jednak, że samorządy coraz częściej wychodzą z inicjatywą zabezpieczenia autentycznych przestrzeni związanych z polskimi artystami. Być może w końcu doczekamy się podobnej decyzji w związku z domem architekta czy choćby przez wzgląd na jego architekturę. Na decyzję w sprawie zakupu Domu Książków w Tarnowie (proj. Wojciecha Pietrzyka) wciąż czekamy, Dom Igloo czyli dom własny Witolda Lipińskiego popada w ruinę, o innych domach słynnych i zasłużonych architektów nie wspominając.
Dla edukacji - dzieła i kontekst
"Elektrownia" otrzyma też na własność osiem dzieł Fangora. Wśród przekazywanych obiektów znajdzie się drewniany stół z sześcioma krzesłami pomalowanymi przez artystę. Fundacja ma ponadto złożyć w depozycie 224 kolejne prace - obrazy, plakaty i instalacje. Udostępnieniu domu będzie więc towarzyszyć znaczące poszerzenie zespołu dzieł pozostających pod opieką radomskiej placówki.
Instytucja ma już w swoich zbiorach 30 prac Wojciecha Fangora, w tym przekazany przez fundację cykl "Siedem Magdalen". Błędów i Radom mogą stworzyć dwa uzupełniające się miejsca prezentujące dorobek artysty w dwóch wymiarach, muzealnym i prywatnym, a więc i dzieła, i kontekst. Dawny młyn, ogród, mieszkalne wnętrza i pracownia tworzą środowisko, którego nie da się w pełni przenieść do neutralnej sali wystawowej.
Dobry przykład. Dlaczego inne województwa śpią?
Przejęcie nieruchomości przez samorząd otwiera drogę do ochrony tego zespołu i jego publicznego wykorzystania - edukacji, popularyzacji, aktywizacji. Choć wciąż niewiele wiadomo, kierunek został już wyznaczony - dom ma łączyć funkcje muzealne, edukacyjne i badawcze, nie tracąc charakteru pracowni. Dla Błędowa oznacza to powstanie miejsca o potencjale ponadregionalnym, wpisującego niewielką miejscowość w szerszą opowieść o polskiej sztuce współczesnej. Można się spodziewać, że zawitają tu turyści z całej Polski i nie tylko. Kluczowe będzie odpowiednie zarządzanie placówką - tak, by w pełni wykorzystać jej potencjał.
Miejmy nadzieję, że kolejne gminy będą brać z Błędowa przykład. I nie tylko z Błędowa, bo ostatnio o awangardową Zieloną Willę Lacherta i Szanajcy zadbał Komorów. Po kompleksowej renowacji niewielka willa zostanie Domem Idei Miast Ogrodów. Kluczowym jest jednak, by wartość w takich działaniach zauważyły również inne województwa - nie tylko mazowieckie. Bo póki co reszta pozostaje w tyle.
Zobacz także: Tak wygląda dom legendy polskiej ceramiki. Trudno w to uwierzyć, ale Łysa Góra wciąż nie ma ochrony konserwatorskiej