Spis treści
Polskie urzędy niebezpieczne dla osób z niepełnosprawnościami?
Uważasz, że w twoim lokalnym urzędzie nie jest najgorzej z dostępnością? Możesz się zdziwić. W okresie od 1 stycznia 2019 r. do 20 sierpnia 2025 r. Najwyższa Izba Kontroli zbadała po dwa urzędy gmin i dwa starostwa powiatowe z terenu województw kujawsko-pomorskiego, opolskiego, podkarpackiego i zachodniopomorskiego. Wnioski nie napawają optymizmem. Gorzej – mogą przerazić, szczególnie osoby z niepełnosprawnościami.
W dziewięciu jednostkach nie zadbano o to, by osoby ze szczególnymi potrzebami mogły się bezpiecznie ewakuować lub zostać uratowane. Problem ten dotyczył łącznie 12 z 21 skontrolowanych budynków. Nie wprowadzono odpowiednich procedur, w budynkach brakowało specjalnego sprzętu (takiego jak krzesła czy maty ewakuacyjne) lub bezpiecznych miejsc oczekiwania na pomoc, a pracownicy wyznaczeni do ewakuacji lub ratowania osób z niepełnosprawnościami nie zostali przeszkoleni
– podaje raport NIK z czerwca 2026 r.
Kontrolerzy wytknęli też m.in. brak informacji na temat rozkładu pomieszczeń w budynku, zbyt wąskie korytarze uniemożliwiające manewrowanie wózkiem oraz brak wymaganych podjazdów czy wind (do części pokojów dało się dostać wyłącznie schodami). W 14 na 16 zbadanych urzędów stwierdzono niezgodność budynków z ustawą o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. Przypomnijmy, że to ustawa obowiązująca od 7 lat. W ponad 87% jednostek stwierdzono przypadki niespełniania minimalnych warunków dostępności architektonicznej.
- Sprawdź też: Na sprzedaży miejskich gruntów obłowili się deweloperzy i pośrednicy. Miażdżący raport NIK
Za ciasne parkingi, niedostosowane toalety, za wysokie lady
Jak pożar czy inne zagrożenie w urzędzie mogą się skończyć dla osób z niepełnosprawnościami, jeśli budynek jest pełen barier, łatwo się domyślić. Ale i na co dzień, przy załatwianiu zwykłych spraw, takie osoby muszą się w skontrolowanych urzędach mierzyć z przeszkodami. Kontrolerzy NIK zauważyli m.in.:
- zbyt wysokie lady, za którymi siedzą urzędnicy, co jest problemem dla osób na wózkach (2 budynki),
- brak choćby jednej toalety dostosowanej do potrzeb osób z niepełnosprawnościami (7 budynków),
- szklane drzwi wewnętrzne bez naklejek poprawiających ich widoczność dla osób słabowidzących (6 budynków),
- zbędne i zbyt wysokie progi oraz zbyt wąskie drzwi do pomieszczeń (15 budynków),
- brak rozwiązań technicznych wspierających osoby słabosłyszące, np. pętli indukcyjnych (10 budynków).
Stwierdzono także przypadki, gdy w urzędach meble i inne obiekty ustawiano tak, że blokowały dostęp do tablic ogłoszeniowych czy dzwonków wzywających pomoc.
Osoby poruszające się o kulach czy na wózku mogą mieć problem już z samym dotarciem do urzędu. Przy 4 zbadanych urzędach w ogóle nie było miejsc postojowych dla osób z niepełnosprawnościami lub miejsca te były za ciasne. Dość częstym problemem były też zbyt wąskie drzwi wejściowe.
Co gorsza, nawet osoby chcące załatwić sprawę z domu, przez Internet, musiały nieraz przejść drogę przez mękę. Wystarczyło mieć problemy ze wzrokiem.
Na 24 stronach [urzędów – przyp. red.] prowadzonych przez 13 jednostek pojawiły się elementy graficzne bez narzędzi asystujących, dlatego specjalne programy dla osób niewidomych nie mogły ich odczytać. Na 10 stronach brakowało opisów dźwiękowych lub tekstowych do zamieszczonych nagrań multimedialnych, a na kolejnych dziesięciu zawartość przestawała być widoczna po znacznym powiększeniu ekranu
– podaje NIK.
Trudno się dziwić, że urzędy są tak niedostępne, skoro kontrola wykazała, że w wielu urzędach w ogóle nie wdrożono działań służących zwiększeniu dostępności. Tak samo było z dostępnością stron internetowych urzędów: tu wykryto, że aż 12 na 16 zbadanych urzędów zwyczajnie kłamało w raportach na temat swojej dostępności cyfrowej, podając dane niezgodne z rzeczywistością.
- Przejdź do galerii: Kontrowersyjne budowy domów w Polsce