Spis treści
- Podziemny rekord na S7 - tunel na zakopiance nie przestaje zadziwiać
- Włoski patent pod polską górą, czyli jak metoda ADECO-RS oszukała naturę
- Betonowy gigant w liczbach. Sześć wież Eiffla pod Luboniem Małym
- Mózg operacji w Skomielnej Białej. Całodobowa straż nad bezpieczeństwem
- Od 170 kamer po inteligentną wentylację
- Co kryją nitki najsłynniejszego tunelu w Polsce?
Podziemny rekord na S7 - tunel na zakopiance nie przestaje zadziwiać
Wydarzenia z ostatniej niedzieli (9.08.2026) potwierdziły, że tunel pod Luboniem Małym jest najważniejszym punktem na trasie prowadzącej pod Tatry. Przez obiekt przejechała rekordowa liczba 54 829 samochodów, co stanowi absolutny szczyt w dotychczasowej eksploatacji trasy.
Wynik ten zdetronizował poprzedni rekord z 10 sierpnia 2025 roku, kiedy to odnotowano o 1,7 tysiąca pojazdów mniej (53 131). Co ciekawe, oba te wyniki padły w niemal identycznych okolicznościach - podczas słonecznych niedziel poprzedzających długi weekend sierpniowy. Statystyki pokazują stały trend wzrostowy: o ile w marcu 2024 roku średnia dzienna wynosiła około 19 tysięcy aut, o tyle obecnie norma to ponad 26 tysięcy pojazdów na dobę. Od momentu otwarcia w listopadzie 2022 roku, przez podziemne nitki przejechały już łącznie 22 miliony pojazdów.
Włoski patent pod polską górą, czyli jak metoda ADECO-RS oszukała naturę
Unikalność tunelu na zakopiance zaczyna się już na etapie jego powstawania. Obiekt drążono przy użyciu wypracowanej w latach 80. we Włoszech metody ADECO-RS (analiza deformacji kontrolowanych w skałach i gruntach). Jest to technologia niezwykle precyzyjna, która pozwala inżynierom na bieżąco monitorować zachowanie górotworu i dostosowywać sztywność obudowy (zarówno tymczasowej, jak i stałej) do realnych nacisków skalnych, uwzględniając przy tym czasowe osłabienie struktury skał.
Budowa tego odcinka drogi ekspresowej S7 była starciem z potęgą fliszu karpackiego. Aby przebić się przez górę, zużyto około 180 ton materiałów wybuchowych, które pomogły wydobyć 600 tysięcy metrów sześciennych materiału skalnego. Obrazowo rzecz ujmując - taką masą kamieni i ziemi można by wypełnić aż 160 basenów olimpijskich.
- Polecamy też: Norwegia tnie koszty, by ratować ogromny tunel dla statków. Czy Stad Ship Tunnel w końcu powstanie?
Betonowy gigant w liczbach. Sześć wież Eiffla pod Luboniem Małym
Skala materiałów wykorzystanych przy inwestycji wartej blisko miliard złotych rzuca wyzwanie wyobraźni. Podczas trwającej sześć lat budowy, wykonawca - firma Webuild (wcześniej znana jako Astaldi) - wykorzystał 190 tysięcy metrów sześciennych betonu. Taka objętość wystarczyłaby do ułożenia 45 kilometrów nawierzchni drogi dwujezdniowej.
Jeszcze bardziej imponują statystyki dotyczące stali - zużyto jej 48 tysięcy ton. To ilość, która pozwoliłaby na wzniesienie sześciu stalowych konstrukcji o masie wieży Eiffla, a i tak zostałoby nieco surowca na siódmą.
Każda z dwóch nitek tunelu ma 2058 metrów długości i oferuje dwa pasy ruchu o szerokości 3,5 metra każdy, uzupełnione o 3-metrowy pas awaryjny. Wysokość skrajni wynosi 4,7 metra, co pozwala na bezpieczny przejazd największych ciężarówek. Co istotne dla przyszłego rozwoju regionu, szerokość użytkowa (14,9 m) została zaprojektowana tak, by w razie potrzeby pas awaryjny mógł zostać przekształcony w trzeci pełnoprawny pas ruchu.
Mózg operacji w Skomielnej Białej. Całodobowa straż nad bezpieczeństwem
Nad płynnością przejazdu i bezpieczeństwem podróżnych czuwa Centrum Zarządzania Tunelem na węźle Skomielna Biała. To nowoczesne centrum dowodzenia, w którym dyspozytorzy pracują w systemie całodobowym, mając podgląd na każdy metr trasy.
Bezpieczeństwo pasażerów wspiera rozbudowana infrastruktura ratunkowa - w tunelu znajduje się 11 nisz ewakuacyjnych (rozmieszczonych co ok. 172,5 m) oraz nisze alarmowe i hydrantowe usytuowane co 86 metrów.
W połowie długości obiektu zaprojektowano również zatokę postoju awaryjnego oraz specjalny przejazd dla służb ratowniczych łączący obie nitki.
Od 170 kamer po inteligentną wentylację
Obiekt jest wręcz naszpikowany elektroniką. Łącznie o bezpieczeństwo dba tu 170 kamer, w tym 26 obrotowych, 114 dedykowanych do wideodetekcji (automatycznie wykrywających niebezpieczne zdarzenia) oraz 30 stałopozycyjnych. System oświetlenia składa się z 3156 punktów świetlnych, pełniących funkcje od orientacyjnych po antypaniczne.
O jakość powietrza i bezpieczeństwo pożarowe dba system wentylacji składający się z 76 wentylatorów strumieniowych oraz 20 wentylatorów kurtyny powietrznej. W przypadku pożaru dyspozytorzy dysponują systemem 119 ręcznych ostrzegaczy oraz 239 czujników dymu. Dodatkowo, przez całą długość nitek rozciągnięte są 4 czujniki liniowe ciepła, zdolne do natychmiastowego wykrycia wzrostu temperatury. W razie awarii, załoga może komunikować się z kierowcami za pomocą 178 głośników emitujących komunikaty głosowe.
Co kryją nitki najsłynniejszego tunelu w Polsce?
Jednym z najbardziej komentowanych elementów infrastruktury jest odcinkowy pomiar prędkości. Na całym dwukilometrowym odcinku obowiązuje restrykcyjne ograniczenie do 70 km/h, choć często elektroniczne znaki pokazują, że można tamtędy przejechać szybciej.
To właśnie dyscyplina kierowców w połączeniu z zaawansowaną technologią sprawia, że mimo rekordowego ruchu, tunel pozostaje jednym z najbardziej przewidywalnych i bezpiecznych odcinków całej drogi ekspresowej S7.
Choć tunel stanowi jedynie 12,3 proc. całego odcinka S7 Lubień - Rabka-Zdrój, to właśnie on jest sercem tej trasy, która w dużej mierze biegnie na wiaduktach i estakadach.
Koszt budowy tunelu pod Luboniem Małym na S7 Zakopiance wyniósł 968,8 mln zł czyli prawie 1 mld zł. Oddano go do użytku 12 listopada 2022 r.
Inwestycja ta na zawsze zmieniła standard podróżowania na południe, skracając czas dojazdu i eliminując karkołomne podjazdy pod Luboń Mały. Kolejne rekordy, na które GDDKiA czeka już w nadchodzącym sierpniu, tylko potwierdzają, jak bardzo ten „miliardowy” tunel był potrzebny polskim kierowcom.