Spis treści
Zanim była PASTA
Na początku XX wieku szwedzkie Towarzystwo Akcyjne Telefonów Cedergren rozbudowywało warszawską sieć telefoniczną. Przy Zielnej 37 wzniesiono nową centralę, lecz szybko okazała się ona niewystarczająca. Zamiast poprzestać na istniejącym domu, firma postawiła na sąsiedniej posesji gmach, który miał pomieścić kolejne urządzenia i pracowników.
Zobacz także: Najwyższy w Europie miał 51 metrów! 10 zapomnianych wieżowców przedwojennej Warszawy
Wyższy budynek datowany jest na lata 1908-1910. Mierząca około 51,5 m wieża zdecydowanie wyróżniała się wśród okolicznych kamienic. Nazwa PAST-a pojawiła się później: pochodzi od Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej, do której od 1922 roku należały oba gmachy.
Trzech architektów z trzech krajów
Przy projektowaniu pracowali twórcy z trzech krajów. Wczesne koncepcje przygotowała pracownia Szweda Isaka Gustafa Clasona. Ostateczną wersję badacze wiążą przede wszystkim z Bronisławem Brochwicz-Rogóyskim. Brytyjczyk Arthur Edward Gurney opracował rysunki wykonawcze na podstawie jego szkiców i nadzorował budowę.
Roboty powierzono firmie Władysława Czosnowskiego. Według opracowania Adriana Sobieszczańskiego rozpoczęły się one w marcu 1908 roku; do wczesnej jesieni gotowych było pięć pięter, a w 1910 roku prowadzono wykończeniówkę. Rogóyski nie był debiutantem: wcześniej zaprojektował m.in. Gmach Mechaniki dzisiejszej Politechniki Warszawskiej.
Nowa technika w średniowiecznym przebraniu
Szkielet ze słupów i belek żelbetowych połączono z formą przypominającą warowną wieżę. Nowe kontrastowało ze starym. Obronny charakter podkreślały blanki, arkadkowe fryzy i wieżyczka klatki schodowej ponad tarasem dachowym. Małe, trójdzielne okna kontrastowały z wielkimi otworami zamkniętymi łukami. Elewacje wykończono cegłą szamotową, a cokół granitem.
Zobacz także: Podczas powstania jej zdobycie było kluczowe. Czy razem z sąsiadem zostanie częścią nowego osiedla? Oto mała PAST-a
Duża skala okien odpowiadała funkcji wnętrz. Na piątym piętrze znajdowała się przestronna sala połączeń, w której pracowały telefonistki. Arkadowe przeszklenia doprowadzały do niej światło, a dekoracje nawiązywały do secesji wiedeńskiej. Za surową fasadą kryło się zaplecze techniczne, ale też starannie urządzone miejsce pracy.
Potem "baszta" stała się twierdzą
Podczas niemieckiej okupacji centrala była ważnym węzłem łączności, obsługującym m.in. połączenia z Berlinem. Wysokość budynku dawała też przewagę wojskową: z górnych kondygnacji można było ostrzeliwać otoczenie. Powstańcy podejmowali kolejne próby zdobycia PAST-y od 2 sierpnia 1944 roku.
Przełom nastąpił 20 sierpnia. Batalion "Kiliński" pod dowództwem Henryka Leliwy-Roycewicza, wsparty przez inne oddziały, zdobył gmach. Ważną rolę odegrały zespoły saperskie i minerskie oraz podpalenie wnętrz przy użyciu strażackiej motopompy. Zwycięstwo usunęło niebezpieczny punkt niemieckiego oporu. PAST-a pozostała w polskich rękach do końca powstania. Mocno ucierpiała.
Odbudowana
Powojenne plany przewidywały nawet zamianę osamotnionej wieży w rodzaj ratusza na nowym placu. Ostatecznie budynek przywrócono do użytku w latach 60., lecz bez wiernego odtworzenia wyglądu. Uproszczono elewacje, zmieniono otwory okienne, usunięto blanki, a na dawnym tarasie pojawił się przeszklony pawilon.
W listopadzie 2000 roku premier Jerzy Buzek przekazał symboliczne klucze do gmachu Fundacji Polskiego Państwa Podziemnego, po wieloletnich staraniach środowiska żołnierzy AK. W 2003 roku na szczycie umieszczono znak Polski Walczącej.
Dziś mało kto już pamięta, że kiedyś był to najwyższy budynek Europy i Polski.
Zobacz także: Symbol powstania zbudowany z 2 milionów cegieł. To Prudential w Warszawie