Kamienice przemawiają po zmroku, czyli Kinomural 2026. Gwiazdą tegorocznej edycji będzie Extraweg

Tematem 7. edycji Kinomuralu będzie „Niekończący się obieg”, a jej głównym bohaterem – Extraweg. berliński artysta i reżyser, zdobywca nagrody Emmy, autor czołówki „Rodzielenia", którego surrealistyczne animacje 3D szybko zdobywają internet, świat galerii i ekrany telefonów. Już 18 i 19 września na ścianach wrocławskich kamienic zabłyśnie jego sztuka nowych mediów.

Surrealistyczna grafika Extraweg z ludzkimi twarzami. O festiwalu Kinomural we Wrocławiu przeczytasz w serwisie Architektura.
Autor: Kinomural/ Materiały prasowe

Sztuka bez szukania zakończeń i rozwiązań

W ciągu dwóch nocy na ścianach kamienic będzie można obejrzeć kilkaset projekcji, około 70 artystów z 22 krajów. Jak podkreślają organizatorzy, ulice Wrocławia, które w ciągu dnia tętnią codziennym życiem, wieczorem stają się żywym, pulsującym ekranem, a sztuka współczesna łączy się z architekturą miasta.

Tym razem program będzie krążył wokół tematu powtarzalności. Nie szukamy zakończeń ani rozwiązań. Interesuje nas rytm, który powraca i sens, który wydarza się w trakcie. Sztuka nowych mediów od dawna żyje w pętli: w loopach, rytmach, glitchach, transie i obrazach, które niekoniecznie coś znaczą. Kinomural ma z tym naturalne powinowactwo, bo sam nie działa jak klasyczny seans z jednym początkiem i końcem. Prace pojawiają się w ciągu wieczoru kilka razy, na różnych ścianach symultanicznie toczą się osobne programy, a widz krąży między nimi po własnej trasie. Każdy składa własny seans trochę z wyboru, trochę z przypadku

– mówi Bartek Bartos, jeden z pomysłodawców festiwalu. Tegoroczny program obejmuje siedem sekcji, które zmierzą się z owym tematem nieskończoności z różnych perspektyw.

Czytaj też: Kinomural. Festiwal sztuki nowych mediów: Yoshi Sodeoka po raz pierwszy zawita do Polski

Kinomural
Autor: Marta Sobala/ Materiały prasowe

Extraweg – zapętlone formy między światami

Gwiazdą festiwalu będzie – jak właśnie ogłoszono – Extraweg. Za tym pseudonimem kryje się Oliver Latta, berliński artysta i reżyser. Jego prace są mocno rozpoznawalne: ciała, które się rozciągają, przeobrażają i zapętlają; ludzkie formy przekształcone w metafory presji, sprzeczności i absurdów współczesnego życia. Prowokacja, nonkonformizm, ryzyko i postawa – to słowa klucze jego twórczej drogi, a sztuka nowych mediów jest dla niego narzędziem ich wyrazu.

Sztuka nowych mediów nie jest definiowana przez konkretną technologię – definiuje ją sposób, w jaki artyści odpowiadają na świat, w którym żyją. Dla mnie narzędzia cyfrowe są po prostu językiem, za pomocą którego badam ludzkie zachowania, emocje i sprzeczności współczesnego życia. W miarę jak technologia coraz bardziej przenika naszą codzienność, uważam, że sztuka nowych mediów będzie zyskiwać na znaczeniu. Pozwala artystom kwestionować naszą relację z technologią, zamiast jedynie ją celebrować, oraz uwidaczniać niewidzialne systemy, emocje i zachowania w zupełnie nowy sposób

– podkreśla.

Extraweg od początku wymykał się prostym kategoriom. Nie jest artystą, który przeszedł z sieci do muzeum ani twórcą galerii odkrytym w internecie. Od zawsze poruszał się między tymi światami. W swoich pracach łączy sztukę i opowiadanie historii, a jego osobiste eksperymenty dotarły już do milionów internautów. Doprowadziło go to do współpracy z takimi ikonami jak Apple, The Beatles, Gorillaz, Mick Jagger, Travis Scott, Valentino i „Vogue”.

