Spis treści
Głęboki ukłon w stronę lokalności
Kamil Banasik buduje z LEGO polską architekturę. Nie szuka obiektów, które które od lat funkcjonują jako architektoniczne ikony - zamiast wieżowców Nowego Jorku czy londyńskich zabytków wybiera realizacje bliższe: katowickie .KTW, Planetarium Śląskie czy Most Rędziński we Wrocławiu. Interesuje go nie tyle stworzenie efektownej miniatury, ile przełożenie konkretnego projektu architektonicznego na język elementów LEGO.
Z klockami pracuje od kilku lat. Pierwszą wystawę miał w 2022 roku, a rok później dołączył do stowarzyszenia Zbudujmy To!. Wtedy zaczął szukać dla swoich konstrukcji wyraźnego kierunku. Na początku 2024 roku rozpoczął pracę nad modelem biurowców .KTW i stopniowo zaczął budować serię opartą na polskich realizacjach.
Dziś ma za sobą trzy międzynarodowe wystawy w LEGO House i LEGOLANDZIE w duńskim Billund, a jego model Planetarium Śląskiego zajął drugie miejsce w międzynarodowym konkursie Marchitecture 2025. Podkreśla lokalny charakter swoich prac. Budując polskie obiekty, traktuje modele także jako sposób opowiadania o rodzimej architekturze.
Etapowe poszukiwanie informacji
Projekt zaczyna się od pomysłu, zebrania informacji i pierwszych prototypów. Później przychodzi czas na właściwą konstrukcję. Paradoksalnie, jak przyznaje Banasik, jedną z największych trudności okazuje się nie tyle budowanie, co zdobycie wystarczająco dokładnej wiedzy o obiekcie. Autor często wybiera nowe realizacje. Bywa, że budynek nie został jeszcze zarejestrowany w Google Earth, więc nie można w prosty sposób oszacować jego wymiarów. Publicznie dostępne materiały ograniczają się natomiast do wizualizacji, zdjęć i podstawowych informacji przygotowanych na potrzeby promocji inwestycji. Wtedy zaczyna się poszukiwanie dokumentacji i bezpośredni kontakt z zarządcami, architektami, konstruktorami.
Nie zawsze przynosi to komplet odpowiedzi. Dokumentacja techniczna często bywa niedostępna ze względów bezpieczeństwa lub poufności. Banasik wraca jednak do projektantów także po ukończeniu modelu – przesyła zdjęcia konstrukcji i pyta o ich opinię. Jego modele funkcjonują również jako pretekst do rozmowy z autorami odtwarzanej architektury.
Drugim ograniczeniem jest sam system LEGO. Konkretna szerokość elementów, dostępne kolory i sposoby ich łączenia wyznaczają granice tego, co można przełożyć na mikroskalę.
Problemy konstrukcyjne także w mniejszej skali
Dobrze pokazują to trzy ostatnie realizacje Banasika: Planetarium Śląskie, katowickie .KTW i Most Rędziński we Wrocławiu. Różnią się skalą i stopniem skomplikowania, ale każda wymagała rozwiązania innego problemu konstrukcyjnego. Najmniejszą z nich jest Planetarium Śląskie. Model waży zaledwie 360 gramów, a jego wykonanie zajęło około siedmiu godzin. Konstrukcja przyniosła Banasikowi drugie miejsce w międzynarodowym konkursie Marchitecture 2025.
Znacznie dłuższym eksperymentem okazały się biurowce .KTW. Prace rozpoczęły się w lutym 2024 roku od zebrania wymiarów. Ponieważ kompleks był zbyt nowy, by korzystać z pomiarów w Google Earth, część danych Banasik znalazł w internecie, pozostałe otrzymał bezpośrednio od zarządcy wieżowców.
Pozornie proste bryły okazały się wymagające konstrukcyjnie. Problemem było zarówno przeniesienie obciążeń wynikających z charakterystycznego przesunięcia poszczególnych części budynków, jak i odwzorowanie czarnych pasów międzyokiennych o różnych szerokościach. Początkowo model powstawał w skali 1:125. Najwęższe pasy odpowiadały w niej połowie grubości płytki LEGO, co wymagało użycia bracketów i skomplikowania konstrukcji elewacji. Poszczególne bryły miały przez to różną masę, elementy zaczęły się wyginać, pojawiły się naprężenia, a miejscami klocki się rozczepiały.
Po kolejnych próbach Banasik zdecydował się na radykalniejsze rozwiązanie - dwukrotnie zmniejszył skalę, do 1:250, i zrezygnował z detalu, którego nie dało się konsekwentnie odtworzyć. Model ukończył w sierpniu 2025 roku, półtora roku po rozpoczęciu pracy.
Najnowszą realizacją jest Most Rędziński we Wrocławiu. Prace nad nim rozpoczęły się w czerwcu 2026 roku. Początkowo Banasik planował znacznie większą makietę obejmującą całą Wyspę Rędzińską, infrastrukturę śluz i pobliski jaz. Ostatecznie uznał jednak, że otoczenie zaczęłoby dominować nad głównym bohaterem modelu. Ograniczył więc kompozycję do przeprawy nad Odrą, wyspy i śluz oraz pierwszych podpór na obu brzegach.
Tutaj najważniejszym wyzwaniem był pylon – możliwie smukły, ale jednocześnie stabilny i zgodny z proporcjami oryginału. Osobnym problemem stały się wanty. Banasik testował linki, elastyczne pręty, węże pneumatyczne, a nawet plecionkę obuwniczą. Ostatecznie wybrał elastyczne elementy japońskiej firmy Tamiya. Ze względu na skalę liczbę want trzeba było zmniejszyć ze 160 do 48.
Model w skali 1:500 ma 110 centymetrów długości, składa się z około pięciu tysięcy elementów i waży 4,32 kilograma. Sama budowa zajęła 36 godzin. Most został ustawiony pod kątem względem krawędzi makiety, a otoczenie potraktowane równie uważnie jak konstrukcja przeprawy: dwukolorowa mozaika na dnie Odry sugeruje różnice głębokości, a drobne elementy imitują wodę rozbijającą się o brzeg.
Futurystyczne plany na przyszłość
Lista potencjalnych obiektów do zbudowania jest długa. Jeden z nich Banasik obserwuje szczególnie uważnie: nową infrastrukturę Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego. Futurystyczna bryła wydaje się naturalnym kandydatem do jego kolekcji, ale na razie pozostaje projektem odłożonym na później.
Przeszkodą jest kolor i geometria. W katalogu LEGO jest obecnie niewiele złotych elementów, które nadawałyby się do budowania zakrzywionych i zaoblonych powierzchni charakterystycznych dla nowej stacji. Banasik nie chce zastępować ich przypadkowymi częściami tylko po to, by model powstał. Obserwuje więc nowe elementy wprowadzane przez producenta i czeka na takie, które pozwolą rozwiązać problem konstrukcyjnie, a nie tylko wizualnie.
Niedługo Banasik będzie mógł konfrontować tę praktyczną wiedzę z projektowaniem i konstrukcją w innej skali. Od października rozpocznie studia na Wydziale Budownictwa Politechniki Śląskiej w Gliwicach.