Słonie w składzie porcelany? Sześć gigantów turystycznych, które zmieniły krajobraz polskich kurortów

Przyciągają turystów, oferują setki pokoi, luksusowe wnętrza i spektakularne widoki. Jednocześnie same stają się coraz wyraźniejszym elementem krajobrazu. Wielkie hotele i kompleksy wypoczynkowe odpowiadają na rosnącą popularność polskich miejscowości turystycznych, ale też zmieniają ich zabudowę, a czasem - nawet lokalną estetykę. Niektóre z tych inwestycji od lat budzą kontrowersje. Przyglądamy się sześciu realizacjom, które pokazują paradoksy rozwoju współczesnej turystyki.

Architektura. Marcin Garbacki: Czy można zaprojektować budynek, który ludzie pokochają?

Turystyka rośnie, krajobraz się zmienia. Gdzie leży granica?

Rosnąca popularność miejscowości turystycznych, chcąc sprostać rosnącej liczbie odwiedzających, napędza rozwój infrastruktury. Powstają kolejne hotele, apartamentowce i kompleksy wypoczynkowe, oferujące nie tylko nocleg, ale też rozbudowane zaplecze rekreacyjne, gastronomiczne i rozrywkowe.

Czytaj także: Adaptacja pałacu na hotel zanim to było modne. Grand Hotel w Krakowie: sypiali tu Sienkiewicz, Kiepura, Joseph Conrad

Paradoks polega na tym, że inwestycje, które mają umożliwiać korzystanie z walorów danego miejsca, same zaczynają je przekształcać. Wielkie budynki zmieniają panoramy górskich miejscowości; zajmują coraz większe fragmenty nadmorskich kurortów; a czasem reinterpretują lokalną tradycję na potrzeby luksusowego hotelarstwa. Te sześć realizacji pokazuje różne oblicza tego zjawiska.

Nie jest to zestawienie najbrzydszych czy najbardziej kontrowersyjnych hoteli w Polsce. Wśród prezentowanych obiektów są zarówno nowe inwestycje, jak i przykłady modernizacji istniejącej zabudowy. Każdy z nich na swój sposób podejmuje próbę pogodzenia oczekiwań współczesnego turysty z charakterem miejsca, w którym powstał. Niestety, z różnym skutkiem.

Hotel Gołębiewski w Pobierowie: Wycieczkowiec pośród nadmorskich lasów

Wygląda jak gigantyczny wycieczkowiec, który osiadł pośród nadmorskich lasów. Hotel Gołębiewski w Pobierowie trudno uznać za architekturę próbującą nawiązać dialog z otoczeniem. Trzynastokondygnacyjny kolos o powierzchni całkowitej 180 tys. m² wyrasta ponad korony drzew, kontrastując z kameralną zabudową miejscowości. Jego rozległą bryłę przecinają regularne pasy balkonów, przypominające pokłady statku pasażerskiego. Docelowo pomieści 1240 pokoi dla ponad 3 tys. gości, a także aquapark, restauracje i centrum konferencyjne.

Hotel Gołębiewski w Pobierowie
Autor: Szymon Starnawski Hotel Gołębiewski w Pobierowie jest budowany od 7 lat

Hotel powstał na 30-hektarowym terenie dawnej jednostki wojskowej, a pod inwestycję wycięto około 1500 drzew. Trudno o bardziej dosłowny przykład paradoksu turystyki: goście przyjeżdżają tu dla morza, plaż i sosnowych lasów, tymczasem - infrastruktura przygotowana na ich przyjęcie radykalnie zmienia nadmorski krajobraz.

