Neuer Zollhof ma 27 lat. Frank Gehry sprawił, że biurowce w Düsseldorfie zaczęły tańczyć

Jeden przypomina zagięty mur z cegły, drugi - lustrzaną rzeźbę, trzeci wygląda, jakby białe ściany poruszył wiatr. 19 października 2026 roku mija 27 lat od otwarcia Neuer Zollhof w Düsseldorfie, jednego z najbardziej rozpoznawalnych dzieł Franka Gehry’ego. Za falującymi fasadami kryją się inspiracje światem natury, pionierska technologia budowy i historia projektu, który początkowo miała zrealizować Zaha Hadid. Dziś architektoniczna ikona stawia też pytania o własną trwałość.

Trzy pofalowane budynki Neuer Zollhof nad nabrzeżem w Düsseldorfie. O ikonach architektury Gehry’ego przeczytasz na Architektura.
Autor: tupungato/ Getty Images Neuer Zollhof projektu Franka Gehry'ego w Düsseldorfie

Neuer Zollhof w Düsseldorfie: 27 lat architektonicznej ikony

W dzielnicy MedienHafen trzy budynki wyglądają, jakby wymykały się grawitacji. Ściany odchylają się od pionu, narożniki załamują, a okna wysuwają przed fasady. To Neuer Zollhof, znany także jako Gehry-Bauten – zespół biurowy zaprojektowany przez Franka Gehry’ego we współpracy z düsseldorfską pracownią Beucker, Maschlanka und Partner.

Budowę prowadzono w latach 1996–1999. Poszczególne części ukończono wcześniej, ale - jak odnotowuje oficjalna kronika Düsseldorfu - uroczyste otwarcie całego kompleksu nastąpiło 19 października 1999 roku. Rocznica przypomina o przełomie, jaki kompleks przyniósł technice budowlanej.

Neuer Zollhof
Autor: Pablo Meilan Campagnale/ Getty Images Neuer Zollhof - zaprojektowany przez Franka Gehry'ego w Düsseldorfie

Od przemysłowego portu do MedienHafen. Zanim pojawił się Gehry

Pod koniec XX wieku dawne nabrzeża nad Renem zmieniały funkcję. Düsseldorf chciał zachować portowy charakter dzielnicy, a jednocześnie przyciągnąć media i biznes kreatywny. Potrzebował architektury, która nada temu miejscu nową tożsamość.

Gehry nie był pierwszym architektem pracującym nad tym terenem. W 1989 roku konkurs wygrała Zaha Hadid. Jej Zollhof 3 Media Park łączył przestrzenie biurowe, kulturalne i publiczne. W 1993 roku projekt zarzucono, co potwierdza Zaha Hadid Foundation. Dopiero później miejsce powierzono Gehry’emu. Do zaangażowania Gehry’ego przyczynił się Thomas Rempen, düsseldorfski przedsiębiorca z branży reklamowej.

Trzy krzywe budynki Gehry’ego: cegła, stal i biały tynk

Neuer Zollhof tworzą trzy osobne bryły. Materiały są równie ważne jak ich kształty.

Po stronie portu stoi budynek A, obłożony czerwoną cegłą klinkierową. Załamane płaszczyzny przywołują industrialną architekturę. Materiał przywołuje pamięć dawnego magazynu celnego, który istniał w tym miejscu od 1896 do 1992 roku. W centrum usytuowano siedmiokondygnacyjny budynek B, osłonięty pofalowaną okładziną ze stali nierdzewnej. Stal odbija niebo, sąsiednie budynki i zmieniające się światło. Trzeci, budynek C, wykończono białym tynkiem. Jego wysoką bryłę budują miękko zaokrąglone, nakładające się na siebie formy. Według portalu baukunst-nrw biały obiekt ma 13 kondygnacji, a ceglany – 11.

Całość łączą proporcje i skrzynki okienne wysunięte przed nieregularne elewacje. Z każdym krokiem kompozycja wygląda inaczej.

Co inspirowało Franka Gehry’ego? Rodzina, tkanina i karp

Architektowi zależało na tym, by trzy budynki miały własne osobowości. W relacji opublikowanej w 1999 roku przez „Neue Zürcher Zeitung” pojawia się określenie „ojciec, dziecko i matka”. Zespół miał tworzyć rodzinę: różnorodną, ale wyraźnie ze sobą powiązaną. Liczyły się różnice proporcji, nie dosłowny wizerunek postaci.

W srebrnej fasadzie można dostrzec fałdy miękkiej tkaniny, jakby metal na chwilę przestał być sztywny. Jest też bardziej zaskakujący trop. W dokumentacji technicznej projektu przywołano wyjaśnienie Gehry’ego, według którego falujący środkowy budynek oraz jego łuskowata, odbijająca światło powierzchnia nawiązują do karpia w ruchu. To skojarzenie odpowiada szerszym zainteresowaniom architekta płynnymi, dynamicznymi kształtami.

