Spis treści
Ta wieża zmieniła codzienne życie mieszkańców Ełku
Aby zrozumieć fenomen wieży ciśnień w Ełku, musimy cofnąć się do końca XIX wieku. To właśnie wtedy, najprawdopodobniej w 1895 roku, u zbiegu dzisiejszych ulic 11 Listopada i Kajki wzniesiono budowlę, która miała na zawsze odmienić standard życia ełczan. Powstanie obiektu na dawnym Przedmieściu Garncarskim było ważnym elementem modernizacji miasta, oznaczającym wejście Ełku w epokę nowoczesnych sieci sanitarnych i doprowadzenie bieżącej wody bezpośrednio do mieszkań.
Mieszkańcy podłączeni do sieci nie musieli już regularnie chodzić z wiadrami do studni, pomp podwórzowych czy innych punktów poboru. Łatwiejsze stało się gotowanie, pranie, sprzątanie i mycie. Nie trzeba było tak starannie planować zapasów ani przechowywać dużych ilości wody w naczyniach.
Data budowy ełckiej wieży kryje w sobie pierwszą z wielu zagadek. Choć rejestr Narodowego Instytutu Dziedzictwa oraz publikacje Muzeum Historycznego w Ełku wskazują na rok 1895, to w archiwalnych dokumentach natrafić można na ślady wątpliwości. Na karcie ewidencyjnej zabytku z 1987 roku pierwotny zapis o budowie na „początek XX w.” został przekreślony, a nad nim dopisano rok 1897. Ta rozbieżność do dziś nie doczekała się jednoznacznego wyjaśnienia. Monumentalny gmach stanął na wzniesieniu, stając się dominantą okolicy, i przez kolejne osiemdziesiąt lat, aż do lat 70. XX wieku, nieustannie tłoczył płyn do miejskich domów jako serce lokalnego systemu wodociągowego.
- Czytaj też: Kiedyś zamek krzyżacki, potem areszt śledczy i kompletna ruina. Teraz zamek w Ełku zmienia się w hotel
Jak działała wieża ciśnień?
System opierał się na sile grawitacji. Woda zgromadzona w stalowym zbiorniku, umieszczonym w najwyższej, poszerzonej partii wieży, dzięki wysokości słupa wody uzyskiwała odpowiednie ciśnienie. Wieża magazynowała wodę, wyrównywała dobowe różnice między stałą wydajnością pomp a zmieniającym się poborem, stabilizowała ciśnienie w rurociągach oraz stanowiła rezerwę na wypadek awarii.
Neogotyk i eklektyzm z czerwonej cegły - detale architektoniczne i bezimienny projektant
Ełcka wieża to znakomity przykład eklektyzmu końca XIX wieku z silnymi odniesieniami do neogotyku. Określenie to jest precyzyjniejsze niż nazywanie jej czysto neogotycką, ponieważ budowla zgrabnie łączy rygorystyczną strukturę inżynieryjną z historyzującym detalem.
Obiekt wznosi się na wysokość około 38 metrów. Budowla ma 5 kondygnacji, kubaturę około 2890 m³ oraz 384 m² powierzchni użytkowej. Posadowiono ją na betonowych fundamentach, na których wznoszą się grube, ceglane mury.
Pierwsza, druga oraz najwyższa kondygnacja są w pełni otynkowane, co tworzy harmonijny kontrast z surowym, ceglanym trzonem środkowym (obejmującym poziom trzeci i czwarty). Poszczególne części wieży zostały rozgraniczone za pomocą dekoracyjnych, kordonowych gzymsów arkadowych, które umieszczono na stykach między drugą a trzecią oraz czwartą a piątą kondygnacją, co nadaje bryle wyważone proporcje.
Pierwsze dwie kondygnacje zostały rozplanowane na planie regularnego ośmioboku i wykończone eleganckim, głębokim boniowaniem. W tej monumentalnej podstawie osadzono główne drzwi wejściowe, które umieszczono w masywnym portalu z czerwonej cegły.
Środkową, zwężającą się ku górze część elewacji wykonano z nieotynkowanej czerwonej cegły, gdzie rytm wyznaczają neogotyckie, ostrołukowe okna. Całość tego inżynieryjnego dzieła wieńczy efektowny, kopulasty dach wyposażony w ozdobne lukarny oraz wieńczącą szczyt ośmioboczną latarnię z iglicą, która doskonale zamyka całą kompozycję.
Wewnątrz ponad podziemiem, w którym pracowały pompy, zastosowano ognioodporny strop Kleina, natomiast wyższe kondygnacje rozdzielają stropy drewniane.
Tożsamość projektanta tego dzieła pozostaje zagadką. Nazwiska architekta na próżno szukać w rejestrach NID czy kartach ewidencyjnych, niewykluczone, że autor projektu jest gdzieś zapisany w jakimś dokumencie w niemieckich archiwach państwowych.
- Zobacz też: Odbudowane zamki w Polsce – nowa tożsamość czy fałsz historyczny? Stare zmieniają się w nowe
Służyła wodociągom, teraz jest w niej Muzeum Kropli Wody
Rozwój nowoczesnych systemów pompowych sprawił, że ełcka wieża w latach 70. XX wieku ostatecznie zakończyła swoją służbę wodociągową.
W latach 70. przebudowano jej parter do funkcji administracyjnych, a w 1985 r. zewnętrzne tynki pomalowano emulsją ochronną. W 1987 r. budynek użytkował „Rejonowy Zakład Kamieniarski”. Elementy konstrukcyjne były w dobrym stanie, a dawne urządzenia wciąż sprawne. Przełomem było wpisanie wieży do rejestru zabytków 12 sierpnia 1994 roku.
W kolejnych latach gospodarzem wieży zostało Stowarzyszenie Mniejszości Narodowej Niemieckiej „Mazury” w Ełku. Przejęcie obiektu przez Stowarzyszenie „Mazury” w 1994 r. było możliwe dzięki pieniądzom przekazanym przez hamburskiego przedsiębiorcę Heinricha Westphala.
Członkowie stowarzyszenia tchnęli w mury wieży zupełnie nowe życie, tworząc w niej unikalne Muzeum Kropli Wody.
W jego zbiorach znalazły się maszyny pompujące, zabytkowe pompy strażackie, tradycyjne naczynia i gąsiory do przechowywania wody, a także bogata kolekcja historycznych fotografii Ełku z przełomu XIX i XX wieku. Wieża zyskała też nową rolę jako popularny punkt widokowy, a jej unikalną architekturę po zmierzchu podkreślała efektowna iluminacja.
Obecnie ełcka wieża ciśnień ma być remontowana. Z tego powodu Muzeum Kropli Wody oraz punkt widokowy zostały tymczasowo zamknięte dla zwiedzających.