Hotel Gołębiewski w Karpaczu: Pałacowy gigant u stóp Karkonoszy

W Karpaczu historia się powtarza, choć tutejszy Gołębiewski powstał znacznie wcześniej, bo w 2010 roku. Kompleks o powierzchni około 100 tys. m² i blisko 900 pokojach stanął u stóp Karkonoszy, w sąsiedztwie dawnej zabudowy uzdrowiskowej. Jego monumentalna bryła, zwieńczona wieżyczkami, łukami i licznymi daszkami, przypomina przeskalowaną rezydencję, której zabrakło miejsca na równinie. Zamiast wykorzystać naturalny spadek terenu i wpisać budynek w górski stok, podporządkowano topografię rozległej kubaturze. Wnętrza to z kolei popis hotelowego przepychu: kryształowe żyrandole, złocenia, marmurowe posadzki i dekoracyjne kolumny.

Hotel Gołębiewski w Karpaczu
Autor: Artur Celiński Hotel Gołębiewski w Karpaczu - widok od strony Śnieżki

Od początku inwestycja budziła kontrowersje, nie tylko estetyczne. Hotel okazał się o około 4,5 metra wyższy, niż przewidywał zatwierdzony projekt, a sprawa wywołała protesty architektów i interwencje konserwatorskie. W 2012 roku czytelnicy „Polityki” uznali go za największą architektoniczną „arcymaszkarę” III RP.

Crystal Mountain w Wiśle: Hotel, który rozrasta się po zboczu góry

Biała, rozłożysta bryła Crystal Mountain wyrasta ponad zabudowę Wisły, zajmując eksponowane miejsce na zboczu Bukowej Góry, na wysokości 560 m n.p.m. Zaprojektowany przez wrocławską pracownię Q2 Studio pięciogwiazdkowy hotel składa się z trzech rozwidlających się skrzydeł, które schodzą wzdłuż stoku. Ich elewacje oplatają setki balkonów, a ukośne ustawienie pokoi zapewnia gościom szerokie widoki na Beskidy. Charakterystyczna, geometryczna bryła ma przywodzić na myśl kryształ. Trudno jednak przeoczyć jej skalę: kompleks o powierzchni całkowitej 57 tys. m² mieści 490 pokoi i może przyjąć 1500 gości.

Hotel Crystal Mountain w Wiśle
Autor: Crystal Maountain/ Materiały prasowe Hotel Crystal Mountain w Wiśle

Otwarty w 2021 roku hotel ma się jeszcze powiększyć. Inwestor zapowiedział budowę centrum konferencyjnego, które zostanie połączone z istniejącym obiektem podziemnym przejściem. Nowa część ma rozciągnąć się niżej po zboczu. To kolejny przykład paradoksu górskiej turystyki: architektura projektowana tak, by zapewniać jak najlepsze widoki na otaczającą przyrodę, sama coraz mocniej zaznacza swoją obecność w krajobrazie. A wraz z rozwojem hotelu rośnie również skala tej ingerencji.

The Sea Resort w Międzyzdrojach: Betonowy gigant niemal na plaży

W tym przypadku nie chodzi o wysokość budynku, lecz o to, jak blisko morza pozwolono mu stanąć. The Sea Resort w Międzyzdrojach wyrósł zaledwie 45 metrów od fal Bałtyku, na terenie dawnej osady rybackiej, w bezpośrednim sąsiedztwie Wolińskiego Parku Narodowego.

Zaprojektowany przez pracownię W+Architekci Wolski & Włosek apartamentowiec oferuje ponad 150 luksusowych lokali, przeszklone penthouse’y, basen infinity, strefę SPA i tarasy widokowe. Jego masywna, współczesna bryła niemal wchodzi na plażę, radykalnie zmieniając charakter tego fragmentu wybrzeża.

Międzyzdroje - budowa The Sea Resort tuż przy plaży
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Międzyzdroje - budowa The Sea Resort tuż przy plaży

Inwestycja wywołała falę krytyki. Władze miasta argumentowały, że teren wymagał uporządkowania i zagospodarowania. Trudno jednak nie dostrzec paradoksu: bliskość morza, będąca największym atutem inwestycji, stała się zarazem uzasadnieniem dla zabudowania niemal samej plaży.

