Spis treści
- Drugie życie budynków po rozbiórce. Fundacja BRDA
- Konstrukcja, która zamieniła się w zbędny odpad
- Kwartał Dworcowa. Ingerencja w zabudowę "była nieunikniona"
- Gruz - cena, jaką budynki zapłacą za nowe funkcje
- Chodniki, drogi, ogrody i fundamenty czekają na kruszywo
- Gruz w praktyce. Czy zależy nam na recyklingu odpadów betonowych?
Drugie życie budynków po rozbiórce. Fundacja BRDA
Każda rozbiórka lub zmiana funkcji budynku wymaga przemyślenia dalszego losu nie tylko materiałów budowlanych, które w dużej mierze staną się odpadami, ale także wyposażenia i elementów wykończeniowych. Choć w kontekście nowej inwestycji mogą wydawać się zbędne, fizycznie pozostają niezmienione – zajmują tyle samo miejsca, a niektóre z nich nadal mogą pełnić swoją funkcję, nawet poza terenem budowy.
Czytaj także: Hotel zostanie zburzony, więc uratowali z niego co się da. Wynieśli 40 ton mebli, ścian i drzwi. Czas na demontaż okien
Wielu deweloperów stojących przed takim wyzwaniem zgłasza się do Fundacji BRDA - młodej organizacji, która od kilku lat konsekwentnie promuje ponowne wykorzystanie materiałów w budownictwie, architekturze i designie. W ramach swojej misji fundacja organizuje lokalne inicjatywy społeczne i pomocowe. Jej członkowie zrealizowali już około dwudziestu kilku projektów polegających na rozdysponowaniu mebli i materiałów wykończeniowych. Jak dotąd największą z nich była współpraca z Hotelem Felix, w ramach której organizacja wyniosła i uratowała 4287 przedmiotów.

i

i
Konstrukcja, która zamieniła się w zbędny odpad
Jak przyznają członkowie Fundacji, najłatwiejszy jest odzysk wyposażenia ruchomego – mebli, oświetlenia, tekstyliów. Kolejny poziom trudności stanowią takie elementy jak okładziny ścienne, drzwi, okna czy balustrady. Największym wyzwaniem pozostaje jednak ponowne wykorzystanie konstrukcji budynku – w przypadku Hotelu Felix, wielkiej płyty. Teoretycznie, część elementów mogłaby posłużyć do stworzenia małej architektury, np. altan rowerowych czy osłon śmietnikowych, które mogłyby pozostać na terenie przyszłej inwestycji - bowiem wg. obowiązującego prawa, odpadem staje się każdy materiał, który "opuszcza plac budowy i nie ma cech handlowych".
Czytaj także: Piotr Grochowski: Odzyskany element traktuję jak surowiec, nie odpad. Z krzesła bez atestu można korzystać przez 30 lat
Innym aspektem, który utrudnia ponowne użycie materiałów konstrukcyjnych, jest brak odpowiednich paszportów materiałowych. Wymagany rejestr składu i pochodzenia elementów budowlanych szczególnie utrudnia ponowne wykorzystanie zasobów. Do tego dochodzi kwestia bezpieczeństwa - część materiałów, choć możliwa do odzyskania, zawiera problematyczne domieszki, jak azbest czy inne szkodliwe substancje. Wiele budynków powstałych w czasach szybkiego "boom'u gospodarczego" cechuje niska jakość materiałów, które w efekcie nie spełniają odpowiednich standardów.
Kwartał Dworcowa. Ingerencja w zabudowę "była nieunikniona"
Jedną z najgłośniejszych obecnie inwestycji, która wygeneruje wyjątkowo dużą ilość odpadów budowlanych, jest rewitalizacja Kwartału Dworcowa w Katowicach. Jak przyznają architekci, w ramach prac rozbiórkowych szacuje się uzyskanie ok. 3.000 m3 gruzu. Dla zobrazowania skali, przeciętny kontener przeznaczony do wywozu gruzu ma objętość 7m3. Do utylizacji 3 000 m3 będzie więc niezbędne użycie ponad 400 takich kontenerów.
Projekt rewitalizacji Kwartału Dworcowa zakłada, że około 85% zabudowy będzie wzniesione od podstaw. 11 istniejących kamienic zostanie zamienione w hotele, lokale gastronomiczne, biura i punkty usługowe. Pod całą inwestycją powstanie poziom podziemny, mieszczący niezbędną infrastrukturę techniczną i miejsca parkingowe. Jak podkreślają architekci, ze względu na konieczność dostosowania przestrzeni do nowych funkcji, ingerencja w istniejącą zabudowę była nieunikniona. Wnętrze kwartału zostało zaprojektowane niemal od podstaw.
Tomasz Konior z biura Konior Studio, zapytany o dalszy los materiałów uzyskanych z rozbiórki, dzieli je na kilka kategorii. W kwestii materiałów nadających się do ponownego użycia, takich jak m.in. stolarka okienna i drzwiowa, stwierdza:
Jeśli ich stan będzie wystarczająco dobry, zostaną przekazane do ponownego użycia np. w innych inwestycjach, organizacjach charytatywnych lub składach budowlanych. Uszkodzone lub zużyte elementy zostaną rozebrane na części składowe i przekazane do recyklingu (np. metalowe elementy do złomowania, drewno do odzysku energetycznego).
Z kolei odpady, które nie nadają się do ponownego wykorzystania, zostaną "przekazane instytucjom przetwarzania odpadów zgodnie z przepisami prawa", a także będą "poddane recyklingowi, w oparciu o odpowiednie technologie".