Neuer Zollhof zalicza się do dekonstruktywizmu, ale termin ten nie oznacza chaosu. Pozornie niestabilne ściany opierają się na precyzyjnie zaplanowanej konstrukcji. Architektura ma sprawiać wrażenie ruchu, choć w rzeczywistości jest efektem rygorystycznych obliczeń.

Jak zbudowano Neuer Zollhof? CATIA, CNC i setki prefabrykatów

Przełom dokonał się za kulisami. Gehry rozwijał formy za pomocą szkiców i makiet, lecz ich wykonanie wymagało technologii, których nie zapewniał klasyczny rysunek budowlany. Modele przestrzenne skanowano, a ich geometrię opracowywano w programie CATIA, znanym wcześniej przede wszystkim z przemysłu lotniczego i motoryzacyjnego. Cyfrowe dane posłużyły później do sterowania maszynami produkcyjnymi.

Szczególnie wymagający okazał się środkowy budynek. Jego ściany podzielono na 355 różnych, indywidualnie ukształtowanych prefabrykatów żelbetowych. Na podstawie modelu komputerowego frezarki CNC wycinały w wielkich blokach styropianu formy szalunkowe. Do nich trafiało zbrojenie i beton. Gotowe segmenty transportowano na budowę, gdzie trzeba było ustawić je w ściśle wyznaczonych miejscach. Nad technologią form pracowała między innymi firma Grunewald; w realizacji uczestniczył koncern budowlany Philipp Holzmann.

Technologie pozostałych budynków były inne. Ceglana część powstała z wykorzystaniem 418 nośnych prefabrykatów żelbetowych. Z kolei krzywizny białego budynku wyznaczało około 2900 stalowych elementów tworzących układ przypominający wręgi kadłuba statku; przestrzenie pomiędzy nimi wypełniono murem i otynkowano. Wspólnym detalem były 1531 indywidualnie opracowane skrzynki okienne. Liczby te podaje przewodnik architektoniczny MedienHafen.

Projekt pokazał, że prefabrykacja nie musi oznaczać powtarzania identycznych modułów. Może służyć również produkcji setek różnych części, które po zmontowaniu dają efekt niemal ręcznie modelowanej rzeźby.

Architektura-rzeźba, ale wnętrza do pracy

Ekspresyjna forma nie przesłoniła podstawowego zadania inwestycji. Neuer Zollhof to przede wszystkim biurowce. Za zdeformowanymi powłokami zaprojektowano możliwe do użytkowania, elastyczne przestrzenie pracy. Radykalna ekspresja jest więc przede wszystkim cechą elewacji.

Ważne było również otoczenie. Rozdzielenie zespołu na trzy bryły pozwoliło zachować przejścia, otwarcia widokowe oraz publiczny plac pomiędzy budynkami i wodą. Środkowa, lustrzana fasada scala całość, odbijając cegłę i biały tynk. Jak zauważał krytyk Johann Christoph Reidemeister na łamach „Neue Zürcher Zeitung”, projekt łączy spektakularną formę z elastycznym układem biurowym i miejską przestrzenią dostępną dla przechodniów.

Neuer Zollhof po 27 latach: ikona architektury i trudne pytanie o renowację

Budynki Gehry’ego stały się wizytówką Düsseldorfu oraz symbolem transformacji MedienHafen. W 2001 roku kompleks wyróżniono nagrodą architektoniczną BDA Nordrhein-Westfalen, a w 2021 roku rozpoczęto formalną ochronę zabytkową zespołu. Dziś ta sama śmiałość, która przyniosła mu sławę, stawia właścicieli przed wymagającymi zadaniami konserwatorskimi.

Zaledwie kilka dni przed 27. rocznicą otwarcia niemiecka stacja WDR poinformowała o odspajającym się tynku na białym budynku. Fragmenty otoczenia wygrodzono, a elewację zabezpieczono. Trwają rozmowy dotyczące możliwej renowacji, która musiałaby respektować wyjątkową formę i status zabytku.

To przypomnienie, że architektoniczny eksperyment nie kończy się wraz z budową. Neuer Zollhof nadal prowokuje do zadawania pytań: jak daleko może posunąć się swoboda formy? Jak godzić artystyczną ambicję z funkcją? I co zrobić, by ikony stworzone z myślą o przyszłości równie dobrze znosiły upływ czasu?

Błażej Ciarkowski. Architektura dawnych domów wczasowych i sanatoriów z czasów PRL
Podcast Architektoniczny
Paweł Paradowski, Marcin Meller: Dubajski rozmach czy lokalna tradycja? Polacy budują szkołę w Etiopii