Znikający dom w Bieszczadach. Ma być jak najmniej obecny w krajobazie

2024-07-22 16:15

W projekcie Domu w Bieszczadach, podobnie jak w innych realizacjach, architekci z medusa group czerpią z najbliższego otoczenia i historii, poddając je jednak autorskiej interpretacji. Tym razem zastosowali corten i lokalną roślinność, która z biegiem czasu przykryje znaczną część obiektu, stapiając go z pejzażem.

Spis treści

  1. Dom w Bieszczadach obłożony cortenem
  2. Wyzwania dla architektów
Nazwa obiektu Dom w Bieszczadach
Adres obiektu medusa group, architekci Przemo Łukasik, Łukasz Zagała
Współpraca autorska Jarosław Przybyłka, Anna Gołyga, Michał Sokołowski, Michał Laskowski
Konstrukcja KZ STUDIO PROJEKT
Instalacje WN-PROJEKT, ELSANTEAM, Eko Elprom
Inwestor Henniger Investment
Powierzchnia użytkowa 352.0 m²
Lampy z duszą. Radosław Nakonowski daje industrialnym perełkom drugie życie

Dom w Bieszczadach medusa group zaprojektowała dla właściciela firmy Henniger Investment, która odpowiada m.in. za krakowskie osiedle Mieszkaj w Mieście, również autorstwa śląskiego biura. Tym razem architekci mieli do dyspozycji sporą działkę w jednej z malowniczych wsi na Podkarpaciu. Jej największym atutem jest widok na porośnięte lasami jodłowo-bukowymi pasmo Otrytu.

- Naszym wspólnym celem było podkreślenie piękna miejsca, nie wpływając negatywnie na jego odbiór przez innych – tłumaczą autorzy.

Dom w Bieszczadach obłożony cortenem

Architekci zaplanowali podłużną bryłę, częściową nadwieszającą się nad łagodnym zboczem i wspartą na słupach. Od strony sąsiadów dom przypominać miał załamanie wzgórza, zaś od północy zachować charakter budynku, który ma swoją skalę i masę. Nie jest to bowiem obiekt mały. Powierzchnia użytkowa Domu w Bieszczadach wynosi ponad 350 m².

Aby nadać budynkowi współczesny wyraz, a jednocześnie w przewrotny sposób nawiązać do charakteru lokalnej zabudowy, całość obłożono cortenem.

Strukturę ziemną z darnią naciągnęliśmy na dach, aby jeszcze mocniej wpisać dom w kontekst miejsca i osłabić poczucie jego obecności w pejzażu – dodają architekci.

Wyzwania dla architektów

Na Dom w Bieszczadach składa się na strefa prywatna z gabinetem i zapleczem rekreacyjno-wypoczynkowym oraz spa ze skrzydłem gościnnym mieszczącym kilka pokoi.

Naszym zadaniem było wpisanie budynku z tak bogatym programem funkcjonalnym w morfologię działki. Teren inwestycji, w sposób planowany i zgodny z naturalnymi procesami, miał zabliźnić wszelkie ślady naszej interwencji, pozostawiając na widoku wyłącznie te elementy, które podkreślić miały przeprojektowaną tektonikę terenu. Z czasem obiekt okrył się rdzawą powłoką oraz grubą warstwą zieleni. Było dla nas bardzo ważne już na etapie koncepcji – opowiadają autorzy.