Mercure Szczyrk Resort: Najdłuższy hotel w Europie z widokiem na Skrzyczne

Ma aż 330 metrów długości, dziewięć kondygnacji i rozciąga się wzdłuż górskiego zbocza na wysokości 660 m n.p.m. Mercure Szczyrk Resort to jeden z najbardziej spektakularnych przykładów wielkoskalowej architektury hotelowej w polskich górach. Jego rozbudowana bryła, poprzecinana ukośnymi liniami elewacji, miała przypominać gniazdo splecione z gałęzi. Projekt przygotowały pracownie ARC oraz Gronner & Rączka Architekci. Wszystkie pokoje skierowano w stronę Skrzycznego, dzięki czemu każdy gość może podziwiać panoramę Beskidów. Z drugiej strony tak rozległa konstrukcja sama staje się trudnym do przeoczenia elementem górskiego krajobrazu.

Co istotne, hotel nie powstał od podstaw. Otwarty w 2024 roku kompleks jest efektem przebudowy i rozbudowy dawnego ośrodka wypoczynkowego Orle Gniazdo, należącego niegdyś do Huty Katowice. Architekci starali się zachować sposób wpisania budynku w stok, zaproponowany pół wieku wcześniej. 

Mercure Szczyrk Resort
Autor: Szymon Starnawski

Mercure pokazuje więc nieco inną stronę turystycznego gigantyzmu: zamiast zajmować kolejny niezabudowany teren, wykorzystuje istniejącą infrastrukturę. Pozostaje jednak pytanie, czy modernizacja odziedziczonej architektury musi oznaczać również tak radykalne zwiększenie jej skali?

Mountain Diamond w Zakopanem: Podhalańska tradycja zamienia się w diamenty

Nie wszystkie hotelowe giganty zmieniają krajobraz wyłącznie swoją skalą. Otwarty pod koniec 2024 roku Mountain Diamond Resort w Zakopanem pokazuje, jak turystyka potrafi przekształcać również lokalną estetykę. Zaprojektowany przez Grzegorza Piksę hotel przy ul. Piłsudskiego proponuje osobliwą interpretację podhalańskiego dziedzictwa, w której tradycyjne rzemiosło spotyka się z ostentacyjnym luksusem. Geometryczne ornamenty zakopiańskie zdobią złocone meble i poduszki, w klamkach w kształcie rombów zatopiono płatki złota, a przed wejściami ustawiono dwumetrowe, połyskujące niedźwiedzie. Nawet oscypki pojawiają się tu w nowej, czekoladowej odsłonie. W apartamencie prezydenckim na gości czekają dwa złote jacuzzi.

Hotel jest więc czymś więcej niż luksusowym obiektem noclegowym. To próba stworzenia nowego języka zakopiańskiej turystyki, w którym regionalne motywy stają się znakami ekskluzywności. 

Mountain Diamond Resort, Zakopane
Autor: Kateryna Reshetniak Mountain Diamond Resort, Zakopane

Czy jest to twórcza reinterpretacja lokalnej tradycji, czy raczej jej podporządkowanie estetyce luksusowego produktu? Mountain Diamond pokazuje, że turystyka przekształca nie tylko panoramy miejscowości, ale również ich kulturową tożsamość. I w tym być może tkwi największy paradoks: przyjeżdżamy w określone miejsca, szukając tego, co je wyróżnia, a następnie budujemy i urządzamy je tak, by coraz bardziej odpowiadały naszym wyobrażeniom o idealnym wypoczynku. Ile z ich pierwotnego charakteru pozostanie, gdy już spełnią wszystkie nasze oczekiwania?

Podcast Architektoniczny
Błażej Ciarkowski. Architektura dawnych domów wczasowych i sanatoriów, czyli jak Polska Ludowa projektowała wypoczynek