i

i
Gruz - cena, jaką budynki zapłacą za nowe funkcje
Jeszcze inaczej ma się sprawa w przypadku gruzu, którego - przypomnijmy - ilość szacuje się na 3.000 m3. Architekt zapowiada, że "materiały pochodzące z rozbiórki i nadające się do odzyskania, takie jak drewniane belki stropowe, więźba dachowa oraz cegły, z których wykonano większość ścian, zostanie przekazana do firm zajmujących się obróbką w celu ponownego wykorzystania w procesie budowlanym". O reszcie odpadów, które powstaną z wyburzenia konstrukcji budynku, mówi:
Gruz budowlany częściowo zostanie kruszony i ponownie wykorzystany na potrzeby inwestycji, np. jako podbudowa pod drogi lub fundamenty. W przypadku braku możliwości wykorzystania na miejscu trafi do firmy zajmującej się recyklingiem gruzu.
Chodniki, drogi, ogrody i fundamenty czekają na kruszywo
Gruzu nie można wyrzucić do zwykłego miejskiego śmietnika, dlatego firmy oferujące jego utylizacje - np. Gruz Gang czy Gruz Park - cieszą się sporą popularnością. Jedną z oferowanych przez nie usług jest wywóz gruzu w kontenerach lub workach. Jak czytamy na stronie firmy Gruz Pak:
Po odebraniu gruzu zostanie on poddany utylizacji. (...) Proces ten polega na dokonaniu wstępnej selekcji, a następnie dokładnym pokruszeniu materiału, który może zostać ponownie wykorzystany, np. do budowy chodników, parkowych alejek, małych parkingów, czy też fundamentów. Gruz nienadający się do użycia zostaje wywieziony w wyznaczone do tego celu miejsce, czyli składowisko odpadów innych niż niebezpieczne i obojętne.
Odpady, które zostały szczególnie mocno zmielone mogą stać się surowcem do produkcji mieszanek budowlanych, zapraw i klejów. Taki materiał może być także użyty w ogrodnictwie. Jak czytamy na stronie Group Skip, firmy reklamującej się jako "najtańszy wynajem kontenerów na gruz i odpady":
Poza tym, że można maksymalnie wykorzystać jego [gruzu] właściwości, jego recykling jest również prosty. Gruz nie wymaga obróbki termicznej ani chemicznej, jak ma to miejsce w przypadku innych odpadów, takich jak szkło czy tworzywa sztuczne. Wystarczy go oczyścić z zanieczyszczeń i rozkruszyć na mniejsze kawałki, aby mógł być ponownie wykorzystany w budownictwie.

i
Gruz w praktyce. Czy zależy nam na recyklingu odpadów betonowych?
Współczesne budownictwo często jednak stosuje materiały, które nie mogą być poddane recyklingowi w formie kruszywa budowlanego, co - z ekologicznego punktu widzenia - stanowi spore wyzwanie. Do takich materiałów należą m.in. płyty kartonowo-gipsowe, tynk, gips, beton komórkowy, silikat oraz pustaki szlakowe i żużlowe. Ze względu na ich kruchość klasyfikuje się je jako odpady mieszane.
Inną kwestią jest brak świadomości dotyczącej pełnych zalet ponownego użycia gruzu. Jak zauważa Anna Dziedzic w tekście Jak budować drogi i kolej z niskim śladem węglowym, "wykorzystywanie gruzu betonowego z rozbiórek i wyburzeń sprawia, że ślad węglowy produkowanego z przetworzonego w ten sposób kruszywa i dalej mieszanki betonowej jest niższy od zwykłego wysokoemisyjnego cementu". Tylko czy w Polsce komuś zależy na recyklingu odpadów betonowych? Przywołane w tekście słowa Andrzeja Losora, członka zarządu firmy Heidelberg Materials Polska świadczą o tym, że to, co nazywa się recyklingiem gruzu betonowego, nie zawsze nim jest:
W naszym kraju produkujemy około 8 milionów ton odpadów budowlanych. Oficjalne statystyki pokazują, że zagospodarowujemy 80 procent z nich. Ale „zagospodarowujemy” w taki sposób, że wrzucamy go do dziury. I udajemy, że nie ma tematu, że to znakomita rzecz do stabilizacji gruntów. Tylko, że my w żaden sposób tego nie kontrolujemy. To nie ma nic wspólnego z recyklingiem.
