– Covid zmienił życie wszystkich ludzi, w tym nasze. To dzięki pandemii zapadła decyzja o zakupie działki i budowie nowego, wymarzonego domu – mówi Artur Cygański, właściciel Osady Bielawy.
Nowy dom miał być odpowiedzią na zmianę stylu życia i potrzeb. Inwestorzy od początku wiedzieli, czego szukają: dużej przestrzeni, kontaktu z naturą i miejsca, które pozwoli zwolnić.
– Mieliśmy jasno sprecyzowane oczekiwania co do nowego miejsca: działka musi być duża, z lasem… kochamy także wodę, więc w planach była budowa stawu.
Po miesiącach poszukiwań udało się znaleźć działkę w Konarskiem, w gminie Kórnik pod Poznaniem. Jednak o wyborze nie zdecydowała wyłącznie lokalizacja.
– Zgłębiliśmy historię terenu, na którym jest położona działka i okazało się, że historycznie była to Osada Leśna Bielawy. Teren znajduje się na łąkach w otulinie leśnej, co sprawia, że miejsce jest magiczne. Zakochaliśmy się w nim od pierwszego wejrzenia.
Już wtedy było jasne, że architektura nie może konkurować z otoczeniem, ale musi z nim współpracować.
Spis treści
Projekt oparty na doświadczeniu i świadomych decyzjach
Dla inwestorów nie była to pierwsza budowa, dlatego od początku podeszli do procesu bardzo konkretnie.
– Jako że jest to nasz trzeci dom, wszystkie elementy zostały skrupulatnie zaprojektowane. Dokładnie wiedzieliśmy, jak ma wyglądać bryła oraz układ pomieszczeń.
Etap projektowy wraz z uzyskaniem pozwolenia na budowę trwał sześć miesięcy. Założenie było proste – stworzyć dom nowoczesny, ale zakorzeniony w miejscu. Powstała zwarta, wyważona bryła z klasycznym, dwuspadowym dachem, której proporcje i materiały nawiązują do historycznej zabudowy osadniczej.
– Chcieliśmy również, aby dom idealnie wpasował się w otoczenie oraz nawiązywał do historii miejsca, dlatego cała bryła została obłożona płytkami ze starej ciętej cegły, co było niezwykle pracochłonnym etapem inwestycji.
Naturalna faktura cegły, zestawiona z włoską dachówką typu mnich–mniszka, buduje wrażenie domu obecnego w krajobrazie od lat, mimo jego współczesnego charakteru.
Gdy stolarka i ogrodzenie stają się częścią projektu
W tej realizacji dużą rolę odegrała konsekwencja materiałowa. Stolarka, ogrodzenie i brama nie zostały potraktowane jako osobne elementy techniczne, ale jako integralna część architektury.
– Bardzo istotnym dla nas elementem był również wybór koloru stolarki okienno-drzwiowej. Poszukiwaliśmy rozwiązania, które nada budynkowi unikatowego charakteru i pozwoli, aby przyroda połączyła się z bryłą domu.
Wybór padł na kolor HI smoky green od WIŚNIOWSKI – subtelny, przygaszony odcień zieleni, który zmienia odbiór elewacji w zależności od światła i pory dnia. W zestawieniu z cegłą oraz naturalnym otoczeniem tworzy spokojną, spójną kompozycję.
W domu zastosowano aluminiowe okna WIŚNIOWSKI w kolorze HI smoky green, które podkreślają rytm elewacji i jednocześnie otwierają wnętrza na ogród oraz staw.
Strefę wejścia i komunikacji uzupełniają drzwi zewnętrzne CREO, zaprojektowane jako wyraziste, ale oszczędne formalnie akcenty. Ich minimalistyczny charakter dobrze koresponduje z architekturą budynku.
Integralnym elementem całości stała się również brama garażowa PRIME, której wykończenie pozwoliło zachować jednolity charakter frontowej elewacji, bez dominowania nad architekturą.
Kompozycję domyka lekkie wizualnie, rytmiczne i dopasowane do geometrii domu ogrodzenie MODERN AW.10.115. Dzięki temu granica posesji nie odcina krajobrazu, ale naturalnie prowadzi do wnętrza inwestycji.
W części technicznej zastosowano także drzwi stalowe płaszczowe ECO, utrzymując spójność materiałową całego założenia.
Budowa trwała 18 miesięcy.
Efekt końcowy to nie tylko nowy dom, ale przestrzeń zaprojektowana wokół codzienności – z widokiem na wodę, otwarta na las i dopracowana w najmniejszych detalach.