Spis treści
Infrastruktura sama dla siebie
Magazynom, halom i infrastrukturze logistycznej zwykle towarzyszy jeden kolor przewodni: szarość. Powody są przede wszystkim ekonomiczne i technologiczne. Szare płyty należą do najtańszych i najłatwiej dostępnych, dobrze maskują zabrudzenia, a ich kolor stosunkowo wolno blaknie pod wpływem promieniowania UV. Przede wszystkim jednak tego typu obiekty projektuje się tak, by były tanie i maksymalnie efektywne. O ich wyglądzie decyduje więc rachunek ekonomiczny, a nie estetyka czy potrzeba dopasowania do sąsiedniej zabudowy – często dlatego, że tej zabudowy właściwie nie ma. Hale i magazyny powstają na obrzeżach miejscowości, wśród dróg, placów manewrowych i pól. Infrastruktura logistyczna żyje, przynajmniej pozornie, sama dla siebie. Skoro nie wychodzi z domu, nie musi się stroić.
Budynek zaprojektowany przez Impepinable Studio nie jest ani halą, ani magazynem, ale wyrasta właśnie z takiego otoczenia. To biurowiec wzniesiony w krajobrazie rolno-przemysłowym, którego skalę wyznaczają duże pojazdy, infrastruktura logistyczna i obiekty produkcyjne. Kompleks znajduje się przy drodze krajowej oddzielającej go od El Peral, niewielkiej miejscowości liczącej około 660 mieszkańców. Z pozostałych stron otaczają go rozległe pola uprawne i infrastruktura techniczna.
Elastyczne biura dla różnych grup
Nowy budynek biurowy Agrosemillas powstał równolegle z ponad 4500 m² hal produkcyjnych i magazynowych. Wszystkie obiekty korzystają z podobnych materiałów, technologii i rozwiązań konstrukcyjnych. Przy realizacji wykorzystano przede wszystkim kompetencje dostępne na miejscu – pracowali przy niej m.in. kowal i hydraulik z pobliskiej wsi, cieśle z sąsiedniej miejscowości oraz lokalne ekipy budowlane; miało to w efekcie bezpośredni wpływ na rozwiązania techniczne i prosty, przemysłowy charakter architektury.
Czytaj także: Zbudują centrum logistyczne z drewna, słomy i dla ludzi. Nie każdy postęp da się zmierzyć wydajnością
Biura zaprojektowano z myślą o różnych grupach pracowników – od osób związanych z obsługą magazynów po inżynierów, których zadania i tryb pracy zmieniają się w zależności od okresu w roku. Zmienny jest także skład kadry. Wnętrza mają umożliwiać zarówno pracę zespołową, jak i skupienie w otoczeniu zdominowanym przez produkcję, logistykę i związany z nimi (często ciężki do złagodzenia) hałas.
Elastyczność nie oznacza jednak przypadkowości. Plan podzielono na trzy czytelne pasma: otwarte stanowiska pracy, zaplecze oraz sale konferencyjne i laboratoria. Osobne wejścia odpowiadają różnym przepływom pracowników i logistyki.
Siedziba zachowuje przemysłowy charakter zakładu
Głównym elementem konstrukcji są cztery ponownie wykorzystane kontenery transportowe ustawione na betonowym cokole, wspólnym z sąsiednimi halami. Kontenery otwarto z dwóch stron i zestawiono tak, aby utworzyły ząbkowany profil dachu - pełniący także funkcje swoistego detalu architektonicznego. Powstałe w ten sposób świetliki skierowano na północ, dzięki czemu do wnętrz dociera równomierne światło dzienne bez nadmiernego nasłonecznienia. Na fragmentach dachu pomiędzy nimi znalazły się powierzchnie przeznaczone pod eksperymentalne uprawy związane z działalnością firmy.
Architektura ma również zaznaczać zmianę, którą przechodzi samo Agrosemillas. Firma związana dotąd przede wszystkim z produkcją nasion rozwija działalność w kierunku nowych technologii i rozwiązań środowiskowych. Nowa siedziba zachowuje przemysłowy charakter zakładu, ale przy tym otrzymała bardziej nieformalny wizerunek. Najbardziej widocznym elementem są firmowe kolory – intensywna zieleń i żółć – zastosowane bezpośrednio na elewacjach. Pojawiają się w nich także nieliczne, duże okrągłe otwory; wyposażono je w ręcznie obsługiwane okiennice, przesuwne przesłony, pozwalające w zależności od potrzeb otworzyć wnętrza na otoczenie lub wyraźnie je od niego odseparować.