Architektoniczny składak z NRD wejdzie w XXI wiek. Teatralna 9 w Sosnowcu zmieni się za 31 milionów złotych

W pejzażu polskich miast budynki typu Lipsk przez dekady uchodziły za symbol seryjnej tymczasowości i architektonicznej sztampy. Dziś te stalowe szkielety stają się poligonem dla ambitnych termomodernizacji, udowadniając, że modularna konstrukcja z lat 70. może być doskonałą bazą dla nowoczesnego budownictwa energooszczędnego. Sosnowiec właśnie ogłosił start takiej inwestycji dla biurowca przy ul. Teatralnej 9 - jednego z najwyższych i najlepiej zachowanych obiektów tego typu w kraju. Za ponad 31 milionów złotych ten 11-piętrowy kolos, będący świadkiem gierkowskiej prosperity, przejdzie całkowitą przemianę elewacji, instalacji i wnętrz i dzięki wizji pracowni Paradox z Tychów, zamiast zniknąć z mapy miasta, ma być wizytówką zielonej transformacji Zagłębia.

Teatralna 9. Sosnowiecki rekordzista typu Lipsk

Wybudowany w 1978 roku biurowiec przy ul. Teatralnej 9 w Sosnowcu jest obiektem wyjątkowym w skali Polski. Choć system „Lipsk” kojarzy się zazwyczaj z niskimi, 5-6 kondygnacyjnymi budynkami administracyjnymi, sosnowiecka realizacja pnie się aż na 11 pięter nadziemnych, osiągając wysokość ponad 42 metrów. To czyni go jednym z najwyższych budynków wykonanych w tej technologii w kraju, a być może i w całym dawnym bloku wschodnim.

Obecnie budynek, w którym mieszczą się m.in. Sąd Okręgowy i wydziały Urzędu Miejskiego, zachował swój surowy, modułowy charakter. Jego architektura opiera się na stalowym szkielecie nośnym, który wyposażono w lekkie ściany osłonowe z charakterystycznymi pasmami okien. Niestety, jak większość budynków z tamtego okresu, elewacja szczytowa wykończona jest szkodliwymi płytami azbestowo-cementowymi, a izolacyjność cieplna obiektu daleko odbiega od współczesnych norm.

Wnętrza charakteryzują się jednak dużą elastycznością, co pozwoliło przez blisko 50 lat na swobodne adaptowanie powierzchni biurowych dla różnorodnych instytucji.

Projekt pracowni Paradox i koszty inwestycji

Za nową twarz sosnowieckiego giganta odpowiada pracownia architektoniczna PARADOX z Tychów. Projektanci postawili na zieloną transformację, która nie tylko odmieni estetykę, ale przede wszystkim ograniczy zużycie energii. 

Ważnym elementem będzie usunięcie azbestu i montaż nowej, nowoczesnej fasady wentylowanej. Co istotne, autorzy projektu zdecydowali się na nawiązanie do pierwotnego, rytmicznego układu fasad, co pozwoli zachować historyczną tożsamość biurowca przy użyciu współczesnych materiałów.

Łączny koszt tej operacji to około 31,4 miliona złotych. Finansowanie opiera się na preferencyjnej pożyczce z Banku Gospodarstwa Krajowego w wysokości ponad 22,4 mln zł (oprocentowanie 1 proc.), natomiast pozostałe 9 mln zł to środki własne Agencji Rozwoju Lokalnego S.A. Zakres prac, które mają zakończyć się w grudniu 2028 roku - dokładnie w 50. rocznicę oddania budynku - jest imponujący i obejmuje termomodernizację, czyli docieplenie ścian, stropów i fundamentów oraz wymianę całej stolarki okiennej i drzwiowej. Zaplanowano wymianę systemu centralnego ogrzewania, montaż klimatyzacji z funkcją pompy ciepła oraz wdrożenie inteligentnego systemu zarządzania budynkiem (BMS).Zmieni się też system wentylacji - z archaicznej wentylacji grawitacyjnej na mechaniczną z odzyskiem ciepła (rekuperacją).W planach jest także wymiana dwóch istniejących wind oraz dobudowę trzeciego szybu zewnętrznego, przystosowanego do potrzeb ekip ratowniczych.Wnętrza dostaną oświetlenie LED, modernizację instalacji ppoż. oraz pełne dostosowanie obiektu do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

Budynki typu Lipsk, czyli prefabrykowany import z NRD

Skąd w ogóle wzięły się w Polsce „Lipski”? Nazwa pochodzi od miasta Lipsk (Leipzig), gdzie pod koniec lat 60. w państwowym kombinacie VEB Metalleichtbaukombinat Leipzig opracowano system prefabrykowanych budynków szkieletowych. System nie miał jednego projektanta. To była praca zbiorowa.

W Polsce lat 70., pod rządami Edwarda Gierka, zapotrzebowanie na szybkie i tanie budownictwo biurowe było ogromne - technologia tradycyjna była zbyt wolna, dlatego zakupiono w NRD kompletną licencję przemysłową. 

Budynki te potocznie nazywano „domami z paczki”, ponieważ wszystkie elementy - od stalowego szkieletu po prefabrykowane stropy i aluminiowe profile elewacji - przyjeżdżały na budowę samochodami i były składane niczym ogromny zestaw konstrukcyjny. Największą zaletą systemu był czas montażu, bo szkielet można było postawić w kilka tygodni. Choć system był modularny i nowoczesny wizualnie (charakterystyczne kolorowe pasma szyb), borykał się z problemami typowymi dla PRL - niedokładnością montażu, słabym ociepleniem i stosowaniem azbestu w izolacji.

Wizualizacja budynku przy ul. Teatralnej 9 w Sosnowcu po modernizacji
Autor: UM Sosnowiec/ Materiały prasowe Wizualizacja budynku przy ul. Teatralnej 9 w Sosnowcu po modernizacji - wg proj. PARADOX z Tychów

Opolska inspiracja - stalowa konstrukcja jako baza nowoczesności

Sosnowiec nie jest pierwszym miastem, które dostrzegło potencjał w starych „Lipskach”. Spektakularną metamorfozę przeszedł gmach Politechniki Opolskiej, gdzie przebudowę rozpoczęto w 2022 roku. W takim właśnie budynku mieściły się Wydział Inżynierii Produkcji i Logistyki oraz biblioteka Politechniki Opolskiej. Inwestycja związana z modernizacją tego obiektu o wartości ponad 51 mln zł pokazała, że z dawnego Lipska warto zostawić jedynie metalową konstrukcję. Inżynierowie wzmocnili tam stalowy szkielet z lat 80., a następnie ubrali go w grafitową, nowoczesną fasadę, łączącą panele elewacyjne ze szkłem.

Podobnie jak w planach dla Sosnowca, opolska modernizacja postawiła na samowystarczalność energetyczną. Wykorzystano energię słoneczną do napędu pomp ciepła, a otoczenie budynku wzbogacono o parkingi z zadaszeniami fotowoltaicznymi. Przykład ten udowadnia, że budynki typu Lipsk nie muszą być wyburzane, a dzięki trwałej stalowej ramie mogą służyć przez kolejne dekady jako ultranowoczesne, niskoemisyjne biurowce.

Zobacz, jak wyglądała przebudowa "Lipska" Politechniki Opolskiej

MuratorPlus: Zazielenianie Katowice Airport
Podcast Architektoniczny
Asman i Pieniężny. Niewidzialni architekci i bieda-architektura