Czytaj też: Kinomural 2023 [FOTORELACJA]

Zdecydowanie interesuje go zabawa niejednoznacznością. Krytykuje normy społeczne za pomocą niepokojących, abstrakcyjnych wizualizacji – takich jak czołówki „Rozdzielenia”, która odzwierciedla rozbitą tożsamość. Razem z Apple otrzymał za nie dwie nagrody Emmy, każdą za Outstanding Title Design. Jego prace są jednocześnie piękne i niewygodne. Hipnotyzują perfekcyjną animacją, by po chwili zostawić widza z pytaniem, dlaczego tak łatwo odnajduje w nich samego siebie.

Absurdy i obsesje, czyli dwa wieczory z „Human Patterns”

We Wrocławiu artysta pokaże autorski program „Human Patterns”, w którym ludzkie ciało staje się polem eksperymentów, metafor i niekończących się pętli. Każdego dnia będzie to inny zestaw prac. Trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce dla jego animacji niż monumentalna fasada kamienic Nadodrza, na której współczesne lęki, absurdy i obsesje mogą wreszcie osiągnąć swoją właściwą skalę.

Większość moich prac jest odbierana indywidualnie – na małym ekranie i często tylko przez kilka sekund. W ramach Kinomuralu staną się one częścią architektury i doświadczeniem zbiorowym. Postacie nie będą już zamknięte w ekranie telefonu – staną się monumentalne i zaczną współtworzyć przestrzeń miasta. Jestem ciekaw, jak wpłynie to na sposób ich odbioru. Publiczność, otaczająca architektura, a nawet samo poruszanie się po mieście przekształcą się w część pracy. Myślę, że ta zmiana skali sprawia, iż emocje będą bardziej namacalne i bezpośrednie

– mówi.

Choć każda praca skupia się na innym temacie, Extraweg przygląda się w nich wzorcom, które tworzymy jako jednostki i jako społeczeństwo. Czasem są piękne, innym razem absurdalne, ale każda odsłania coś o tym, jak żyjemy ze sobą. Jak podkreśla artysta, ich źródłem są codzienne doświadczenia i obserwacje współczesnego życia. Jego intencją jest, aby zachęcały ludzi do zatrzymania się, odnalezienia w nich czegoś osobistego i stworzenia własnej interpretacji. „Jeśli ktoś po ich obejrzeniu spojrzy na znajome sytuacje z nieco innej perspektywy, to znaczy, że praca spełniła swoje zadanie”.

Kinomural – wstęp wolny, po zmroku

Tegoroczny Kinomural – Sztuka Nowych Mediów jest już 7. edycją. Skala tego wydarzenia za każdym razem zupełnie zmienia perspektywę miasta. Dzielnica Wrocławia, Nadodrze, staje się wielkim ekranem, a kamienice ożywają światłem, ruchem i dźwiękiem. Nie ma wytyczonej ścieżki oglądania i zwiedzania kolejnych zakamarków artystycznego labiryntu. Widzowie wyruszają w podróż i sami decydują, jaki będzie jej kierunek. Narzędziem przekazu jest sześć ścian o średniej powierzchni 300 m2 obejmujących cztery piętra (na takiej powierzchni zmieściłoby się 29 000 smartfonów), a każda z nich to inna opowieść, inny świat i inne emocje. Nad selekcją prac czuwają kuratorzy, dzięki czemu co roku możemy zobaczyć dzieła topowych artystek i artystów sztuki nowych mediów z całego świata. Pełny program wydarzenia odsłoni się we wrześniu.

Wstęp wolny, po zmroku. „Architektura-murator” jest patronem medialnym wydarzania.

Podcast Architektoniczny
Umysł, ciało, natura i architektura